Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Przewodnik Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Piątek, 05.04.2002 00:00

Masturbacja, onanizm, samogwałt...

Podziel się Tweetnij Skomentuj (775)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (775)

Cała prawda o banalnej przyjemnoœci

Robią TO niemal wszyscy, ale nikt nie chce się to TEGO przyznać. Z licznych badań wynika, że około 94 procent mężczyzn i ponad 80 procent kobiet masturbuje się często lub regularnie. Wokół popularnego "walenia konia" narosło mnóstwo legend, kłamstw i półprawd. A jednak, mimo wyraźnego rozluźnienia obyczajów, temat należy w Polsce do wstydliwych. W internetowej wyszukiwarce Innej Strony, słowa takie jak "onanizm" czy "masturbacja" wpisywane są kilkaset razy dziennie. Znaczy to, że czytelnicy, szczególnie młodzi, poszukują informacji na temat, który ich nurtuje. Nie ma nadziei, by w bliższej perspektywie uczniowie polskich szkół mogli dowiedzieć się czegokolwiek sensownego na temat procesu rozwoju seksualnego człowieka. A praktyka onanizmu jest ważnym etapem tego rozwoju. Najwięcej szkodliwych bredni rozprzestrzenia na temat masturbacji Kościół. Pod wpływem jego średniowiecznych dogmatów pozostaje niestety spora część młodzieży. Jeśli więc chcesz poznać kilka faktów na temat onanizmu - przeczytaj!

Trudno sobie dziś wyobrazić, że jeszcze kilkadziesiąt lat temu, onanizm uważano za źródło wielu chorób i seksualną dewiację. Uczone prace teologiczne, medyczne i naukowe na ten temat liczyć można w setki. W opublikowanej w 1774 roku książce niejakiego Tissot pod tytułem "Dysertacja o samogwałcie i chorobach przez niego wywoływanych" czytamy, że powoduje on gruźlicę, zanik szpiku kostnego, paraliż, impotencję, zapóźnienie umysłowe, epilepsję i tak dalej... Plagę onanizmu u dorastających dzieci miał zwalczać wierszyk:
"Gdy grzeszne poczujesz pożądanie
Pomyśl czym prędzej co się tobie stanie
O tym że ci rychło uschnie ręka
I że czeka cię w piekle wieczysta udręka!"
Stosownie do tej wizji, histeryczna była reakcja rodziców, którzy przyłapali swe uciechy na "waleniu konia". Niektórzy chłopcy musieli zakładać na noc konstrukcję, przypominającą pas cnoty lub nosić sztywne rękawiczki. Medycy oferowali także druciane klateczki na genitalia, uniemożliwiające erekcję. Dziś wiemy, że nocna erekcja jest naturalnym i zdrowym odruchem organizmu. Zapobieganie jej jest zdecydowanie szkodliwe. Jeszcze na początku tego stulecia, w Stanach Zjednoczonych zgłaszano do Urzędu Patentowego różne praktyczne "urządzenia antymasturbacyjne."

