Gejowscy podróżnicy zgodzą się z pewnością, że najpopularniejszym gejowskim kurortem nadmorskim w Hiszpanii jest Sitges. Miejscowość ta, położona jest zaledwie 30 kilometrów na południe od Barcelony, co znacznie podnosi jej walory turystyczne. Corocznie w lutym, Sitges przechodzi całkowicie w ręce gejów, którzy zjeżdżają się tu z całej Europy (a nawet świata) by przez kilka dni świętować szalony karnawał.
Sitges nie jest sztucznym tworem masowej turystyki, która zniszczyła duże połacie wybrzeży morza Śródziemnego. Nie jest też Ibizą ani Mallorcą. Tradycje kurortu sięgają końca IXX wieku, kiedy zjeżdżali się tu artyści z Katalonii (prowincji, której stolicą jest Barcelona) i ich zagraniczni goście. Pewnie z tego okresu pochodzi przyjazna gejom atmosfera miasteczka. Otwartość i tolerancja to jedno - interes zaś drugie. I kiedy kilka lat temu, nagle i w środku sezonu, policja zaczęła kontrolować gejów polujących na plaży - lokalni restauratorzy i hotelarze wpadli w panikę. "Przepędzą nam klientów!" - lamentowali. I nie uciszyli się, dopóki władze miasta nie zapewniły, iż na plaży zapanuje spokój. Odtąd, mundurowych tam na lekarstwo.
W przeciwieństwie do wielu nadmorskich miejscowości, Sitges żyje także poza sezonem. Osiedlają się tu mieszkańcy Barcelony, mający dość zgiełku wielkiego miasta a także biznesmeni na wczesnej emeryturze i nowocześni hippisi. Wszyscy oni przyzwyczaili się już dawno do widoku objętych miłośnie gejowskich parek. Nikogo nie podnieca widok nawet najkrzykliwszych rajskich ptaków. A wcale ich w Sitges nie brakuje, szczególnie podczas karnawału. Latem, zapełnia się plaża gejowska, która jest jedną z turystycznych atrakcji także dla heteryków. Przychodzą tu, żeby zobaczyć tych dziwnych facetów, którzy jak foki na brzegu morza tokują przed innymi facetami. Obserwują ich jednak ostrożnie, bo zdarzyć się może, że któraś z "fok" się zdenerwuje i obrzuci ciekawskich stekiem wyzwisk w dowolnym języku... Z każdego hotelu do plaży gejowskiej jest blisko - co też jest jedną z licznych zalet kurortu. Właściwie są nawet dwie plaże gejowskie - ta druga leży nieco dalej, za kortami tenisowymi. Dojść do niej można wygodnie w pół godziny promenadą.
Sitges nie posiada na szczęście charakterystycznej dla innych turystycznych miejscowości wybrzeża Morza Śródziemnego "skyline" betonowych hoteli, zamykających perspektywę aż po horyzont. Ma za to romantyczne uliczki pełne sklepów, sklepików, kawiarni i restauracji. Spacerując po wybrukowanych uliczkach Starówki, obejrzeć możemy stary kościół, pałac biskupi, starą halę targową i piękny pałac Marycel. Posilić się można w jednej z przyjaznej gejom restauracji: "Eguzki" (C/Parrellades), "Alma" (C/Tacó 16), "Al Fresco" (Pau Barrabeig), "l'Elefant" (C/San Bartolomé) i "La Paloma" (Pau Barrabeig). W Hiszpanii jada się bardzo późno wieczorem, tak więc do restauracji wybrać się warto dopiero koło 22.00. Później - rzucić się można w wir nocnego życia.
Sitges żyje głównie z turystyki. Dlatego - kto decyduje się na przyjazd tu poza sezonem, musi być przygotowany na to, że nie wszystkie lokale będą otwarte. W lutym, miejscowość zaludnia się na 7 - 10 dni podczas karnawału. W dzień pojechać można wtedy na wycieczkę do klasztoru Montserrat, do Barcelony, zwiedzić rzymskie ruiny w Tarragonie. Wieczorem, zaludniają się kluby. Ulice są pełne karnawałowych przebierańców. Po karnawale - lokale zapadają w sen zimowy do Świąt Wielkanocnych.
W sezonie letnim, życie za dnia przenosi się na plażę. Największy żar przetrzymać można w restauracji "Picnic", skąd jest znakomity widok na to co dzieje się na plaży i promenadzie. Po południu, przenieść się można do "Parrots Pub" (Plaza de Industria 2) lub "Cafe Montroig" (C/Primero de Mayo), gdzie kontynuować można obserwacje terenu. Na wakacjach nikomu się nigdzie nie śpieszy, a hiszpański obyczaj późnych posiłków sprawia, że kluby nocne ożywają dopiero po północy. Na rozgrzewkę, możemy udać się do "El Candil" (C/Carreta 9). Nie zostaniemy tu zbyt długo, bo i tak wszyscy pędzą na C/ San Buenaventura, gdzie gejowskie kluby są jeden obok drugiego a każda nacja ma własny. Niemcy siedzą w "Bourbons" i "Reflejos", Anglicy w "Comodín" (C/Tacó 4). Miła atmosfera pubu jest w "Casablanca" (C/Paul Barrabeig 5) oraz w "Bar 7" (C/Nou 7).
Życie dyskotekowe to głównie "Trailer" (C/Angel Vidal 36), "Orange Disco", "Organic Club" (C/Bonaire 15), "Le Male a Bar" (CC Oasis, Local 28) i "Atlantida" tuż nad morzem. Gdy zamkną dyskoteki - pozostaje jeszcze spacer po plaży. Z pewnością nie będziesz spacerował samotnie!
Tylko gejowskie wakacje to prawdziwe wakacje!
Opracował: traveller
Jak tam pojechałeś, z jakims biurem podrózy czy sam sobie zorganizowałeś i jak?
Pozdrawiam
morris (12.05.04 04:37)
Polecam goraco ,cudowne miejsce.Spedzilem tam z kumplem trzy wspaniale tygodnie ,poznalismy wielu fajnych ludzi z roznych stron swiata ,to naprawde raj dla gay-ow i co wspaniale blisko naszej malo tolerancyjnej polski.POLECAM!!!!!!
[odpowiedz] [dodaj nowy wątek] [kasuj]
Ja bylem w Benalmadenie na Costa del Sol i tam jest swietna plaza gejowska
pozdr,
Mam pytanko-z jakiego biura byłes i ile cię to kosztowało:)Pozd!M
Właśnie wróciłem. Sitges to cudowne miejsce zarówno dla gejów, lesbijek jak i hetero. Polecam wszystkim gorąco :)