Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Przewodnik Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Wtorek, 08.05.2001 00:00

Historia ruchu gejowskiego: "Trzecia płeć"

Podziel się Tweetnij Skomentuj (2)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (2)

100 lat walki o równouprawnienie a do zwycięstwa daleko...

W roku 1904, w berlińskim wydawnictwie "Hermann Seemann Nachfolger" ukazała się cienka, bo zaledwie 77-stronicowa broszurka pod tytułem "Berlińska trzecia płeć". Opisane w niej wielorakie formy społecznego i emocjonalnego życia ówczesnych gejów były pierwszym w Europie i na świecie obiektywnym świadectwem istnienia mniejszości seksualnej mężczyzn kochających mężczyzn. Autorem dziełka był urodzony w Kołobrzegu lekarz, doktor Magnus Hirschfeld, który - sam będąc gejem - założył 15 maja 1897 roku w swym mieszkaniu przy Berliner Straße 104 (dzisiejsza dzielnica Charlottenburg, Otto-Suhr-Allee 93) stowarzyszenie pod nazwą "Komitet Naukowo-Humanitarny". W deklaracji założycielskiej czytamy że celem Komitetu jest "uzyskanie jasności, na podstawie solidnych i pewnych badań naukowych i doświadczenia własnego wielu tysięcy osób, że miłość do osób tej samej płci, tak zwanego homoseksualizmu, nie jest rozpustą lub przestępstwem, lecz naturalną i głęboko u pewnej części ludzi zakorzenioną orientacją". Oprócz Hirschfelda, pierwszymi członkami Komitetu byli Eduard Oberg, Max Spohr i Franz Josef von Bülow. Każdy z nich wpłacił 100 marek, nieco zamożniejszy von Bülow 200 marek. Komitet rozpoczął natychmiast zbiórkę podpisów pod petycją do Reichstagu (parlamentu Niemiec) o zniesienie obowiązującego od 1871 roku paragrafu 175 kodeksu karnego, kryminalizującego homoseksualizm. Petycja złożona została jeszcze tego samego roku 1897-mego i wielokrotnie w latach następnych. Zaś paragraf 175, zaostrzony w czasie dyktatury nazistowskiej i wielokrotnie łagodzony po II wojnie światowej, zniesiony został ostatecznie dopiero w demokratycznych i zjednoczonych Niemczech w roku 1994!

Komitet Hirschfelda działał w Niemczech aż do lat trzydziestych, do chwili przejęcia władzy przez Hitlera, kiedy to w wyniku tak zwanego "puczu Roehma" (zainteresowanych odsyłam do publikacji historycznych), paragraf 175 został znacznie zaostrzony. Sam Hirschfeld musiał uciekać z Niemiec i zmarł na emigracji. 6 maja 1933 roku, faszystowscy studenci napadli na utworzony przez niego "Instytut Nauk Seksualnych". Cały dorobek życia Hirschfelda i jego współpracowników został zniszczony a książki spalone. Niebawem, geje w III Rzeszy zaliczeni zostali do "podludzi", prześladowani, zmuszeni do noszenia "różowego trójkąta" i zsyłani do obozów pracy. W Berlinie jest kilka poświęconych im miejsc pamięci.

W szalonych i wolnych "złotych latach dwudziestych" zaczęła ukazywać się w stolicy Niemiec prasa gejowska, powstały nawet gejowskie filmy. Film "Inny niż inni" ("Anders als die Andern", 1919) zakazany został przez cenzurę i zdjęty z ekranu po kilku tygodniach. Obraz pod tytułem "Prawa Miłości" ("Gesetze der Liebe", 1927) w ogóle nie wszedł na ekrany. Niemcy były w czasach Republiki Weimarskiej wyspą liberalizmu w konserwatywnej Europie. Podczas gdy berlińskich kioskach można było legalnie kupować czasopisma homoerotyczne (dziś powiedzielibyśmy gejowskie), próba wprowadzenia takich pism w Paryżu ("L'Amitié") i Los Angeles oraz Chicago ("Friendship and Freedom") nie powiodła się. Ich dystrybucja została zabroniona. Popularny musical "Cabaret", a jeszcze bardziej jego filmowa wersja z Lisą Minelli w roli głównej, dają pewne wyobrażenie o atmosferze, jaka panowała w Berlinie w owych czasach. Jednak terror psychiczny, jakiemu poddani byli geje kilkadziesiąt lat temu, musiał być porażający. Najmniejsze podejrzenie wystarczało, by zniszczyć każdemu życie. Przecież i w dzisiejszej Polsce, publiczne przyznanie się do swej orientacji, bardzo często pociąga za sobą ostracyzm, prześladowania, utratę pracy.

