Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Przewodnik Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Sobota, 03.03.2001 00:00

Wywiady IS

Podziel się Tweetnij Skomentuj (15)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (15)

Alena, 23 lata

Alena jest zadeklarowaną lesbijką. Poznałem ją przez wspólnego znajomego-geja. Wiedziałem, że pochodzi z Ukrainy. Ten kraj zawsze mnie fascynował, chcę tam koniecznie pojechać. Z Aleną na pewno mi się to uda! W Polsce Alena studiuje socjologię. Kiedy zobaczyłem ją pierwszy raz, zrobiła na mnie wielkie wrażenie. Nie tylko dlatego, że jest po prostu piękną dziewczyną, ciemnowłosą, smukłą, o wielkich ciemnych oczach. Zafascynowała mnie jej osobowość, ciekawość świata i wielka bezpośredniość. Wyobraźcie sobie, że kilka minut po poznaniu byliśmy już dobrymi przyjaciółmi. Alena wypytywała mnie o moje życie, wszystko ją interesowało. Opowiadała też długo o sobie... Dziś na porządku dziennym są częste wizyty Aleny. Po prostu dzwoni i przychodzi na herbatę. Ale - zanim zacznę opowiadać o mojej przyjaźni z Aleną - przeczytajcie - co opowiedziała mi o sobie!


