W Afryce Południowej zmarł kilka dni temu na AIDS mały chłopiec - 12-letni Nkosi Johnson. To właśnie on wygłosił niezapomniane przemówienie do delegatów na Światowy Kongresu AIDS w Durban, w którym powiedział: " Nie bójcie się nas! Jesteśmy normalni"! Mamy ręce i nogi i potrzeby takie same jak wszyscy inni. Opiekujcie się nami i akceptujcie nas!". Nkosi przyszedł na świat z wirusem HIV we krwi. Jego powolna agonia, jego długa walka z śmiertelną chorobą poruszyła sumienie świata. Już na pół roku przed śmiercią, chłopiec nie mógł nic jeść, nie mógł chodzić, ważył tylko niewiele ponad dziesięć kilogramów. Wyglądał, jak obciągnięty skórą mały szkielet.... Jego matka zmarła na AIDS w 1997 roku. Takich jak Nkosi, nosicieli wirusa, lub zmagających się z AIDS w samej tylko Afryce Południowej żyje 4,7 miliona osób. Dotychczas, na całym świecie zmarło na AIDS 21 milionów osób.
"Pomiędzy październikiem 1980 a majem 1981, w różnych szpitalach w Los Angeles, przebywało pięciu młodych mężczyzn - aktywnych homoseksualistów. Powodem hospitalizacji było zapalenie płuc typu Pneumocystis Carnii. Dwóch pacjentów zmarło. Pacjenci byli sobie obcy, nie mieli wspólnych przyjaciół i - o ile wiadomo - nie mieli partnerów o podobnych symptomach chorobowych. Dwóch z pięciu pacjentów poinformowało o częstych kontaktach seksualnych z różnymi partnerami. Opisane obserwacje pozwalają przypuszczać, że przyczyną choroby jest wada systemu immunologicznego"
Tak brzmiał w wielkim skrócie kliniczny raport, opisujący pierwsze zgony chorych na AIDS Los Angeles / Kalifornia / USA. Było to 5 czerwca 1981 roku. Początkowo sądzono, że nowa choroba dotyka tylko niektóre grupy społeczne. Nazwano je "4 H": homoseksualiści, Haitańczycy, chorzy na hemofilię i uzależnieni od heroiny. Jednak kolejne wydarzenia bardzo szybko skorygowały tę ocenę. Ofiarami nowej epidemii padali heteroseksualiści, biali, czarni, ludzie, którzy nigdy w życiu nie brali heroiny.
W 1984 roku, naukowcy francuscy odkryli nowy typ wirusa, który odpowiedzialny miał być za niszczenie naturalnej odporności organizmu ludzkiego na choroby. Nową chorobę nazwano - AIDS. Od tej chwili nie wygasa nadzieja na odkrycie skutecznej przeciwko niej szczepionki.
Jednak badania nie przyniosły dotychczas decydującego przełomu. Peter Piot, dyrektor programu Narodów Zjednoczonych UNAIDS w Genewie przyznał niedawno, że "świat zareagował na epidemię AIDS niezwykle wolno". Wiele rządów i instytucji zlekceważyło zagrożenie sądząc, że "ich to nie dotyczy". AIDS nazywano "chorobą gejów". Byli i tacy, którzy widzieli w AIDS "słuszną karę za grzechy". Prezydent USA George W. Bush przeznaczył na badania nad szczepionką 200 milionów dolarów. Jednak nawet tak gigantyczna suma jest jak kropla na gorący kamień. Dalszym finansowaniem badań ma zająć się Zgromadzenie Ogólne ONZ jeszcze w tym miesiącu.
Najwyższy czas, bowiem młode pokolenie gejów i biseksualistów, wykazuje coraz silniejsze symptomy lekceważenia niebezpieczeństwa. Młodzi czarni geje w USA mają dziś niemal dokładnie taką samą szansę zarażenia się śmiertelnym wirusem - jak 20 lat temu! Ostatnie badania przynoszą alarmujące wyniki: Jedna trzecia czarnych gejów i bi w Stanach jest już nosicielami HIV. Corocznie, ilość nowych zakażeń wzrasta o 4,4%. Od 1981 roku na AIDS zmarło niemal pół miliona Amerykanów. Młodych gejów, lekarze nazywają "generacją ignorantów". Są to ludzie, którzy urodzili się zbyt późno, by widzieć umierających przyjaciół, nie stracili bliskich, zmarłych na AIDS. Nie zdają sobie sprawy, że każdy przypadkowy kontakt seksualny niesie z sobą ryzyko zakażenia. Jednak - mimo iż skutecznej szczepionki przeciwko wirusowi HIV jeszcze nie wynaleziono, niesprawiedliwością byłoby zarzucanie naukowcom i lekarzom całkowitej bezczynności. Stosunkowo tani specyfik AZT zabezpiecza przed zakażeniem płód matki chorej na AIDS. Inne medykamenty pozwalają utrzymywać wirusa pod kontrolą przez lata a nawet dziesiątki lat, nie dopuszczając do uaktywnienia mechanizmu powielania w komórkach. Cóż z tego, skoro wielu chorych nie zgłasza się do szpitali i rezygnuje z leczenia.
Poszukiwania skutecznej szczepionki przeciw HIV trwają w laboratoriach na całym świecie. Ciągle pojawiają się doniesienia o nowych, rzekomo rewelacyjnych metodach i substancjach. Na AIDS zrobili fortuny szarlatani i ludzie szczycący się tytułami naukowymi. Większość tych doniesień okazuje się po krótkim czasie zwykłymi kaczkami dziennikarskimi. Mowa jest także o nowych, niezwykle agresywnych odmianach wirusa HIV, nie wrażliwych na dotychczas stosowane środki. Na szczęście, także i te informacje nie mogą być w całości potwierdzone.
Dwadzieścia lat po wybuchu najgroźniejszej epidemii naszych czasów wiemy bardzo wiele o naturze wirusa HIV, o drogach, jakimi się przenosi. Wiemy także, w jaki sposób skutecznie chronić się przed zakażeniem. Unikajmy przypadkowych kontaktów seksualnych, w każdym przypadku używajmy prezerwatywy. Przyjmijmy do wiadomości, że tak popularne w ogłoszeniach oferty w rodzaju "finału w ustach", "bareback" etc. - to po prostu głupota, połączona z brakiem wyobraźni. I pamiętajmy - że chorzy na AIDS potrzebują naszej opieki, solidarności i tolerancji.
Dr Nick
Cchorzy łatwo mogą odnaleźć się po dolegliwościach tym samym wymienić informacjami i radami, bo z lekarzami bywa różnie... niestety
Adres www.naszechoroby.pl
Odnajdziesz tam osoby o tych samych schorzeniach z całego kraju. Stworzysz własną grupę znajomych i razem podejmiesz walkę z chorobą.
Pozdrawiam
Ten kto sie z nich wyśmiewa nie sie zastanowi nad tym co robi i nad tym jak byśie czuł na miejscu tego dziecka,pana czy pani!!
Miałam kiedyś przyjaciela... nazywał sie Arkadjusz Szuty
poszliśmy z moimi rodzicami na plarze.]
Woda była dosyć płytka
Carinii Pneumonia,wkradl sie Wam maly blad,-Carnii,-powinno byc,-Carinii.....
red. IS