Ale - pocieszmy się - nikt nas przynajmniej nie skazuje na śmierć. Nie zawsze społeczeństwo było tak wspaniałomyślne. Najwięcej informacji o gejach, żyjących dwieście lub trzysta lat temu, uzyskujemy z zachowanych kronik... sądowych. Pruskie prawo z wieku XVI stanowiło, że seks pomiędzy osobami tej samej płci (i seks ze zwierzętami) karać należy śmiercią. W Pruskim Archiwum Akt Tajnych zachował się m.in. wyrok, wydany 11 czerwca 1704 roku na Martinie Schultze i Ludwiku Le Gros. Zostali oni ścięci a następnie spaleni, po przyznaniu się do "uprawiania czynów nierządnych". W 1729 roku zapadł wyrok śmierci na 30-sto letnim Ephraimie Ostermanie który przyznał, że "uczniowi rzemieślniczemu Martinowi Koehlerowi dwa razy członek wziął w usta i do erekcji doprowadził a nasienie połknął, sam przy tym wytrysk mając". Przykładów takich w archiwach sądowych wielu krajów, znajdujemy mnóstwo.

Doktor Magnus Hirschfeld był nie tylko prekursorem zorganizowanego ruchu gejowskiego. Jako pierwszy, podjął naukowe badania, mające na celu określenie procentowego udziału gejów w męskiej populacji. Pierwsza próba z roku 1903 nie powiodła się. Hirschfeld rozdał swoje ankiety trzem tysiącom studentów. Pięciu z nich, złożyło doniesienie na policji, argumentując, że pytania obrażają ich godność. Uczony skazany został na zapłacenie grzywny 200 marek. Nie dał jednak za wygraną. W 1904 roku przeprowadził podobną akcję w zupełnie innym środowisku - wśród robotników fabryk metalurgicznych. Spośród 5721 rozprowadzonych ankiet, 43 procent wróciło wypełnionych. 94,3 procent ankietowanych zadeklarowało orientację wyłącznie heteroseksualną, 2,3 procent - wyłącznie homoseksualną, reszta biseksualną.

Na kolejne badania naukowe trzeba było czekać ponad 30 lat. Podjął je w roku 1938 amerykański biolog Alfred C. Kinsey (1894-1956). Dziesięć lat później ukazało się jego fundamentalne dzieło pod tytułem "Sexual Behavior in the Human Male", popularnie zwane "Raportem Kinseya". Po przebadaniu ponad 11 tysięcy osób Kinsey doszedł w nim do następujących wniosków: - 30% mężczyzn miało kontakt seksualny z osobami własnej płci
- 10% mężczyzn w wieku 16 - 55 lat miało w stopniu przeważającym kontakty homoseksualne a 8% w tym przedziale wiekowym co najmniej 3-letnią fazę wyłącznych kontaktów homoseksualnych
- 62-79 procent mężczyzn, określających się jako homoseksualiści miało stosunki seksualne z kobietami
- 37 procent żonatych mężczyzn miało pozamałżeńskie kontakty seksualne, z tego 10% także homoseksualne.
"Raport Kinseya", który utworzył Instytut Badań Seksualnych na uniwersytecie Indiana, jest po dziś dzień fundamentem wiedzy o seksualnych zachowaniach człowieka - różniących się diametralnie od przyjętych wyznaniowych lub prawnych norm.

Prawdziwa rewolucja obyczajowa w Europie i Stanach Zjednoczonych, rozpoczęła się w latach 60-tych. Rewolucja studencka roku 1968 całkowicie zaskoczyła elity polityczne w Niemczech i Francji. Studenckie manifestacje były masowe i wybuchły od razu w wielu miejscach. Znienawidzona przez młodzież kultura mieszczańska IXX wieku, musiała być zastąpiona bardziej nowoczesnym modelem życia. Proces, jaki zapoczątkowany został w latach 60-tych jeszcze się nie zakończył. To jego efektem właśnie jest głęboka liberalizacja systemów politycznych Europy Zachodniej, upadek komunizmu, powrót demokracji do naszej części Europy.

