Prezentujemy Wam nowy dział IS, w którym chcielibyśmy publikować polemiczne głosy dotyczące sytuacji gejów w Polsce i na świecie. Oto pierwszy głos polemiczny: Kto ponosi winę za stereotypy i uprzedzenia wobec gejów? My sami? Jeśli się nie zgadzasz - napisz! Opublikujemy Twoją wypowiedź!
...w popielniczce tli się jeszcze niedopałek papierosa - zdecydowanie za dużo palę, trzeba będzie z tym skończyć. Jak to ktoś kiedyś powiedział: "Rzucić palenie jest bardzo prosto, robiłem to już setki razy". Święta prawda. Obok kubek zimnej już kawy, a za oknem ciemno. W końcu spadł śnieg, w końcu mogę poczuć, że przyszła zima - czas nostalgii, przemyśleń, ogólnego zniechęcenia do wszystkiego, czas kiedy zastanawiam się nad tym wszystkim co tak powierzchniowo nazywa się życiem.
Dziś w końcu mogłem sobie pozwolić na mały telewizyjny "seansik". Telewizja komercyjna ostatnio jest coraz bardziej tolerancyjna, a może to tylko przejaw nowej mody - na geja. Przecież teraz jest w dobrym guście żeby dziewczyna miała przyjaciela geja, i żeby mogła się nim chwalić na prawo i lewo. Przecież gej to wyznacznik dobrego gustu, stylu, bycia. Czyżby Polska uległa kolejnemu stereotypowi?
Czym jest stereotyp, któremu tak często się poddajemy - bierzemy go za pewnik, jedyną prawdę, której nie musimy sprawdzać. Słownikowo stereotyp to: "funkcjonujący w świadomości społecznej, skrótowy, uproszczony i zabarwiony wartościująco obraz rzeczywistości odnoszący się do osób, grup społecznych, instytucji, itp." A życiowo? Ile jest tych stereotypów, które funkcjonują w naszej świadomości?
Mamy stereotyp blondynki, teściowej, Żyda, polityka, Polaka za granicą i można by tak dalej. W sumie każda grupa społeczna i każdy jej przedstawiciel ma swój stereotyp. Głupawa blondynka dorobiła się swojego, wstrętna teściowa swojego, a przekupny polityk swojego. Jaki proces musi zaistnieć aby taki stereotyp powstał? Kto jest jego nadawcą?
Jaki jest ten stereotypowy gej? Z pewnością: facet przegięty, który lubi co chwilę zabawiać się z chłopcami (niekoniecznie pełnoletnimi), chadzający do wszelkiego rodzaju klubów, który zatracił chrześcijańskie wartości moralne, który jest nastawiony anty do wszystkiego i wszystkich, i na którego trzeba uważać bo a nuż można się czymś od niego zarazić. Kto to wymyśla? Niestety odpowiedź jest bardzo bolesna, jeżeli mamy być grupą, która chce razem wywalczyć jakiekolwiek prawa, musimy najpierw się do tego przyznać (sami przed sobą). Większość z takiego stereotypowego obrazka jest wyssana z palca - to fakt -ale są też takie elementy, które są prawdziwe. Ktoś kiedyś porządnie narozrabiał, a my teraz za to płacimy.
Dlaczego Austriacy tak nie lubią Polaków? Dlaczego w Niemczech Polak to synonim złodzieja? Ludzie najlepiej pamiętają tylko uczynki złe, przewinienia. Nie pamiętają dobrych i porządnych stron człowieka. Tak jest i w naszym przypadku. Jeżeli któraś przegięta "koleżanka" za bardzo się kiedyś wychyliła, za bardzo pokazywała jak jest dumna ze swojej orientacji - została źle odebrana. A to złe odebranie wywołało tylko pewną reakcję łańcuchową.
Coś nie powstaje z niczego.
Niedawno odwiedziłem pewien klub warszawski. Moja reakcja była niestety negatywna. Wijący się chłopcy na parkiecie, którzy odbywają coś w stylu tańca godowego przy upatrzonej ofierze. Mógłbym napisać, że wykonują coś w rodzaju zmysłowego tańca, tyle tylko że, przymiotnik "zmysłowy" niesie ze sobą pewną dozę uczucia - tego jednak w tym "kręceniu ciałkiem" nie było. Taki obrazek uderza - uderzyłby na pewno osobę heteroseksualną, która tam by się znalazła. Fakt, gej potrafi tańczyć i dobrze się ubrać, ale przy tym trzyma głowę wysoko do góry (szczególnie ten warszawski). Czy musimy być tacy zadufani, czy musimy zachowywać się jak zranione księżniczki.
Nie dziwię się dlaczego taki stereotyp nam przyklejono.
Łatwo zapamiętuje się tą złą stronę, łatwo można zostać zakwalifikowanym do tej kategorii ludzi nie pożądanych, trudno jest takiego obrazka się pozbyć.
Podobno gejom łatwiej jest znaleźć partnera, podobno facetom idzie to o wiele prościej. Takie opinie słyszałem ze strony heteroseksualnej. Kolejny stereotyp?
Z pewnością nasz stereotyp jest i uproszczony, i skrótowy - teraz nie ma miejsca na długie elaboraty, teraz przyjmuje się informację w jej najprostszej i najkrótszej postaci.
Jest już późno. Trzeba się wyspać żeby móc jutro zaliczyć kolejny, pracowity i owocny dzień. Ciekawe co mi się znowu przyśni? Na pewno nie stereotyp, na szczęście sny temu społecznemu zjawisku się nie poddają.
Kajetan Arciszewski (czytelnik IS)
Dlaczego wiec nie toleruja "sami swoich"?
Jako Niemic musialem na stonach Chat w gej.necie nasluchac sie wielu pogrozek, wiele tez z nienawiscia wyrazalo sie o miom kraju i o nas.
TOLERANCJA moi drodzy, nikt nie kaze nam sie kochac ale odrobina sympatii pozwoli zblizyc nie tylko gejow.
Pozdrawiam.
Hannover.
Bernard