- W jaki sposób znalazłaś się w Polsce?
- Jestem Polką. Mój ojciec jest Polakiem. Rodzina mieszka na Ukrainie. Skorzystałam z oferty kursów dla Polaków ze Wschodu. Bardzo trudno się było dostać, bo o jedno miejsce ubiega się chyba dziesięć osób. Dziś każdy stara się odszukać papiery, udowadniające polskie pochodzenie.
- Czy zanim przyjechałaś do Polski, coś o Polsce wiedziałaś? Byłaś tu już kiedyś?
- Tak. Byłam kilka razy. Pierwszy raz w roku 1989. Miałam 11 lat. Teraz mam 23. Z tego, co pamiętam - to wtedy nic w sklepach nie było. Wtedy wydawało mi się, że u nas na Ukrainie, było lepiej niż w Polsce.
- Jesteś dziewczyną, która kocha dziewczyny. Ile miałaś lat, kiedy się zorientowałaś, że perspektywa ślubu, męża, rodziny - to nie dla Ciebie?
- (śmieje się) Pamiętam, kiedy się po raz pierwszy zakochałam w dziewczynie. Miałam chyba trzy lata. To było bardzo silne uczucie i zaczęłam zadawać mamie pytania. Ale ona to zbagatelizowała, powiedziała, że się wygłupiam. Więc pomyślałam, że ta moja miłość to coś takiego, co trzeba ukrywać i o czym się nie mówi. Ale mimo wszystko moja skłonność do kobiet była dla mnie czymś zupełnie naturalnym. Myślę, że jestem taka od urodzenia.
- Miałaś trzy lata i zakochałaś się pierwszy raz... Zazdroszczę Ci, bo ja nie mogę sobie czegoś takiego przypomnieć.
- To były bardzo gwałtowne emocje. Chciałam tę dziewczynkę przytulać, całować. Ale naturalnie nigdy tego nie zrobiłam, bo miałam poczucie winy, wiedziałam, że tego robić nie wolno, bo mama mi nie pozwoliła. Jak miałam czternaście lat zakochałam się po uszy w nauczycielce. W tym czasie znalazłam artykuł w gazecie o dwóch lesbijkach. Jedna z nich opowiadała, że od wczesnego dzieciństwa wiedziała, że jest inna i zakochiwała się w nauczycielkach. I pomyślałam - kurczę, to ja! To był szok!
- A kiedy miałaś pierwsze "konkretne" przeżycie?
- Ojojoj! No, miałam właśnie czternaście lat. To była moja nauczycielka matematyki. Ona miała dwadzieścia trzy. Była piękna i młoda. Wszyscy chłopcy się w niej kochali. Ja myślałam, że nie mam u niej szans! Na szczęście (albo nieszczęście) ta facetka okazała się poszukiwaczką przygód. Po jakimś czasie wylądowałyśmy w łóżku. Ale upłynęło sporo czasu. Miałam wtedy już siedemnaście lat. Nigdy tego nie zapomnę, bo wyobrażałam sobie, że kochać się z dziewczyną to pieszczoty, dotyk... A ona miała niesamowicie zimne usta. Strasznie mnie to przeraziło, bo ja podchodziłam do tego strasznie emocjonalnie, namiętnie. Pierwszy raz się z kimś całowałam. Byłam przestraszona.
- No, widzisz jak się nie rozumiemy? Kiedy pytałem w "konkretne przeżycie", miałem na myśli przeżycie seksualne. A tak poza tym to chyba jest dość typowe, że ten "pierwszy raz" nie jest taki udany?
- Wiesz - ona była hetero. A ja tylko zabawką. Ale nic nie chcę o niej złego powiedzieć. Jesteśmy dalej przyjaciółkami. Ale powiedziałam sobie: To nie jest to, czego szukam. Ja ją kochałam, a ona mnie nie! Albo: kochała mnie nie tak, jak bym tego chciała.
- Czy sądzisz, że między pożądaniem męskim i kobiecym jest duża różnica?
