Jeden z moich przyjaciół wrócił właśnie z wycieczki do Istambułu. Na podróż zdecydował się spontanicznie, niemal z dnia na dzień. Bilet w obie strony wylicytował na internetowej aukcji LOT portalu Wirtualna Polska za jedyne 680 PLN (!). Był pełen wrażeń, zachwycony miastem, jego zabytkami i atmosferą. Żalił się tylko, że nie dotarł do gejowskich klubów i restauracji. Nie wiedział gdzie ich szukać. Szkoda, że nie zapytał wcześniej... Bizancjum, Konstantynopol, Istambuł - metropolia nad Bosforem nosiła różne nazwy. W roku 324 naszej ery, cesarz Konstantyn polecił budowę "drugiego Rzymu" w miejscu, gdzie stało greckie miasto Byzantion. Już 11 maja roku 330 mógł uroczyście wkroczyć do swej nowej stolicy, od jego imienia nazwanej Konstantinopolis.
Konstantynopol, twierdza na siedmiu wzgórzach przez całe wieki pozostawała najwspanialszą metropolią świata. Z trzech stron oblewała je woda. Na południu morze Marmara, na wschodzie cieśnina Bosfor, na północy Złoty Róg. Reszty, chroniły zachowane po dziś dzień potężne mury zbudowane w V wieku, na których aż do późnego średniowiecza wyłamywały sobie zęby koczownicze plemiona Azji i Europy. Pokonała je dopiero w roku 1204 chciwość rzymskiego papieża i weneckiego doży. Od 1453 roku, miasto należy do Turcji. Hagia Sofia, zbudowana przez cesarza Justyniana największa świątynia Chrześcijaństwa z górującą nad miastem 55-metrową kopułą, została przekształcona w meczet. Konstantynopol zmienił nazwę na Istambuł pod władzą sułtanów tureckich, ale nadal pozostawał stolicą imperium strzegąc strategicznych dróg, prowadzących z bogatego regionu Morza Śródziemnego do Morza Czarnego i do Rosji. Ślady dawnej świetności Rzymu Wschodu zlewają się harmonijnie z monumentami kultury Orientu.
Dzisiejszy Istambuł liczy około 12 milionów mieszkańców i jak każde wielkie miasto boryka się z problemami infrastrukturalnymi: Paraliżującym życie ruchem samochodowym, zanieczyszczeniem wody i powietrza, niewydolnym systemem transportu publicznego oraz niedoborem parków i terenów zielonych. Na dodatek, region należy do aktywnych sejsmicznie. Zdarzają się tam trzęsienia ziemi, co jeszcze pogarsza sytuację. Budowa kolejki podziemnej ślimaczy się od lat i (podobnie jak w Warszawie) nie może być zakończona z braku środków. Jazdę po Istambule własnym samochodem należy bardzo stanowczo odradzić! Turyści, odwiedzający miasto, przybywają najczęściej samolotem. Port lotniczy "Ataturk International Airport" nie jest niestety połączony z miastem żadnym środkiem komunikacji publicznej. Opłata za przejazd taksówką nie powinna przekroczyć 20 dolarów, choć naturalnie kierowcy próbują wycisnąć z pasażerów, ile się da. Unikać też należy autobusów miejskich. Są zatłoczone (uwaga na złodziei!), brudne i tkwią godzinami w korkach. Trochę wygodniej podróżuje się tramwajami. Jest kilka linii starych i nieco nowszych. Nie zapomnij też przejechać się najstarszym w Europie metrem, które w Galata zabierze cię z górnej części Beyoglu do Karakoy.
Istambuł leży okrakiem na dwóch kontynentach. Podróż z części europejskiej do części azjatyckiej po drugiej stronie cieśniny Bosfor to dramatyczna zmiana kultury, obyczaju i tradycji. W położonej po stronie europejskiej dzielnicy rozrywki Beyoglu, widać kobiety w szpilkach, makijażu i obcisłych sukienkach. Istiklal, główna ulica Beyoglu pełna jest nowoczesnych sklepów. W dzielnicy Uskudar, po stronie azjatyckiej, kobiety noszą zgodnie z muzułmańską tradycją zasłaniający włosy szal. Polityczna ofensywa tradycjonalistów wypiera kulturę Zachodu. Rządzący w wielu dzielnicach Istambułu konserwatyści zabronili podawania w lokalach alkoholu i dążą do egzekwowania "wartości islamskich" (skąd my to znamy?). W Beyoglu nadal jednak działa mnóstwo klubów otwartych do białego rana. Ich bywalcy są stosunkowo tolerancyjni. Widzi się też sporo transwestytów, mieszkających w okolicy. Istambuł jest jedynym miastem religii mahometańskiej, w którym funkcjonują bary i kluby gejowskie! Wszystkie one położone są właśnie w Beyoglu w pobliżu placu Taksim. Atmosfera jest w nich bardzo przyjemna, obsługa i wielu gości potrafi porozumieć się po angielsku lub po niemiecku. Popularne w Europie przenoszenie się z klubu do klubu nie jest przyjęte, ponieważ wstęp do najpopularniejszych lokali jest w weekendy drogi.
Układając plan podróży do Istambułu, nie zapomnij, że jest to miasto, które zwiedza się najlepiej na piechotę. Wielki Bazar, pałac sułtanów Tokapi z jego skarbami, meczety Błękitny i Sulejmana, antyczne zbiorniki (cysterny), wspomniana już świątynia Hagia Sofia, wszystko to trzeba zejść na piechotę. Jeśli czas zezwoli, w program zwiedzania należy włączyć przejażdżkę statkiem po Cieśninie Bosforskiej.
