Telewizja TVN przygotowuje dla audycji "Superwizjer TVN" reportaż o życiu par gejowskich i lesbijskich w Polsce. Poszukiwane są pary, które prowadzą wspólne gospodarstwo domowe i zechcą opowiedzieć o swoich marzeniach, o tym, do czego dążą i co ich boli w podejściu Polaków do osób homoseksualnych. Jednym słowem: Audycja ma na celu pokazanie gejowskiej codzienności, zwykłego życia, uczuć, wierności. Inna Strona rozmawia z autorką audycji, redaktor Anną Machowską.
Osoby lub pary zainteresowane udziałem w audycji prosimy o kontakt z redakcją Innej Strony.
- Planuje Pani zrobienie reportażu o życiu par homoseksualnych w aspekcie tak zwanego "małżeństwa gejowskiego", czyli zalegalizowanej w wielu krajach Europy możliwości prawnego usankcjonowania związku jednopłciowego i skorzystania z wielu przywilejów, jakie przysługują małżeństwom heteroseksualnym. Co skłoniło Panią do wyboru tak kontrowersyjnego w Polsce tematu?
- Temat reportażu został ustalony w redakcji "Superwizjera TVN". Mamy już część materiału, pokazującego migawki z życia gejów w Stanach Zjednoczonych i Holandii. A dlaczego ja? Już od dawna interesowałam się sytuacją osób homoseksualnych w Polsce, robiłam kilka dokumentacji, znam sporo gejów. Ale tymi prywatnymi kanałami nie znalazłam nikogo właściwego do mojego reportażu. Dlatego zgłosiłam się do Innej Strony.
- O życiu mniejszości homoseksualnej mówi się ostatnio sporo i - trzeba to przyznać - głównie w programach TVN. Temat jest gorący, bo w wielu krajach Europy Zachodniej "małżeństwa gejowskie" stały się faktem. Odpowiednie akty prawne przygotowywane są także w Czechach i na Węgrzech.
- To było właśnie punktem wyjściowym dla nas. Kiedy dowiedzieliśmy się, że geje i lesbijki mogą zawierać związki małżeńskie w Holandii i w Niemczech, nasza producentka powiedziała: "Zróbmy coś na ten temat, pokażmy jak ten problem wygląda w Polsce!"
- Jaki jest Pani osobisty stosunek do mniejszości seksualnych i ich praw?
- Jesteśmy państwem demokratycznym. Istnieją prawa obywatelskie. W Polsce wszyscy powinniśmy być równi. Nie powinno być dyskryminacji na żadnym polu. Skoro w Urzędach Stanu Cywilnego zawierane są kontrakty małżeńskie, dające partnerom prawa i przywileje (ale nakładające też obowiązki), to wszyscy powinni mieć prawo do korzystania z nich. Przecież kontrakt małżeński ma wiele aspektów praktycznych. Na przykład takich, że daje małżonkom gwarancję wspólnoty majątkowej, prawa do lokalu i tak dalej. Dlaczego nie mogą z takich gwarancji skorzystać ludzie tej samej płci którzy żyją z sobą, kochają się, wzajemnie się szanują, tworzą wspólnotę duchową i materialną?
- Czy sądzi Pani, że w Polsce istnieje konflikt generacyjny, pomiędzy ludźmi starszymi, wychowanymi w Polsce komunistycznej a ludźmi młodymi, którzy większość doświadczeń życiowych zbierali żyjąc w systemie demokratycznym? Czy ludzie młodzi podchodzą do równouprawnienia gejów i les inaczej, niż pokolenie ich rodziców?
- Mam bardzo tolerancyjnych rodziców. Kiedyś zapytałam mamę "co by było, gdybym przyprowadziła do domu dziewczynę zamiast chłopaka?" Odpowiedziała - że nic. Kochałaby ją jak córkę. Także w starszym pokoleniu są ludzie tolerancyjni. Z drugiej strony: Przed wyjściem z redakcji rozmawiałam z osobą w moim wieku, wykształconą, z dużego miasta. Kiedy powiedziałam, jakim tematem chciałabym się zająć - reakcja była bardzo wroga. Jak widać, poziom tolerancji nie zależy od wieku.
- Dochodzimy do sedna sprawy, czyli do wiedzy. Ludzie zmieniają poglądy tylko pod wpływem nowych faktów, informacji, które pozwalają im przemyśleć dotychczasową postawę. To dzieje się we wszystkich obszarach. Przykładem jest stosunek Polaków do Niemców i odwrotnie. Dopiero częstsze kontakty pozwalają na burzenie muru uprzedzeń.
- W moim reportażu chciałabym przedstawić rzetelny obraz życia par gejowskich. Nie chciałabym pokazywać powielanego w mediach stereotypu. W wielu audycjach telewizyjnych pokazywany jest skrzywiony obraz osób homoseksualnych. Jeśli gej - to zmanierowany, w makijażu, przebrany w damskie ciuchy. Jeśli dziewczyna - to w garniturze i krótkich włosach. Nie mam absolutnie nic przeciwko tym osobom, ale przecież przeciętny gej czy lesbijka niczym się nie wyróżniają, nie rzucają się w oczy. Jedynym wyznacznikiem ich odmienności jest życie prywatne. Właśnie to chciałabym pokazać - normalne życie. Społeczeństwo sądzi, że wszyscy geje są zmanierowani. Chciałabym zmienić ten stereotyp.