W wydanej w 1930 roku w Poznaniu książce "Nowe lecznictwo przyrodnicze", niejaki F.E. Bilz, lekarz, pisze: ?Samogwałt należy do dziedziny cielesnych występków i polega na nienaturalnym zaspokajaniu popędu płciowego, przez co zwyrodnienie i zupełne zrujnowanie następuje. Oznaki tego przestępku są następujące: zamknięte usposobienie, nieukontentowanie i niechęć do zabawy i pracy. Dzieci takie lub młodzieńcy unikają obcego badania, przebywają chętnie na samotnych miejscach, np. w komórce, leżą chętnie w łóżku nie śpiąc, trzymając ręce pod pierzyną, a we śnie zawsze przy częściach płciowych. Tak samo chodzą też chętnie na ustęp.
Po opuszczeniu takich samotnych miejsc wyglądają rozdrażnieni z zaczerwienionym obliczem, osobliwem blaskiem oczu. Powoli staje się mowa zająkliwą, głos słabym, włosy bez połysku rozczepywają się na końcach i wypadają łatwo. Skoro w dziecku przestępek ten zapadł, wtenczas trzeba mu uwagę zwrócić na niebezpieczność czynu tego, co szczególnie ojciec, wychowawca, szwagier lub wuj, lekarz lub inne osoby, przed którymi dzieci respekt mają, uczynić powinni. Podług okoliczności powinny także kary następować. Przede wszystkim powinni rodzice na dziecko dać baczenie, nie trzeba się obawiać mozołu i kilka razy w nocy do łóżka przystąpić i pierzynę zrzucić, bez względu na to, czy śpi czy nie. Zagrożone takimi badaniami i podszukiwaniami, nie odważy się dziecko to na wykonanie swego przestępku, jeżeli jednakowoż uczyni, wtenczas wdziewa mu się bardzo grube rękawiczki bez palców, które nad ręką mocno zawiązać trzeba. Trzeba także lekarzem zagrozić. Żaden występek nie jest na całej ziemi tak rozpowszechniony jak niniejszy, żaden tak łatwo do wykonania jak ten".

A oto kwiatek z czasów nowszych: W wydanej w 1993 roku książce "Zanim wybierzesz", która decyzją Ministerstwa Edukacji Narodowej zalecona została zalecona do użytku szkolnego na poziomie szkoły ponadpodstawowej, czytamy, że "Onanizujący się uczeń jest ?na liście przegranych?; jeśli będzie nadal uprawiał samogwałt, czeka go ?życie w ciągłym poczuciu zniewolenia?, ?deformacja popędu?, ?zaburzenia w kontaktach z płcią odmienną?, ?może rozwinąć się w nim orientacja homoseksualna?, odniesie ?szkodę na własnej osobowości?, ?pojawi się niemożność, aby uczyć się czekać na cokolwiek?, ?spadnie zdolność opanowania frustracji?. Ostatecznie w przyszłym małżeństwie ?może dojść do zaburzeń we współżyciu?.

Tekst pod tytułem "Samogwałt" autorstwa dwóch księży, Karola Meissnera i Bolesława Suszki, opublikowany w jednym z katolickich serwisów internetowych jest tak gigantycznym nagromadzeniem bredni, że można powziąć uzasadnione podejrzenie na temat stanu umysłowego autorów w sutannach. Powtarzają oni obalone od dziesięcioleci bzdury o fatalnych skutkach onanizmu, takich jak "zaburzenia koncentracji", "pobudzeniu psychoruchowym", "zwiększeniu drażliwości lub nawet agresywności", "męczliwości", "obniżeniu nastroju", "zwiększeniu tzw. bezwładności układu nerwowego." Wszystko to są piramidalne bzdury, które wypisywać może tylko skończony ignorant.

Inny przykład: Kinga Wiśniewska-Roszkowska, seksuolog katolicki, pisze w swej pracy pt. "Problemy współczesnego erotyzmu": ?Jak ukształtuje się charakter, siła woli, postawa życiowa i stosunek do erotyzmu u człowieka, który już jako dziecko nauczył się bezwolnie ulegać cielesnym pożądaniom, dochodząc do przekonania, że najwyższą zasadą jest własna egoistyczna przyjemność? Odpowiedź na to pytanie jest oczywista, zdumiewające jest jednak, że pobłażliwi dla onanizmu autorzy tej głębokiej moralnej szkodliwości nie dostrzegają?. Znany seksuolog, prof. Zbigniew Lew-Starowicz odpowiada: "Wszystko to, o co ta pani się lęka, ukształtuje się zupełnie normalnie. Gdyby wierzyć Kindze Wiśniewskiej-Roszkowskiej, mielibyśmy w swym otoczeniu 90 procent patologicznych mężczyzn, bo tylu onanizuje się od dziesięcioleci."

