Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Przewodnik Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Czwartek, 19.07.2001 00:00

Bajka o Czerwonym Pedałku

Podziel się Tweetnij Skomentuj (8)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (8)

Czyli opowieść z finałem dla dorosłych

Gdzieś za górami i lasami żył sobie uroczy blondynek. Liczył sobie zaledwie dwadzieścia wiosen, był szczuplutki i zgrabny, a wychowywał go tatuś, który był projektantem mody. Tatuś mieszkał w swoim czasie z projektantem wnętrz, który jednak pewnego słonecznego dnia odszedł z jakimś wytatuowanym masażystą. Uroczy blondynek bardzo lubił nosić czerwone bokserki, które specjalnie zaprojektował dla niego kochany tatuś, jako że podkreślały one urok jego kształtnych pośladków. Z tego powodu znajomi nazywali go pieszczotliwie Czerwonym Pedałkiem. Czerwony Pedałek miał jeszcze dziadka, którego bardzo kochał, a który mieszkał sam w lesie w uroczym małym domku z dużym łóżkiem (z baldachimem) i jeszcze większym stołem kuchennym. Oprócz tego w domku był jeszcze bardzo duży telewizor, jako że dziadek był bardzo kulturalny i lubił oglądać dobre, ambitne filmy na wideo.

Pewnego dnia tatuś powiedział do Czerwonego Pedałka: "Kochanie, musisz pójść do dziadka i zanieść mu te nowe kasety, które niedawno przysłali. Do koszyka z kasetami wkładam ci jeszcze kilka kapturków, na wszelki wypadek, gdybyś kogoś spotkał w lesie i miał ochotę na małe co nieco - pamiętaj o zabezpieczeniu!" Pedałek zatem wziął koszyk i podśpiewując sobie radośnie pobiegł przez las, mając nadzieję, że dziadek pozwoli mu obejrzeć chociaż jeden z nowych filmów. W końcu od czego ma się dziadka...

Gdy Czerwony Pedałek tak sobie biegł przez las, kołysząc swoimi jędrnymi pośladkami - a był, trzeba wam to wiedzieć, tylko w czerwonych szortach - zauważył go pewien Wilk, który spacerował po lesie. Był on bardzo owłosionym brunetem, z dwudniowym zarostem na twarzy i kępami kłaków nawet na plecach; a jako że ubrany był w obcisły T-shirt z dużym dekoltem, wszystko to widać było bardzo wyraźnie. Był na dodatek bardzo wyposzczony i od tygodni nie miał już w ustach kawałka mięsa... Nic więc dziwnego, że bardzo zainteresował go blondynek o wdzięcznej pupci - takich Wilk lubił najbardziej. Wyszedł więc zza drzewa, zza którego obserwował Pedałka i powiedział: "Cześć, skarbie, dokąd tak gnasz?" Czerwony Pedałek spojrzał z lubością na bicepsy Wilka i z odrazą na jego nadmiar kudłów, i odpowiedział: "Sorry, koleś, spieszę się do dziadka na wideo, a poza tym wolę wydepilowanych facetów." I zręcznie wyminąwszy Wilka, pobiegł dalej.

Tymczasem Wilk, który strasznie się napalił na Pedałka, poszedł przez las na skróty i zapukał do domku dziadka. "Kto tam?", zapytał dziadek. "Dostawa wideo", odpowiedział Wilk. Dziadek więc wpuścił go do środka. "Słuchaj, stary", powiedział Wilk. "Idzie tu do ciebie taki blondynek, na którego mam ochotę." Dziadek popatrzył tylko kulturalnie na Wilka i powiedział: "Nie ma sprawy, możesz go mieć, a ja sobie nakręcę to na wideo. Usiądź o, tutaj, i poczekaj, on zaraz przyjdzie, to się do niego dobierzesz". Rzeczywiście, za chwilę do drzwi zadzwonił Pedałek. "Wejdź, kochanie, wejdź", zawołał dziadek. "Mam tu dla ciebie niespodziankę!" Kiedy Czerwony Pedałek wszedł i zobaczył Wilka, nie był zbyt zadowolony. Ale cóż, nie miał nic do powiedzenia... Trochę wybrzydzał, że Wilk ma takie duże i włochate łapy, kiedy ten jednym ruchem zdarł z niego szorty i bokserki. Ale po chwili już tylko pojękiwał z rozkoszy, a Wilk pracował językiem, dłońmi i udami... Przydały się kapturki, które przezorny tatuś dał Pedałkowi w koszyku. A dziadek tylko się uwijał wkoło z kamerą i filmował, filmował, filmował... co jakiś czas, oczywiście, chodząc do łazienki, żeby sobie ulżyć.