- Myślę, że we mnie jest bardzo silny element męski. Teraz jestem sama, nikogo nie mam. I jak patrzę na piękną dziewczynę (nie ma ich dużo, a nie mogę przecież lecieć na każdą!) - czasami moja natura zaczyna żądać, bym cokolwiek zrobiła, by być blisko niej, dotykać, całować. To jest silniejsze ode mnie. Staram się naturalnie kontrolować, hamować, uciekać. Przecież nie każda kobieta jest lesbijką i ma na mnie ochotę!
- Czy dziewczyny les mają duże problemy w znalezieniu partnerki?
- Myślę, że tak. Lesibijek jest mało - ale jest dużo kobiet hetero, które gotowe byłyby przeżyć lesbijską przygodę seksualną. U facetów jest inaczej. Jak chłopak powie innemu chłopakowi, że go kocha, to (jak ma pecha) dostanie w mordę! Ja miałam dotąd tylko dwie partnerki i obie były hetero. Mimo wszystko obie kochałam.
- To dlaczego te związki się rozpadły?
- Właśnie z tego powodu, że one były hetero! Nasze kontakty intymne zaczęły się tak, że w obu przypadkach przyznawałam się tym kobietom, że jestem lesbijką. Wyznawałam swoją miłość i tak dalej. A potem - to one starały się do mnie zbliżyć. Ja właściwie tego nie oczekiwałam, nie byłam nawet przygotowana na jakieś seksualne przeżycia. Moja miłość była bardzo romantyczna, naiwna i... niewinna. I jak w końcu znalazłyśmy się w łóżku, to oczekiwałam wzajemności. Ale to był monolog, bo one nie chciały się angażować uczuciowo. Wyobraź sobie: Kochałyśmy się, a potem ona wstawała i szła robić kawę, czy coś innego. Tak jakby nic się nie stało, jakby obejrzała jakiś film, napisy, światło - do domu.
- Mogę to sobie doskonale wyobrazić, bo u facetów takie zachowanie jest na porządku dziennym. Na tym filmie, facet kończy sprawę, zapala papierosa, odwraca się tyłkiem i zasypia... No, ale co było dalej?
- Potem pojechałam do Polski. Codziennie dzwoniłam. A ona poznała jakiegoś chłopaka i wyniosła się z nim do Holandii. Byłam tam u niej.
- Czy na Ukrainie istnieje środowisko gejowskie i lesbijskie?
- Raczej nie... U nas jest taka gazeta ogłoszeniowa "Speed Info". Tam można znaleźć ogłoszenia mniejszości seksualnych. Zresztą - teraz ludzie nie mają czasu żeby się spotykać, czy gdzieś chodzić. Muszą pracować, zarabiać pieniądze. Ale gejów musi byś bardzo dużo. I na pewno mają problemy, bo kto ma im powiedzieć kim są. I gdzie mogą spotkać kogoś, takiego samego jak oni. Gdybym tam została - nie wiem, co by się ze mną stało?
- A jak oceniasz środowisko gejowskie w Polsce?
- Myślę, że głównym problemem jest katolicyzm. Kościół hamuje rozwój tolerancji w społeczeństwie. Nie chcę nic złego powiedzieć - ale to fakt! Z drugiej strony, kiedy miałam straszne problemy psychiczne, poszłam do kościelnego ośrodka akademickiego i spotkałam tam zakonnika, który mi trochę pomógł. Zrobił różne badania psychologiczne i powiedział, że jestem lesbijką i nic już się chyba nie da zrobić, choć trzeba mieć nadzieję, bo Bóg zsyła cuda! (śmieje się)
- Jesteś religijna?
- Mam swoją własną religię. Na pewno nie katolicką, chociaż byłam chrzczona w dwóch kościołach - prawosławnym też. Mam własną filozofię życiową. Myślę, że skoro Bóg dał mi taką naturą, to jest w tym jakiś sens. To nie jest przypadek.
- Dziękuję Ci za rozmowę i życzę dużo szczęścia!