Odpowiednio do poziomu wiedzy katolickich moralistów kształtuje się stosunek społeczeństwa do onanizmu. Pierwsze badania na ten temat przeprowadził w 1960 roku seksuolog Kazimierz Imieliński. Dowiedzieć się z nich można, że z tysiąca badanych studentów aż dwie trzecie było przekonanych o szkodliwości samogwałtu dla zdrowia. Niektórzy z nich uwierzyli, że wynikiem samogwałtu są w kolejności: choroby psychiczne, nerwice, choroby weneryczne, paraliż, niepłodność, padaczka, ślepota, guzy mózgu i nowotwory. Prawie 40 proc. młodzieży uważało, że samogwałt należy zwalczać poprzez uświadamianie, że jest szkodliwy dla zdrowia. Jednak pod wpływem strachu przestało się onanizować tylko 1,5 procent badanych. Zastraszenie chorobami spowodowało natomiast u prawie 70 proc. badanych przygnębienie i rozpacz. ?Poglądy o szkodliwości samogwałtu dla zdrowia są najbardziej rozpowszechnione w rodzinach inteligenckich i w środowiskach miejskich. Najmniej narażona na zastraszenie jest młodzież z rodzin chłopskich? - napisał po badaniu Imieliński. Trzeba pamiętać, że badani, to pokolenie rodziców dzisiejszych nastolatków.

Warto też wiedzieć, że negatywna ocena onanizmu jest bardzo świeżej daty, pochodzi bowiem z tzw. epoki wiktoriańskiej, czyli z XIX wieku. Dużo wcześniej, bo w średniowieczu było zupełnie inaczej. Wiemy na przykład, że matki i niańki masturbowały małe dzieci by je uspokoić. Takie sposoby stosowano zresztą nie tylko w Europie. W plemionach Indian Hopi i Navajos rodzice masturbują swe dzieci by je pocieszyć i uśpić. W tym samym XIX wieku, dzielni wojownicy plemienia Zulusów nagradzani było "dniem masturbacji", w którym zadanie zaspokojenia młodych mężczyzn przejmowały dziewczęta. W muzeach na całym świecie zachowały się najróżniejsze przyrządy do masturbacji z wszystkich epok. Są to głównie sztuczne członki, czyli "dilda" lub "godemichés". W krajach Orientu stosowano dilda z kamienia, w Chinach z kości słoniowej, w Afryce z drewna. W XVIII wieku używano we Francji sztucznych genitaliów ze skóry, wypełnionej gorącym mlekiem. Katarzyna Medycejska (XVI wiek) znalazła podobno w bagażu swoich dworek "passatempos" czyli "umilacze czasu" ze szkła, wypełnianego ciepłą wodą.

Tyle o historii - a teraz fakty:
Onanizm jest funkcją całkowicie naturalną i nie pociąga za sobą absolutnie żadnych negatywnych konsekwencji dla ciała i umysłu. Jeżeli masz ochotę onanizować się nawet kilka razy dziennie - rób to! I ciesz się z swego bujnego popędu płciowego, który dostarcza tak przyjemnych wrażeń. Niektórzy ludzie odkrywają rozkosz, jaka płynie z pocierania narządów płciowych już w wieku niemowlęcym (dokładnie tak!), większość jednak w wieku dojrzewania. Dolna granica wieku nie jest zatem sprecyzowana i nie ma w tym nic złego, że onanizuje się np. 10-cio latek. Normalne jest także, że onanizują się żonaci mężczyźni i osoby w starszym wieku. Onanizm występuje również w świecie zwierząt.

Walenie konia (masturbacja, onanizm...) jest dobre i zdrowe ponieważ:
- jest najlepszą metodą odkrycia własnego ciała, jego reakcji i własnej przyjemności. U nastolatków jest on formą treningu przed rozpoczęciem regularnego życia płciowego (hetero- lub homoseksualnego)
- relaksuje, psychicznie i fizycznie lepiej niż tabletki uspokajające, zapewnia zdrowy sen
- rozładowuje frustrujące napięcie seksualne, które prowadzić może do różnych anomalii
- zapewnia prawidłowe przekrwienie narządów płciowych i prawidłowe działanie gospodarki hormonalnej
- pomaga przetrwać okresy samotności spowodowanej brakiem partnera
- jest po prostu FAJNY i PRZYJEMNY

I to tyle!

