logo Queer.pl Dawniej Innastrona.pl
21.11.2017    STARTSKLEPKONTAKT

...
0
0
12

Listy czytelników - Winni...

Nie pozwolę, by ten lęk stał się moim przewodnikiem

Dodano: 26.02.2002, Aktualizacja: 26.02.2002

Już od dłuższego czasu zbierałem się w sobie, by napisać ten właśnie artykuł... Nie ukrywam, że nie było i nie jest to łatwe wyzwanie. To co napiszę zapewne przysporzy mi więcej wrogów niż zwolenników...nie zdziwię się również, gdy przez sporą część środowiska homoseksualnego zostanę zaklasyfikowany do grona wichrzycieli, mącących błogi spokój osób o nienormatywnych seksualnościach zamieszkujących nasz wspaniały katolicki kraj... Wiem również, że część przyjaciół/znajomych homoseksualnych odwróci się ode mnie, uznawszy spisane za chwilę przeze mnie idee za godzące w ich sposób życia, a przez to być może w nich samych... Jednocześnie wiem, że tego typu artykuły - poruszające w sposób często dla wielu boleśnie demaskatorski problem "comming out-u" są niezmiernie potrzebne. A dyskusja, którą wywoła każdorazowo taki tekst jest chyba jednym z najlepszych sposobów na przeanalizowanie całokształtu naszych zachowań i postaw, które w sposób niezmiernie krzywdzący kształtują bądź utrzymują negatywne stereotypy mniejszości seksualnych... TO NASZA WINA... Zadziwiające jest dla mnie to jak niewiele osób homo(bi-,trans-)seksualnych zdaje sobie sprawę, że to my sami stanowimy największą przeszkodę w procesie rugowania wrogich wobec lesbijek czy gejów postaw społecznych. Nauczyliśmy się pięknie narzekać, nie powstrzymując się od tego przy każdej okazji... Zwykliśmy za nasze problemy ze społeczną akceptacją obwiniać prawicę, Kościół, system edukacji, polityków, stronnicze media czy nawet siły nadprzyrodzone... Widzimy wokół siebie wrogów bądź co najmniej nieżyczliwych ludzi, którzy na każdym kroku starają się nas ośmieszyć... I choć nie ulega najmniejszej wątpliwości, że niewiele jest w Polsce czynników przyjaznych mniejszościom seksualnym, to według mnie najbardziej wrogim elementem jesteśmy MY!!! To nikt inny tylko my poprzez swoje postawy czy codzienne zachowanie odpowiadamy w miażdżącej większości za nasze bolączki... Któż inny ma mieć bowiem interes w zmienianiu społecznego nastawienia wobec osób o nienormatywnych seksualnościach jak nie my sami... Czemu całą odpowiedzialnością za eliminowanie nieprzyjaznych nam stereotypów obarczamy polityków, organy władzy publicznej ( Parlament, Prezydent i in.), media, liczne organizacje pozarządowe, podczas gdy sami przypisujemy sobie bardzo wygodną rolę biernych widzów tego całego przedstawienia, którzy nie uczyniwszy nawet żadnego gestu w walce o nasze prawa, chcemy następnie partycypować we wszystkim co ta walka dobrego dla mniejszości seksualnych przyniesie...? TO NIE TAK POWINNO BYĆ... Nie może ...   ( Pozostało znaków: 10946 )
Autor: Brak informacji

Ten artykuł został przeniesiony do archiwum

Dostęp do archiwalnych artykułów (starszych 4 tygodnie) możliwy jest dla abonentów serwisu »Przyjaciel Queer.pl. Dostęp do pojedyńczych artykułów z archiwum możliwy jest także za pomocą wiadomości SMS.

UZYSKAJ DOSTĘP DO ARCHIWALNYCH ARTYKUŁÓW
» Zostań abonentem Przyjaciel Queer.pl by czytać materiały bez kodów i bez ograniczeń lub...


WPISZ KOD

OK
System mikropłatności SMS-owych dostarczany jest przez:
Logo Mobiltek
UZYSKAJ DOSTĘP DO TEGO ARTYKUŁU

Wyślij SMS na numer 7268 o treści:
IS CZYTAJ 185871   (koszt: 2zł + VAT)
Otrzymasz kod, dzięki któremu uzyskasz dostęp do materiału przez 48 godzin.

Zapisz Zapisz stronę Magazyn+ Magazyn Pełny ekran Pełny ekran
REKLAMA
REKLAMA

© 1996-2017 Prawa autorskie zastrzeżone, ISSN 2299-9019
666
Bądź queer na facebooku