- Szuka Pani par gejowskich, które żyją razem i które zgodziłyby się pokazać innym fragment swego życia.
- Chciałabym prosić ich o opowiedzenie o swoim życiu, problemach, o tym czy chcieliby zalegalizować swój związek, skorzystać z tych przywilejów, które dostępne są parom heteroseksualnym, poczuć się pewnymi i bezpiecznymi, żyć jak wszyscy inni. Chciałabym także bardzo prosić o kontakt osoby, które wyjechały z Polski na Zachód, związały się z partnerem-cudzoziemcem i zalegalizowały już swój związek - lub planują to zrobić. Jeśli są takie osoby, na przykład w Niemczech lub w Holandii, które chciałyby opowiedzieć co zyskały, żyjąc w tolerancyjnym społeczeństwie, bardzo chętnie byśmy je odwiedzili.
- Czekamy zatem na zgłoszenia. Dziękuję za rozmowę.
Rozmowę przeprowadził Janusz Marchwiński
I są przeraźliwie nieszczęślłiwi i samotni. Współczuję wam.
Aha... jeszcze jedno! Jeśli normalnych polskich gejów reprezentować mają tacy panowie, których okazję obejrzeć miałem ostatnio na załączonym obrazku w TVN - to nasze losy sa już przesądzone! Nic dziwnego, że do rzeczonego programu akcesu nie zgłosiły pary, które ja osobiście widziałbym jako wzorcowe, gdyż tym ostatnim akurat, wisi kalafiorem stosunek społeczeństwa do ich seksualności, gdyż nikt nie zwraca na nich uwagi choćby ze względu na ich "normalność". Poza tym, pokazywanie jakichś rachitycznych "panienek" babrzących się w sałatkach (bez urazy - ale może lepiej byłoby, gdyby rąbali drewno na opał :), jak dla mnie było żenujące!!! Zdecydowanie więcej uczyniliby dla gejów zaszywając się głęboko w domowych pieleszach miast kretyńskiego wdzięczenia się do kamer - jednym słowem... pokazano nas w krzywym zwierciadle. Z drugiej zaś strony, powinienem się cieszyć, że po nadaniu tego reportażu nasze homofobiczne społeczeństwo weźmie na celownik osoby odpowiadające zaserwowanemu w TVN obrazkowi. No coż, normalni, męscy i nie szukający rozgłosu geje mogą spać spokojnie... nikt ich nie będzie nawet podejrzewał o tak nienaturalne (jak twierdzą niektórzy) zachowania, a tym samym problem nietolerancji jak gdyby przestaje być wiodącym. Nie uważam, aby w Polsce było aż tak źle pod tym względem by robić taki "halo-cyrk". Nie oznacza to bynajmniej, że nie widzę potrzeby uregulowania pewnych spraw, ale może nie takim świńskim truchtem, jak usiłują to zrobić niektórzy. Bawią mnie przekomarzania i motywowanie panów, którzy (łaskawie he, he) zgodzili się wystąpić przed kamerami. Jeśli chodzi o mnie, to zapłaciłbym, aby tego nie robili!!! Pewnie spodziewali się owacji na stojąco, a tu kicha! Nie wyszło panowie, nie wyszło... jaka szkoda! A teraz dorabiecie do tego ideologię? Rany Julek, dajcież spokój... teraz to ja będę miał opory by przyznać się do faktu bycia gejem... dzięki wam, rzecz jasna! Wcześniej takiego dylematu nie miałem. I Bogu dzięki.
Mniej alkoholu...wiecej rozsadku.
I tyle....
Nic nie wskuracie, bo Wy prawa na lepsze traktowanie geje i lesbijki niemacie!!! Nie uwazam aby homoseksualizm byl choroba ale tez nie jest tak naturalny jak by sie Wam to geje i lesbijki wydawalo. Ja sie dolancza do wypowiedzi Andrzeja:
Andrzej ja Ci moge z wieloma ludzmi z biznesuu w Polsce pomoc zwalaczajac homoseksualistow, wypychajac ich do stodol i piwnic
Pozdrawiam
Powiem to tak.
Dzialamy. Czasami nam sie udaje zarazic tymi dzialaniami innych. Czasami nie.
Nie zraza nas to jednak.
Idziemy wyznaczona sciezka, bo wiemy, ze to ma sens.
Mnie osobiscie nie draznia ataki gejow na moja osobe. Wisi mi to.
Wiem, ze zawsze beda malkontenci, ktorzy beda uwazali, ze najlepiej jest cicho siedziec i nazekac na innych.
Taka sama krytyka bila we wszystkich ludzi, ktorzy chcieli cos zmienic na rzecz naszego srodowiska.
I takim ludziom sie udawalo.
Wiec i nam sie uda.
I doskonale zdaje sobie sprawe z tego, ze wszyscy przyjma to, jako rzecz normalna. Nie docenia, bo i po co.
I slusznie.
Nie robimy tego dla innych.
Robimy to dla SIEBIE.
Z czysto egoistycznej potrzeby zmiany swiata na lepsze.