W czerwcu roku 1969, policja w Nowym Jorku przeprowadziła jeden z licznych nalotów na gejowski bar pod nazwą "Stonewall Inn" przy Christopher Street. O jeden za dużo, gdyż tym razem, geje postanowili się bronić. Doszło do prawdziwej bitwy ulicznej, która jako "Stonewall" ("Kamienny Mur") przeszła do historii i stała się punktem zwrotnym walce o równouprawnienie gejów w społeczeństwie. Od tej pory, corocznie organizowane są coraz potężniejsze parady zwane "Christopher Street Day" (CSD). W kolejnych latach, grzyby po deszczu powstawały w Stanach organizacje (Gay Liberation Front, Nowy Jork, 1970, National Gay and Lesbians Task Force, Nowy Jork, 1972, 32 tysiące członków).

W roku 1981 naukowcy odkryli nową, straszliwą i śmiertelną chorobę. Początkowo jej nazwa brzmiała: GRID (Gay-Related Immune Deficiency). Dopiero latem 1982 roku chorobę przemianowano oficjalnie na AIDS. Niemiecki tygodnik "Der Spiegel" artykuł o AIDS zatytułował "Pedalska dżuma" ("Schwulenpest"). Rozwój epidemii i początkowy brak jakiegokolwiek sukcesu w badaniach nad skuteczną szczepionką, zahamował na lata rozwój zorganizowanej społeczności gejowskiej.

Więcej o "Stonewall" przeczytacie już niebawem na Innej Stronie!


Janusz Marchwiński

OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (0)
Nie podoba mi się (0)
Komentarze (2)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
Ikona
25.05.2006 7:25 Wojtas
Czytałeś raport Kinseya? Chyba nie, bo najwyraźniej umknął Ci aspekt iż było to pierwsze badanie na taką skalę, i nikt wczesniej nie przeprowadził ani nie odważył się przeprowadzić takiego badania, co świadczy o tym iż albo przez oponentów przemawia zazdrość albo mają przeciwne przekonania niż Kinsey wyciągnąl wnioski. Zawsze łatwo jest krytykowac, lub napisać swoją prace na podstawie już istniejącej.....Zastanów się nad tym.....
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
07.12.2004 13:13 som
Powoływanie się na raport Kinseya w XXI wieku jest czymś strasznym. Raport ten został już dawno uznany za nienaukowy i kłamliwy. Kinsey prowadził doświadczenia seksualne na dzieciach, wykorzystując do tego pedofilów po wyrokach sądowych. Wystarczy przeczytać choćby pracę dr Judith A. Reisman i Edwarda W. Eichela: Kinsey – seks i oszustwo. Kinsey „badał” głównie osoby zaburzone, więźniów i przestępców seksualnych, a celem takich „badań” było „naukowe udowodnienie”, że wszystkie zachowania seksualne są jednakowo dobre, łącznie z seksualnym wykorzystywaniem dzieci i innymi patologiami.
Cóż powoływanie sie na takie opracowanie jest conajmniej nie poważne i przynosi skutek odwrotny do zamierzonego. Jeżeli ten komentarz nie ukaże sie na stronie, to kultura dla tolerancji nie jest obecna na tej stronie :)
cytuj zgłoś 0 0
Autor
Redakcja Queer.pl
Pierwszy polski portal ludzi LGBT
Inne tematy
Prezydent Nawrocki zapowiada weto ws. ustawy o statusie osoby najbliższej. Będzie projekt prezydencki? Czwartek, 28.05.2026 Prezydent Nawrocki zapowiada weto ws. ustawy o statusie osoby najbliższej. Będzie projekt prezydencki?
Eurowizja 2026: największy bojkot w historii wydarzenia od 1970 roku. Kto i dlaczego odwrócił się od konkursu? Sobota, 16.05.2026 Eurowizja 2026: największy bojkot w historii wydarzenia od 1970 roku. Kto i dlaczego odwrócił się od konkursu?
Transkrypcja małżeństw jednopłciowych: była radość - są problemy, niepewność i rozczarowanie Wtorek, 26.05.2026 Transkrypcja małżeństw jednopłciowych: była radość - są problemy, niepewność i rozczarowanie
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na Twitterze Instagram WhatsApp
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościUstawienia prywatnościPrzerwij abonamentOdstąpienie od umowy







🌈
Odkryj więcej na Queer.pl
Zalogowani użytkownicy mogą oglądać zdjęcia innych osób, zakładać profile, komentować artykuły i oceniać filmy.
Dołącz do nas Zaloguj się