Jeśli na trasie waszych wakacyjnych podróży znajdzie się Paryż - pamiętajcie, że w stolicy Francji interesujące jest nie tylko to, co zobaczyć można na powierzchni. Istnieje inny Paryż - tajemniczy, mroczny, owiany legendami. Paryż podziemny. Paryż katakumb. O istnieniu tego tajemnego świata dowiadujemy się z wielu źródeł literackich. Żył w nim słynny "Fantom z Opery", który święcił swój największy triumf w wersji musicalowej. Reżyser Luc Besson umieścił w paryskich katakumbach akcję swego filmu "Subway" z Christopherem Lambertem i Isabelle Adjani w rolach głównych. Można oczywiście zwiedzić paryskie podziemia z przewodnikiem. Jednak najbardziej interesujące jest przecież to, co zabronione. Fanatycy nielegalnych wypraw w podziemia, zwani "katas", znają tajemne wejścia i szyby, prowadzące w niezbadane otchłanie. Uciekając przed policyjnymi obławami, "katas" urządzają w katakumbach gigantyczne balangi lub celebrują czarne msze.
Paryskie katakumby rozciągają się na obszarze około 770 hektarów. Powstały one jako wyrobiska, w wyniku trwającej przez wieki działalności budowlanej. Wapień, wydobyty z paryskiego podłoża, posłużył między innymi do budowy katedr Nôtre Dame i Chatres. Większość wyrobisk leży w południowej części Paryża, na lewym brzegu Sekwany. Są bardzo głębokie. Zaczynają się mniej więcej na głębokości 20 metrów, znacznie poniżej linii metra i kanalizacji. Do podziemnego świata wiedzie 216 szybów i 45 prowadzących w otchłań wąskich klatek schodowych. Aż do roku 1995 katakumby można było odwiedzać właściwie bez ograniczeń. Żądni wrażeń "katas" wędrowali przez wielkie pieczary i sale, skalne komory wypełnione szkieletami lub grobowcami. Jest tam nawet pieczara, zwana "plażą", bowiem jej "podłogę" pokrywa warstwa piasku, powstałego z kruszącego się, lichego betonu. Niektóre sale ozdobione są malunkami graficiarzy. W innych odbywały się legendarne balangi - także gejowskie (pod parkiem Monsouris). Było to w latach 80-tych, okresie złotej wolności "katas". Jako się rzekło, w roku 1995 władze miasta zabroniły wstępu do podziemi. Utworzono specjalną jednostkę porządkową E.R.I.C (imię Fantoma z Opery!), która ściga nielegalnych łowców przygód. Jest ich całe mnóstwo. Szacuje się, że paryskie katakumby odwiedzane są rocznie przez 15 tysięcy nieproszonych gości. Przyłapanym recydywistom, grożą dotkliwe kary pieniężne. Fanatycznych "katas" kary jednak nie odstraszają. W końcu, podziemne miasto zawsze było schronieniem dla rzezimieszków, innowierców, szmuglerzy, rewolucjonistów a w historii najnowszej, bojowników francuskiego ruchu oporu Résistance.
W XVIII wieku, władze Paryża podjęły próbę uporządkowania podziemi. Korytarze i sale zostały wymierzone, ich zarys naniesiony na mapy. Ponieważ zaś stan licznych komór pozostawiał wiele do życzenia, zaczęto wypełniać je przeniesionymi z cmentarzy ludzkimi szczątkami. Jeden z urzędników magistrackich, Décure, był do tego stopnia zafascynowany magią katakumb, że pozostawał w podziemiach także po zakończeniu pracy. Przez sześć lat pracował nad gipsowym modelem więzienia Port Mahon na hiszpańskiej wyspie Menorca. W końcu zginął pod lawiną kamieni, obrywających się ze sklepienia. Sto lat później, katakumby ciągle jeszcze były porządkowane i rozbudowywane, tym razem jako atrakcja turystyczna. Nawet szkielety z komór grobowych układano w dekoracyjne wzory. Z czaszek robiono girlandy, piszczele tworzyły ornamenty. W ściany wielu kawern wmurowano tablice pamiątkowe. Całe rodziny przechadzały się przy świetle pochodni po tym podziemnym mieście.
Turysta z Polski, nie powinien naturalnie zapuszczać się w rejony katakumb zamknięte dla publiczności. Zadośćuczynieniem niech będzie wizyta w Muzeum Katakumb przy Place Denfert -Rochereau 1. Najlepiej już teraz zamówić bilet, bo napływ chętnych na podziemne wędrówki jest tak wielki, że rezerwacje przyjmowane są z 2-miesięcznym wyprzedzeniem (telefon 0033 - 1 - 43 22 47 63).
Opracował: Vincent Prestel - Paryż