Rozmowę przeprowadził Janusz Marchwiński

OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (1)
hector
Nie podoba mi się (0)
Komentarze (15)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
Ikona
28.12.2009 12:09 Agata
Ja zakochałam się w wicedyrektorce mojej szkoły... ;(
Mam z nią wf, i jak widzę jej śliczne ciało i małe piersi to sie rozklejam a jak tylko mnie dotyka to serce bije mi jak szalone... nawet jak na mnie wrzeszczy (np.źle odbiłam piłke) normalnie się z tego ciesze ;D
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
01.09.2009 18:09 Daru
Nie tylko wy macie taki problem.Mam 16 lat I od 4 zakochana jestem bez pamięci w nauczycielce(Anna).Nie jest pierwszą starsza kobietą w moim zyciu wczesniej była inna(Aga).Nie wiem o co chodzi bo one są całkiem inne.między mną a Anną jest 16 lat róznicu,ale i tak jest pociągająca.Nie moge byz niej zyc.Gdy nie widzę jej to więdnę.Ona tego nie wie,że ją kocham.Ale gdy dotyka mojego ciała mam dreszcze,kolana robią mi się miękkie,a serce bije jak oszalało.Nie wiem co mam zrobic bo najgorsze jest to że wychodzę z tej szkoły gdzie ona uczy:(.Jeli ma ktoś jakąs radę prosze piszcie na e-maila:[email protected].
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
04.01.2009 21:23 karola
droga aleno mam podowny problem lecz niezakochałam sie w mojej nauczycielce tylkoo w mojej kolezankce mozemy o tym porozmawaic napisz do mnie 12622513
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
09.10.2008 14:32 Anonimka
Mam 14 lat i zakochałam się w nauczycielce, także od matmy, także ma 23 lata.....
Bardzo podobna historia....
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
02.11.2007 20:26 karden
Ja udaje lesbijke zeby miec swiety spokoj, ludzie tez mnie posadzaja o sklonnosci homoseksualne, wiec jest mi latwiej. Szukam prawdziwej milosci.Kobiety podobaja mi sie platonicznie
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
11.05.2007 17:34 miska
wiecie co dziewczeta podoba mi sie wasz poglad na zycie ze sie tego nie wstydzicie bo mnie ciagnie do jednej kobiety ale nie wiem jak mam to zaczac co powiedziec to jest takie dziwne wszystko bodobaja mi sie chlopacy ale ta osoba ( kobieta) jest wyjatkowa ... :(
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
08.09.2006 16:02 Sunn
Droga Aleno, mam podobny problem...ale jest cos w tym dziwnego ,bo ...podoba mi sie nauczycielka która ma ok 40 lat, jest bardzo atrakcyjna, kocham ją od chwili kiedy byłam z nią na zielonej szkole, miałam wtedy 11 lat,teraz mam 13. Do tej pory gdy widze ją w szkole to serce szybciej mi bije, codziennie o niej mysle.........lecz dziwne jest to ,ze poprostu ciagnie mnie tylko do niej. Tylko do tej pani nauczycielki "renaty"....nie uwazam ,ze jestem lezbijką ,bo podobają mi sie faceci i poprostu ciagnie mnie do nich bardziej niz do kobiet, tylko akurat ta pani renata od histori...siedzi ciagle w moim sercu. Ja nic juz dla niej nie znacze...nie uczy mnie juz ,bo jestem w gimnazjum.... Nie tylko chciałabm z nią uprawiac sex ,ale cos wiecej...razem zyc, mieszkac itp. Nie wiem, moze jakby mnie pocałowala to by było inaczej, moze okazałoy sie ,ze ja mam do niej wstret. Zdaje sobie sprawe,ze dojrzewam i moge miec rozne poglądy ,ale ona nie daje mi spokoju, poprostu przyciaga mnie jak magnes i wiem ,ze nie spotkam nigdy takiej osoby jak ona...prosze odpisz na mojego maila christina11_(at)_op.pl ...napisz co o tym sądzisz i co to jest...miłosc, nienawisc, zauroczenie...
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
28.08.2005 17:09 Izaura
Droga Aleno twój problem wydał mi się bardzo znajomy. Otóż nic co ludzkie nie jest mi obce...
Jeśli byś chciała to ja również tak jak ty szukam wielkiej miłości...przyjaźni....
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
03.08.2005 12:43 doris
Aleno, czytałam opis Twoich spostrzeżeń na temat życia, jednocześnie odzwierciedlając je do moich odczuć. Muszę stwierdzić iż mam podobny problem. Również nie potrafię odnaleźć osoby o podobnym, głębokim uczuciu i podejciu do piękna jakim jest miłość. Ta miłość uczuciowa, romantyczna od serca a nie tylko pożądanie fizyczne lub co gorsza podejście "sportowe"do zbliżeń. Chętnie bym szerzej porozmawiała z Tobą na ten temat. Jeśli masz ochotę na kontakt mailowy i jeszcze temat jest aktualny - zapraszam.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
11.12.2002 0:56 Beata
Aleno!
Mam podobny problem w zwiazku z tym ze jestem inna niz moje rowiesniczki. Tylko ze ja jestem niestety mlodsza, mam zaledwie 17 lat i nie wiem czy istnieja takie lokale w mojej okolicy gdzie moge poznac druga dziewczyne. Ty przynajmniej masz ludzi ktorzy mysla podobnie do nas, a ja nie. Nikt sie nie przyznaje, kazdy udaje hetero a ja chce powiedziec prawde jednak moje otoczenie nie pozwala mi na to... Zycze Ci wypelnienia pustki w sercu i doznania szczerej milosci.
cytuj zgłoś 0 0
  • 1
  • 2
Autor
Redakcja Queer.pl
Pierwszy polski portal ludzi LGBT
Inne tematy
Transkrypcja małżeństw jednopłciowych: była radość - są problemy, niepewność i rozczarowanie Wtorek, 26.05.2026 Transkrypcja małżeństw jednopłciowych: była radość - są problemy, niepewność i rozczarowanie
Prezydent Nawrocki zapowiada weto ws. ustawy o statusie osoby najbliższej. Będzie projekt prezydencki? Czwartek, 28.05.2026 Prezydent Nawrocki zapowiada weto ws. ustawy o statusie osoby najbliższej. Będzie projekt prezydencki?
Minister Kierwiński o parach jednopłciowych: "będą korzystać z większości praw, które mają wszyscy polscy małżonkowie" Wtorek, 19.05.2026 Minister Kierwiński o parach jednopłciowych: "będą korzystać z większości praw, które mają wszyscy polscy małżonkowie"
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na Twitterze Instagram WhatsApp
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościUstawienia prywatnościPrzerwij abonamentOdstąpienie od umowy







🌈
Odkryj więcej na Queer.pl
Zalogowani użytkownicy mogą oglądać zdjęcia innych osób, zakładać profile, komentować artykuły i oceniać filmy.
Dołącz do nas Zaloguj się