Corocznie, amerykański portal gfn.com (Gay Financial Network) wybiera dwudziestu pięciu najbardziej wpływowych menedżerów, przedsiębiorców i finansistów w Stanach Zjednoczonych. Kryterium wyboru nie polega na ocenie wysokości prywatnego konta bankowego. Wybrańcy (wybranki) wykazać się muszą zasługami w propagowaniu i czynnym stosowaniu idei równouprawnienia. Muszą też naturalnie otwarcie deklarować w świecie biznesu swą odmienność seksualną. Jeśli więc Waszym marzeniem jest świat pieniędzy i władzy - lista ta może okazać się przydatna. Musimy się jednak wyraźnie zastrzec, że "Inna Strona" nie podejmuje się pośrednictwa w kontaktach!
Shelley Alpern jest wiceprezesem firmy Trillium Asset Management Corporation która zajmuje się inwestycjami giełdowymi. Trillum zatrudnia głównie kobiety (kierownictwo też jest żeńskie) i zasłużyła się projektem "Equality" (Równość) giganta naftowego ExxonMobil, który wprowadził zasadę tolerancji do swej polityki personalnej. Zaowocowało to wywarciem presji na takie firmy jak General Electric, McDonalds czy Chrysler do dołączenia do szeregu. Martin Atkin jest szefem działu personalnego wielkiej instytucji bankowej J.P. Morgan Chase & Co i jest pierwszym otwartym gejem na dyrektorskim fotelu. Decyduje o losach nie mniej jak 4.000 podwładnych. Jest aktywnym członkiem amerykańskiej organizacji gej/les LGBT.
Jay Biles pracuje dla uniwersalnej instytucji finansowej, jaką jest First Union.
Ciekawą postacią jest David Bohnett - założyciel David Bohnett Foundation i znanej wszystkim w Internecie firmy GeoCities. Było to w roku 1994, kiedy sieć była jeszcze w powijakach. Bohnett wymyślił i zrealizował pomysł oferowania każdemu własnej, bezpłatnej strony internetowej, finansowanej przez reklamy, sponsorów i handel elektroniczny. GeoCities podzielona jest na obszary tematyczne - jest tam także duży dział gej/les. Po sprzedaniu GeoCities portalowi Yahoo!, Bohnett poświęcił się pracy dla swojej fundacji, którą wyposażył w kapitał wysokości 32 milionów dolarów! Suma ta wzrosła do 40 milionów dolarów i służy m.in. do finansowania różnych gejowskich projektów.
Do najbardziej znanych w USA gejowskich działaczy należą Wesley Combs & Robert Witeck z firmy Witeck-Combs Communications Incorporation. Zajmuje się ona doradztwem w dziedzinie strategii marketingowych a do jej klientów należą tacy giganci jak American Airlines, Coors Brewing, czy Gay.com. Wyjmując z portfela kartę Visa, Visa International lub MasterCard International, nie wiecie może, że rozwój bezgotówkowego systemu płatności świat zawdzięcza m.in. Marjorie M. Connelly, która jest wiceszefem firmy Capital One. Kobieta w służbach specjalnych? W Stanach to żaden problem. Jean Dolan przez 15 lat szefuje Booz-Allen & Hamilton zajmując się biznesem szpiegowskim, współpracując z CIA (Central Intelligence Agency), National Security Agency oraz wywiadem wojskowym. Czytając listę projektów, którymi zawiaduje pani Dolan można dostać gęsiej skórki. James Bond przy niej to pestka.
Gene Falk jest wiceszefem telewizyjnej firmy producenckiej Showtime Digital Media Group. Jego dziełem jest nadzwyczaj popularny w Stanach serial "Queer as Folk", który pewnie nie dotrze nigdy do Polski bo pokazuje że geje to też ludzie - i to w dodatku bardzo fajni, z poczuciem humoru i głębią uczuć. Tim Gill założył w 1981 roku Quark Inc., mając w kieszeni 2000 dolarów od rodziców. Po kilku latach jego firma, produkująca oprogramowanie komputerowe warta była 500 milionów dolarów. W 1994 roku, Gill założył fundację, wspierającą działania na rzecz równouprawnienia gejów i les. Kathleen Scott ("Scottie") Ginn pracuje na najwyższym piętrze znanej chyba wszystkim firmy IBM Microelectronics . Była pierwszą kobietą w ekipie, zarządzającej firmą. Od wielu lat jest aktywna w różnych organizacjach amerykańskich les.
Zależy Wam na znajomości z kimś z instytucji rządowych? Fred P. Hochberg jest na pewno właściwym człowiekiem. Pracował dla prezydenta Clintona jako specjalista od rozwoju małych i średnich przedsiębiorstw. A może świat wielkich pieniędzy? James Law jest ważnym facetem w American Express, instytucji kredytowej, której karty płatnicze respektowane są we wszystkich krajach świata. W Polsce oczywiście też.
Lista wyróżnionych gejowskich i lesbijskich prominentów jest długa - 25 nazwisk. Wśród firm, w których pracują nasi prominenci znajdujemy największe koncerny świata. Kto z Was wie, że wkładając do aparatu fotograficznego film marki Kodak, zawdzięczacie to Cynthii J. Martin, która jest szefową globalnej dystrybucji a jednocześnie angażuje się w organizacjach gejowskich i lesbijskich? Albo że Robert L. Page posiada największy na świecie internetowy sklep, sprzedający antykwaryczne wyroby stołowe - srebra, porcelanę. Aby zrealizować swe marzenia, Rober rzucił dobrze płatną posadę i zaczął skupować stare sztućce na pchlich targach. Dziś ma ich już tyle,. że obdzielić nimi może pół świata. Spośród 750 pracowników, których zatrudnia - 150 to geje! Lub że Marta Uribe przyczyniła się do sukcesu Citigroup, którego częścią jest tak popularny w Polsce Citibank (kupił ostatnio Bank Handlowy)
W cywilizowanych krajach, ludzi ocenia się na podstawie ich umiejętności, wiedzy, cech charakteru. Osobników, przepojonych nienawiścią do bliźnich, niewolniczo oddanych ideologii stereotypów i uprzedzeń nie brakuje nigdzie. Ale XXI wiek musi być wiekiem tolerancji! Kiedy będziemy mogli opublikować listę polskich biznesmenów/bizneswoman?
