Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Przewodnik Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Piątek, 04.01.2002 00:00

Wielcy i niezapomniani: Marlena Dietrich

Podziel się Tweetnij Skomentuj (23)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (23)

Biseksualna gwiazda ekranu

W tych dniach, minęła 100 rocznica urodzin jednej z najbardziej fascynujących aktorek minionego stulecia - Marleny Dietrich. Urodziła się w Berlinie 27 grudnia 1901 roku, zmarła w 6 maja 1992 roku w swym mieszkaniu w Paryżu, które w ostatnich latach życia opuszczała bardzo rzadko, ukrywając się przed całym światem. Pozostawiła po sobie gigantyczną dokumentację: listy, kostiumy, rekwizyty, fotografie. Przechowywała recenzje, plakaty teatralne i filmowe a nawet bilety kolejowe. Gdy jej jedyna córka sprowadziła te przedmioty do Berlina, miasto nie chciało nawet zapłacić opłat za ich magazynowanie... Z okazji jubileuszu, w Berlinie odbywa się wiele imprez okolicznościowych, w tym wystawy tych pamiątek w Muzeum Filmu a także w Muzeum Gejowskim (Schwulenmuseum, "Marlena i trzecia płeć", do 1 kwietnia 2002 roku). Podczas uroczystości przy grobie artystki, burmistrz Berlina, Klaus Wowereit przeprosił zmarłą za to, że Niemcy nie doceniali jej wielkości za życia.

Trudno dziś zrozumieć, a nawet wytłumaczyć, jak fascynującą osobowością była Dietrich. Jej nieskrywana biseksualność, ogromny talent, bezkompromisowe poglądy na sztukę i na politykę, gwiazdorski styl bycia i życia, ale też niekwestionowany dorobek artystyczny sprawiły, że jeszcze za życia zaliczona została do filmowego Panteonu. Jej największą rywalką była "boska" Greta Garbo, która na pytanie o Dietrich odpowiadała zjadliwie: "Marlena Dietrich? Kto to jest Marlena Dietrich?" Powodów do niechęci gwiazdy Hollywoodu miały niemało. Obie utrzymywały dwór popleczników i lizusów. Każdy krok przeciwnej strony był śledzony, komentowany i z odpowiednimi uzupełnieniami kolportowany dalej. Mimo że Merlena i Greta nigdy się nie spotkały, łączyła je miłość do tej samej kobiety: Mercedes de Acosta. Wyrzuconą przez Garbo, Dietrich przyjęła z otwartymi ramionami... Walka o najwyższą pozycję w hollywoodzkiej hierarchii była bezlitosna. Dietrich użyła całego swego wdzięku, by namówić do współpracy Cecila Beatona, bliskiego przyjaciela i fotografa Garbo. Wzięty w dwa ognie, nieszczęśnik przeszedł w końcu pod jej sztandary.

Trudno dziś przecenić, jak wielkie znaczenie dla rozwoju tolerancji miał androgeniczny urok Marleny, jej upodobanie do męskich ubrań, fraka i cylindra. Legendarne są jej role w filmach "Błękitny anioł", "Maroko" i "Blond Wenus" niemieckiego reżysera Josefa von Sternberga, gdzie krótki epizod, w którym poklepywała po zgrabnych tyłeczkach rewiowe tancerki, zapewnił jej do końca życia uwielbienie lesbijskiej części publiczności. Sternberg, który podobnie jak Dietrich wybrał emigrację do USA zamiast życia w hitlerowskich Niemczech, już od jej wczesnych, berlińskich początków pracował nad wizerunkiem kobiety wyzwolonej, wyemancypowanej, niebezpiecznej. U jego boku stała cała armia kostiumologów, wizażystów i fotografów, z których większość była gejami. To właśnie z ich pomocą powstała postać, która do dziś wywiera ogromny, magiczny wpływ na publiczność. Oszczędne gesty, uwodzicielskie spojrzenie i ironiczny uśmieszek - tak Marlenę Dietrich zapamiętały całe pokolenia kinomanów.

W pisanych pod koniec życia pamiętnikach Marlena Dietrich użalała się nad "smutnym losem homoseksualistów". Ale było to już w czasach, kiedy właściwie nie miała już przyjaciół. Zgorzkniała, zdziwaczała, nie potrafiła dla nikogo znaleźć dobrego słowa. A przecież przez długie lata jej ulubionym zajęciem były niekończące się telefoniczne rozmowy z znajomymi gejami i lesbijkami, debatowanie nad aktualnymi romansami i dzielenie się ploteczkami. W berlińskim "środowisku" krążyły opowieści o jej związku z Claire Waldoff, a piosenka "Moja najlepsza przyjaciółka", którą śpiewała z Margo Lion była hitem roku 1928-go. Później, już w Hollywood uwielbiała szokować swych gości opowiadaniami o swych żeńskich podbojach. Podobno była rzeczywiście prawdziwą pożeraczką serc. Kiedy nawiązała romans z francuskim aktorem Jean Gabinem, romansowała jednocześnie z Edith Piaf. Niemiecki aktor Hans von Twardowski, który wraz ze swym przyjacielem Martinem Kosleckem należeli do emigracyjnego kółka w stolicy amerykańskiego filmu, był członkiem wspomnianego już "dworu" Marleny. Ich zadaniem było przynoszenie z miasta najnowszych plotek, podobnie jak Clifton Webb, mistrz aluzji, któremu wszystko, ale to wszystko kojarzyło się z seksem w gejowskim wydaniu.