Opracował: Dr Nick
W tekście wykorzystano fragmenty tekstu Mariusza Szczygła pt. "Onanizm Polski":

OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (3)
krokodylek
Nie podoba mi się (0)
Komentarze (775)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
Ikona
01.03.2012 20:28 niki
nie mieszaj w to koscioła,bo to jest nie przyzwoite.No tak teraz wszyscy uwazaja że seks jest to cos normalnego przed czy po slubie,zero dbania o swoja dusze;
cytuj zgłoś 0 1
janusz
01.03.2012 20:09 janusz (78) Kraków
Niki - oczywiście że wiem. "Czystość" w wersji Kościoła katolickiego. I to właśnie jemu, seks maniakalnie kojarzy się z brudem.-
cytuj zgłoś 1 0
Ikona
29.02.2012 21:08 niki
takie komentarze sa na bardzo niskim poziomie"janusz".i chyba nieweisz o jaka czystośc mi chodzi.
cytuj zgłoś 0 0
janusz
29.02.2012 19:11 janusz (78) Kraków
Droga "niki", czysta będziesz, jak się umyjesz. Seks nie ma nic wspólnego z brudem.
cytuj zgłoś 1 0
Ikona
28.02.2012 19:49 niki
witam wszystkich :)
czytam te wszystkie komentarze i duzo mi uswiadomiliście, te objawy o których wspominaliście u mnie wystepuja ale nie myslałam ze moga one miec związek z masturbacja.Masturbuje sie od dawna teraz to dziwnie zabrzmi ale nie wiedziałam że to własnie robie dowiedziałam sie na rekolekcjach gdzie młoda dziewczyna wspomniała o tym i z ciekawosci sprawdziłam na internecie co to znaczy.I od tamtego czasu zaczeła sie walka,walka z tym.!Jest to cholerie cięzka walka i jak narazie najdłuzsza.Jestem maturzystka i teraz kiedy jestem coraz starsza kiedy potrzebuje bliskości ze strony chłopaka poprostu sie jej boje,dobrze mi tak jak jest i własnie to jest mój bład. Codziennnie powtarzam sobie "dzis tego nie zrobie" dzis bede czysta i udowodnie że dam rade.Ale nagle cos peka i mówie ok.ostatni raz jutro tak juz nie bedzie.Chciałam z kims porozmawiac abym umiała przez to przejśc potrzebuje wsparcia od osoby która tez to przechodziła lub przechodzi,wiec jesli możecie i chcecie mi pomóc to to zróbcie chce z tym skonczyc bo mówcie co chcecie to wciaga i samemu jest cieko przez to przejśc.
cytuj zgłoś 0 1
Ikona
22.05.2011 18:51 do
ciekaw jestem kiedy się pojawi mój komentarz bo chyba wkrada się cenzura.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
22.05.2011 18:04 do
W moim przypadku masturbacja jest cholernie szkodliwa i to niezależnie od tego czy mam poczucie winy czy jestem zadowolony że np rozładowałem napięcie. Następnego dnia jestem zmulony, nic mi się nie chce i mam problemy ze skupieniem. Masturbowałem się przez 3 lata (nie tak wcale często, 2-4 razy w tygodniu) i były to najgorsze lata mojego życia. Byłem zamknięty w sobie, nerwowy, generalnie miałem problemy z kontaktami z ludźmi, a przyjemność czerpałem głównie z marzeń). Potem zacząłem oprawiać aktywnie sport i chyba w konsekwencji przestałem się masturbować. Szybko odkryłem, że moje życie zmienia się na lepsze. Jak chciało mi się zwalić to szedłem pobiegać albo na siłownie. Przez jakieś pół roku nie masturbowałem się w ogóle. Ostatnio znowu zacząłem (jakoś tak parę razy mi się zdarzyło i uznałem że już mi nie szkodzi). Przez trochę ponad miesiąc znów się masturbowałem (rzadziej 1-2 na tydzień) i czułem się z tym dobrze, ale problemy zaczęły już wracać więc znów z tym kończę. Mam nadzieję, że definitywnie bo miałem skończyć 3 tygodnie temu i jak do tej pory jeszcze mi się nie udało, ale powinno się udać (złota recepta to sport, który cały czas uprawiam).