Marek Romiszewski - Miami
Piszę w nawiązaniu do informacji o przyznaniu rozmaitym firmom, głównie w USA, nagród i wyróżnień jako "gay friendly" i to nie tylko w stosunku do klientów, ale i pracowników. Chciałem poruszyć tę kwestię w aspekcie polskiej rzeczywistości.. Nie mam jednak zamiaru utyskiwać jak jest źle, ani jaki dystans dzieli nas jeszcze od cywilizowanych krajów. Pracuję w Banku Handlowym w Warszawie S.A., który od kilku miesięcy jest częścią światowego holdingu CITIGROUP. Wejście do Polski zagranicznych inwestorów jest często jedną z furtek do normalnego traktowania wszelkich różnorodności, w tym także dotyczących orientacji seksualnej.
Podobnie stało się wraz z fuzją Banku Handlowego w Warszawie S.A. oraz CITIBANK (Poland) S.A. Już w marcu, wraz z opublikowaniem go w intranecie, gorliwie przeczytałem nowy "Regulamin pracy Sektora Bankowości Komercyjnej i Inwestycyjnej" (ponieważ w tym sektorze jestem zatrudniony). W paragrafie 5.5 tego dokumentu są wymienione wszelkie poważne przewinienia, za które grozi natychmiastowe zwolnienie dyscyplinarne (np. kradzież, pobicie, fałszerstwo, oszustwo, defraudacja etc.). Kontynuacją tego paragrafu jest paragraf 5..6, który pozwalam sobie zacytować w całości:
"5.6 Inne przypadki podlegające postępowaniu dyscyplinarnemu
Kroki dyscyplinarne można podjąć także w przypadku:
- niezadowalających wyników w pracy,
- zachowania niezgodnego z postanowieniami umowy o pracę,
- zaniedbań i niesubordynacji,
- absencji lub spóźniania się bez uzasadnionych powodów,
- dyskryminacji innych pracowników z powodu ich narodowości, religii,
przekonań, orientacji seksualnej, rasy lub płci,
- molestowania seksualnego."
Muszę także wyraźnie zaznaczyć, że zapisy te nie pozostają martwe. W CITIBANKu znane są przypadki, gdy przesyłane e-mailem dowcipy o najlżejszym nawet zabarwieniu rasistowskim kończyły się bezdyskusyjnym, natychmiastowym zwolnieniem dyscyplinarnym. Podobnie poważnie zapisy te są traktowane także w Polsce i to chociażby z dwóch powodów. Po pierwsze: standardy globalne korporacji są identyczne w każdym miejscu ich działania, wszelkie odstępstwa mogą wywołać lawinę protestów i oskarżeń (np. o homofobię) co przełożyć się może na ogromne straty na całym świecie, no i utratę image'u. Po drugie: różnorodność ras, religii widoczna jest w CITIGROUP w Polsce poczynając od Zarządu (m.in. Hindus, Chińczyk z Singapuru, Amerykanin, Anglik oraz Polacy) na poszczególnych komórkach kończąc, gdzie pracują koleżanki i koledzy z
Afryki, Azji i innych stron świata. Pobłażliwe potraktowanie dyskryminacji z powodu orientacji seksualnej, mogłoby sugerować równie pobłażliwe potraktowanie wybryków rasistowskich czy molestowania seksualnego, a jak widać na to (na szczęście!) nikt nie ma co liczyć.
Nawiasem mówiąc, to właśnie z IS dowiedziałem się, że jedną z najbardziej zasłużonych dla gay/les i zarazem najbardziej wpływowych osób w USA jest właśnie przedstawicielką CITIGROUP.
Globalizacja ma wiele twarzy, ma zagorzałych zwolenników i przeciwników, co jest determinowane generalnie przez przysłowiowy "punkt widzenia". Tym, co jest dla mnie bardzo istotne, jest fakt, że w wyniku wprowadzania norm moralnych cywilizowanego świata orientacja seksualna nie może już stanowić bariery w drodze do sukcesu zawodowego. Wierzę, że przedsiębiorstw o podobnych standardach działa w Polsce więcej. Współczuję tym, którzy bez prawa do sprzeciwu, muszą znosić w pracy siermiężny, "narodowo-chrześcijański" model polskiej nietolerancji.
Pozdrawiam
Bartek
tyle razy zaznacza sie, ze bi-, homo-, heteroseksualisci sa zupelnie normalnymi ludzmi z roznymi jednak orientacjami seksualnymi. wszystko ok, ale nie wiem, czy wyroznianie homo- nad heteroseksualistami jest najlepszym pomyslem. czy heteroseksualista nie moze juz tak skutecznie walczyc o rownouprawnienie?
jak rownouprawnienie, to rownouprawnienie, a nie popieranie kogos ze wzgledu na jego orientacje seksualna. ona po prostu JEST za nia sie nie powinno chwalic czy ganic.
to tyle, nie lubie przegiec:o)