W Istambule jest mrowie hoteli, hotelików i pensjonatów. Część z nich położona jest w starej części miasta. Jeśli nie masz zamiaru korzystać z oferty życia nocnego, najpraktyczniej jest zatrzymać się właśnie tam. W ostateczności, możesz zawsze pojechać taksówką do dzielnicy rozrywki Taksim/Beyoglu, jednak zapytaj recepcjonisty o średnią cenę takiego kursu, by kierowca nie dodał do ceny daty urodzenia. Hotele w okolicy Taksim mają tę zaletę, że powietrze jest zdecydowanie czystsze i nie jest tak duszno. Sprowadzanie gości do pokoju nie jest dozwolone. Jeśli jednak zawrzesz jakąś szczególnie atrakcyjną znajomość, zawsze możesz wynająć pokój w jednym z tanich hotelików w pobliżu placu Taksim. Ewentualnie będziesz musiał okazać paszport.
Czas, by powiedzieć kilka słów o "gejowskiej" tradycji i współczesności Istambułu. Kultura Orientu zawsze była zmysłowa i mimo limitów, ustalanych przez religię, nie odwracała się od pokus cielesnych. Cesarz Konstantyn V, noszący przydomek Kopronymos czyli "Sraluch" wszedł do historii jako wielbiciel wdzięków zarówno dziewcząt jak i chłopców. W przepastnych komnatach sułtańskiego pałacu Tokapi rozgrywały się przeróżne dramaty miłosne nie tylko w konstelacji męsko-damskiej. Sam założyciel nowoczesnego państwa tureckiego, Kemal Ataturk nie stronił podobno od towarzystwa ładnych chłopców. Homoseksualizm nie jest w Turcji akceptowany, ale nie jest też czymś niezwykłym. Wędrując ulicami, zagłębiając się w labirynt Wielkiego Bazaru, turysta spotkać się może niemal na każdym kroku z wymownymi spojrzeniami, a nawet konkretnymi ofertami. Gejowskie życie nocne jest w Istambule imponujące jak na tę część świata. "Bilsak", "Privée" lub "Club 14" położone tuż przy Taksim trzeba koniecznie odwiedzić. "Han-Cafe", przy tym właśnie placu można obserwować gwarne i rojne życie ulicy. W lokalu tym przesiaduje mnóstwo czekających na klientów chłopców, uprawiających najstarszy zawód świata.
Na koniec, kilka przydatnych w podróży adresów:
Bary, kluby
Club 14: Abdulhakhamit Cad. 63, Talimhane, (Taksim), otwarte 23.00 - 4.00. Najbardziej znany klub gejowski w Istambule. Drogi wstęp w weekendy.
Privée: Tarlabasi Bulvari 28, otwarte 23.00 - 4.00, alternatywa dla Club 14. W weekendy wstęp płatny, tłoczno.
Han Café: Cumhuriyet cad., przy placu Taksim obok McDonalds. Jedzenie niesmaczne, ale mnóstwo męskich prostytutek.
Cafe Marmara: plac Taksim. Elegancka kawiarnia przy hotelu Marmara. Popularny punkt spotkań gejów.
Changa: Siraselviler Caddesi 87/1, (Beyoglu), restauracja gay friendly, otwarta od 19.00
Kaktus: Istiklal Cad., Imam Adnan Sok. 4 (Taksim), otwarte 10.00-2.00. Jedna z najstarszych kawiarni w Beyoglu. Przychodzą tu artyści, intelektualiści i naturalnie geje.
Urban: Istiklal Cad., Kartal Sok. 6, otwarte 10.00-2.00. W dawnej bizantyjskiej cysternie, przekształconej w bar. Fajna muzyka i dużo gejów.
Ceneviz Kahvesi: Fajny klub w Ortakoy tuż przy wybrzeżu, otwarty 10.00-2.00. Szczególnie w weekendy dość sporo "naszych".
Dulcinea: Istiklal Cad., Meselik Sok. 20. Miły bar z fajną muzyką w uliczce, odchodzącej od Istiklal.
Neo: Lamartin Cad. 40, (Taksim), otwarte wtorek-niedziela 22.00 - 2.00. Jeszcze jeden klub gejowski przy Taksim. Fajna muzyka, miła atmosfera. W weekend wstęp płatny.
19&20: Abdulhakhamit Cad., Talimhane, (Taksim), otwarte 24.00 - 6.00. Podobno najlepsza dyskoteka w Istambule jeśli chodzi o muzykę. Należy do stacji radiowej o tej samej nazwie. Przychodzi tu wiele lokalnych i międzynarodowych sław. Położony zaraz obok Club 14.
Barbahce: Siraselviler Cad., Soganci Sok. 7, (Taksim), otwarte 18.00 - 2.00. Jeden z najpopularniejszych klubów gejowskich w mieście.
Łaźnie, sauny:
Aquarium: Istiklal Cad., Sadri Alisik Sok. 29, (Beyoglu), sauna otwarta od północy do 4.00 rano. Sporo akcji, ale bądź ostrożny, bo nie wszyscy oddają się z miłości.
Cagaloglu Hamami: Prof. Kazim Gurkan Cad. 34. Otwarte 10.00-22.00. Przepiękna, 300-letnia łaźnia turecka.
Cukurcuma Hamami: Cukurcuma Cad. 57, Siraselviler, (Taksim), łaźnia otwarta 15.00 - 22.00. Popularna w weekendy.
Pamiętaj: tylko gejowskie wakacje - to prawdziwe wakacje!
Opracował: traveller