Nie wiem czy jestem reprezentatywną osobą. Od małego byłem zawsze trochę zamknięty w sobie i dość nerwowy. Pewnie jak ktoś nigdy nie miał problemu z kontaktami z ludźmi to nie ma to na niego takiego wpływu jak na mnie.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
10.03.2011 23:55 waco
Onanizowanie się jak pisze autor jest powszechne i normalne .Onanizowałem się od zawsze,w przerwach między partnerkami,kiedy miałem na to ochotę.Ożeniłem się dosc puźno( 40stka),nie przeszkadzalo mi to mieć bardzo udane życie seksualne z żoną.Spłodzilem 2-ke wspanialych dzieci,uprawiałem sex regularnie (udany zresztą). Teraz po 60-ce Kiedy żona nie może,(albo okres,ból głowy,migrena itd.) ja walę konia. Jak się uda skaczę w bok i nie mam problemów sexualnych.Mam zdrowy gruczoł krokowy,zdrowy rozum,i nie jestem znerwicowany. Ot normalny Facet.Wszystko co tutaj piszą przeciwnicy samozadowolenia się (nie podoba mi się słowo "samogwałt")Zakrawa na normalną PRUDERIĘ.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
13.06.2010 0:21 te
No taaak . Wystarczy studiować medycynę i można być głupią laską ,którą woli obciągać druty , oby tylko nie masturbować się , bo to grzech.
Świętą , najświętszą rację ma Pan "anmoj ".
NIKT nie ma prawa nam mówić ,czy wolno nam robić sobie przyjemności.
Ja tez kiedyś bałem się "kary bożej" za to - tak mnie nauczyli- ale dziś widać ,że karani są niewinni- różnymi kataklizmami - nawet ci ,którzy się nie onanizowali i te ,które -biedne- nie zdążyły poznać rozkoszy z masturbacji.
Najprościej podpisać się <Ja studiuje medycynę> no i co z tego, skoro brak Ci rozumu?
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
15.05.2010 22:31 pmadry
Ufffff. Ale średniowiecze mamy jeszcze w Polsce!
Z powodu nadmiaru nie rozładowanego popędu rzucacie się potem do gwałtów
a wyładowanie na dziewczynie nazywacie miłością.
Biczujcie się ile chcecie i zachowujcie abstynencję.
Tylko potem nie płaczcie, że natura Was nie obdarzyła sprawiedliwie.
Bo też organy nie używane ulegają zanikowi.
cytuj zgłoś 0 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • ...
  • 78
Autor
Redakcja Queer.pl
Pierwszy polski portal ludzi LGBT
Inne tematy
Minister Kierwiński o parach jednopłciowych: "będą korzystać z większości praw, które mają wszyscy polscy małżonkowie" Wtorek, 19.05.2026 Minister Kierwiński o parach jednopłciowych: "będą korzystać z większości praw, które mają wszyscy polscy małżonkowie"
Transkrypcja małżeństw jednopłciowych: była radość - są problemy, niepewność i rozczarowanie Wtorek, 26.05.2026 Transkrypcja małżeństw jednopłciowych: była radość - są problemy, niepewność i rozczarowanie
Eurowizja 2026: Finlandia faworytem bukmacherów. Jakie szanse ma Polska? Piątek, 15.05.2026 Eurowizja 2026: Finlandia faworytem bukmacherów. Jakie szanse ma Polska?
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na Twitterze Instagram WhatsApp
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościUstawienia prywatnościPrzerwij abonamentOdstąpienie od umowy







🌈
Odkryj więcej na Queer.pl
Zalogowani użytkownicy mogą oglądać zdjęcia innych osób, zakładać profile, komentować artykuły i oceniać filmy.
Dołącz do nas Zaloguj się