Tymczasem koło domku przechodził pewien drwal: dwumetrowy blondyn, szeroki w barach, z wielką strzelbą, dobrze nabitą, jako że był także zapalonym myśliwym. Usłyszał przez okno jęki Pedałka i odgłosy klapsów. Nie namyślając się długo, złapał w rękę swą lufę i wszedł do domku. To, co zobaczył, bardzo mu się spodobało, i postanowił dołączyć się do zabawy. A jako że był bardzo męski, i bardzo duży, i bardzo silny, najpierw złapał Wilka, który z miłą chęcią oddał mu się na wilka, a potem zajął się Pedałkiem. Zastanawiał się nawet przez chwilę nad dziadkiem, ale na widok jego obwisłego brzucha odłożył swe działo i wrócił do Wilka i Pedałka, którzy już się dopominali o nowe wystrzały.

Tak byli sobą zajęci - a dziadek zmieniał już kilka razy taśmę w swej kamerze - że nie zauważyli, że zrobiło się bardzo późno. Tymczasem tatuś, zaniepokojony nieobecnością Czerwonego Pedałka, po wieczornym pokazie swojej kolekcji wybrał się do leśnego domku z pewnym przystojnym modelem, którego zaprosił na, powiedzmy, kolację. Miał trochę pretensji do dziadka, że nie zawiadomił go wcześniej, i że może dużo stracił, więc postanowił nadrobić ten stracony czas, a model skrzętnie mu w tym dopomagał... A dziadek cieszył się, że kiedyś pewien stolarz zrobił mu tak solidny kuchenny stół...


Niegrzecznym dzieciom bajkę opowiedział Edmund Mazur

OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (1)
Nie podoba mi się (0)
Komentarze (8)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
Ikona
26.05.2004 18:56 adder
co za obleśny koleś!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
10.08.2001 20:53 Edmund Mazur
hep, a ta duża buźka to gdzie? ;o)
Przyznaję, że baśń [nie bajka!] pisana była dosyć pośpiesznie...
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
23.07.2001 21:08 redakcja
Psy to bardzo miłe zwierzęta. Lubimy psy. Nie mamy też nic przeciwko pornografii... Bajki wcale nie muszą być śmieszne. Wystarczy, że są pouczające :-))
redakcja IS
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
23.07.2001 20:48 tomek
Hmm. Jak dla mnie malo smieszna bajka. Pozatym zakrawa na male porno! Czyzby IS schodzila na psy?
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
23.07.2001 13:37 hep
pomysł fajny, ale trochę zbyt pospieszna narracja,
nie wykorzystane do końca motywy bajki, zbyt mało klimatu
autorze - popracuj nad przeróbkami innych bajek, bo masz potencjał
tylko powoli, finezyjniej - bardziej bajkowo
A poza tym duża buźka
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
19.07.2001 21:53 ekm
nawet fajna... ale zbyt przegieta... :/
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
19.07.2001 21:36 Czartogromski
A płynie z tej historyjki morał: dobrze urządzona kuchnia przyda się i mężczyźnie.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
19.07.2001 18:09 Szymon
Genialne...po prostu pieeeeekna bajka
cytuj zgłoś 0 0
Autor
Redakcja Queer.pl
Pierwszy polski portal ludzi LGBT
Inne tematy
Minister Kierwiński o parach jednopłciowych: "będą korzystać z większości praw, które mają wszyscy polscy małżonkowie" Wtorek, 19.05.2026 Minister Kierwiński o parach jednopłciowych: "będą korzystać z większości praw, które mają wszyscy polscy małżonkowie"
Transkrypcja małżeństw jednopłciowych: była radość - są problemy, niepewność i rozczarowanie Wtorek, 26.05.2026 Transkrypcja małżeństw jednopłciowych: była radość - są problemy, niepewność i rozczarowanie
Eurowizja 2026: największy bojkot w historii wydarzenia od 1970 roku. Kto i dlaczego odwrócił się od konkursu? Sobota, 16.05.2026 Eurowizja 2026: największy bojkot w historii wydarzenia od 1970 roku. Kto i dlaczego odwrócił się od konkursu?
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na Twitterze Instagram WhatsApp
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościUstawienia prywatnościPrzerwij abonamentOdstąpienie od umowy







🌈
Odkryj więcej na Queer.pl
Zalogowani użytkownicy mogą oglądać zdjęcia innych osób, zakładać profile, komentować artykuły i oceniać filmy.
Dołącz do nas Zaloguj się