Podczas zabawy kostiumowej w Hollywood w 1935 roku, pokazała się w szokującym ówczesną publiczność kostiumie "Leda z łabędziem", a jej przyjaciółka, Elizabeth Allan przyszła jako... Dietrich! Zrobił się z tego skandal i sensacja, prasa miała o czym pisać przez całe tygodnie. A przecież już dużo wcześnie, bo pod koniec lat 20-tych, Marlena zaryzykowała swój coming-out, ubierając się na bal w kostium "Błękitnego Chłopca" z obrazu Gainsborough. Trzeba wiedzieć, że posiadanie kopii tego obrazu było w tamtych latach znakiem rozpoznawczym gejów i oznaką przynależności do "familii". Autorem tych kostiumów był Travis Banton, gej, alkoholik i geniusz. Kiedy kariera Dietrich się załamała, wspierał ją znakomity reżyser Mitchell Leisen. Aż do śmierci przetrwała przyjaźń Marlene Dietrich i Noëlem Cowardem. Jean Cocteau i jego przyjaciel Jean Marais ubóstwiali ją, podobnie zresztą jak cała ówczesna artystyczna śmietanka Europy i Ameryki.

Fascynacja ta utrzymuje się po dziś dzień. Marlene Dietrich jest życia legendą zarówno w Niemczech, jak w swej przybranej ojczyźnie Stanach Zjednoczonych i we Francji, gdzie spędziła ostatnie lata. Odnotowując 100-lecie jej urodzin, pewien polski krytyk powiedział, że "nie miała dużego talentu". Głupców nie sieją. Marlena miała ogromny talent. Wyrastała ponad swoją epokę duchem i intelektem. Owemu krytykowi nawet dziś nie udało się jej dogonić.

Opracował: Tadeusz Sokołowski

OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (2)
listofu 1000mhz
Nie podoba mi się (0)
Komentarze (23)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
Ikona
06.03.2024 10:31 Zwykły ktoś
Była moim zdaniem lepszą aktorką niż Garbo . Wyprzedzała całą epokę. Wiele późniejszych aktorek próbowało się na niej wzorować . Teraz Monroe wydaje mi się trochę kopią Marlene.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
13.07.2009 15:01 amanesempai
uwielbiam Marlene Dietrich jej talent aktorski i muzyczny :)
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
21.01.2008 13:13 krzysia
Marlena była niesamowita do dziś nikt jej nie zastąpił.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
26.11.2007 0:37 ANDY
Marlena - to niesamowita kobieta, wielka gwiazda filmowa swiatowego formatu, prekursorka piosenki dziś zwanej aktorską, (tak, tak), znakomita interpretatorka piosenek zawsze perfekcyjnie wykonywanych, ponadczasowa, wielbiona w swych czasach przez tłumy, niezapomniana, legendarna po wieki.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
26.10.2007 22:11 XXX
A JA MAM TAKIE SAMO NAZWISKO JAK ONA I MAM CIąGLE Z NIM PROBLEMY BO MUSZE CIąGLE JE LITEROWAć KAżDEMU
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
04.11.2006 17:14 kasia
artykuł pisze sie przez "U" !!!!!!!!!!
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
18.10.2006 9:22 Madziorek ;)
Babcia mowila ze to wietna koieta. Z reszta byla moja cicia...Wielki talent, odwaga, pelna optymizmu, bilo od niej taki jasne swiatlo...
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
02.04.2006 21:43 bea...
chcesz się dowiedzieć więcej o stosunku marleny do hitlera?- polecam: "Kobiety Hitlera i Marlena" Guido Knopp
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
02.04.2006 21:43 bea...
chcesz się dowiedzieć więcej o stosunku marleny do hitlera?- polecam: "Kobiety Hitlera i Marlena" Guido Knopp
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
28.02.2006 12:38 Kinia
Nazwała Romy Schneider Dziwką a tak naprawdę sama nią była!!!!!!
cytuj zgłoś 0 0
  • 1
  • 2
  • 3
Autor
Redakcja Queer.pl
Pierwszy polski portal ludzi LGBT
Inne tematy
Minister Kierwiński o parach jednopłciowych: "będą korzystać z większości praw, które mają wszyscy polscy małżonkowie" Wtorek, 19.05.2026 Minister Kierwiński o parach jednopłciowych: "będą korzystać z większości praw, które mają wszyscy polscy małżonkowie"
Eurowizja 2026: największy bojkot w historii wydarzenia od 1970 roku. Kto i dlaczego odwrócił się od konkursu? Sobota, 16.05.2026 Eurowizja 2026: największy bojkot w historii wydarzenia od 1970 roku. Kto i dlaczego odwrócił się od konkursu?
Transkrypcja małżeństw jednopłciowych: była radość - są problemy, niepewność i rozczarowanie Wtorek, 26.05.2026 Transkrypcja małżeństw jednopłciowych: była radość - są problemy, niepewność i rozczarowanie
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na Twitterze Instagram WhatsApp
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościUstawienia prywatnościPrzerwij abonamentOdstąpienie od umowy







🌈
Odkryj więcej na Queer.pl
Zalogowani użytkownicy mogą oglądać zdjęcia innych osób, zakładać profile, komentować artykuły i oceniać filmy.
Dołącz do nas Zaloguj się