Jeszcze kilka lat temu, wszechpotężni krytycy filmowi na całym świecie uśmiechali się pod wąsem na dźwięk nazwy: Sundance Film Festival. Dziś festiwal jest instytucją darzoną powszechnym szacunkiem. Tu rodzą się międzynarodowe talenty i stąd wyruszają na podbój świata filmy o tematyce gejowskiej i lesbijskiej. Sundance Film Festival trwać będzie w dniach 18 - 28 stycznia w popularnym górskim kurorcie Park City amerykańskim stanie Utah. W ciągu tych dziesięciu dni, przedstawionych zostanie około 300 nowych tytułów.
Ojcem chrzestnym "niezależnego" festiwalu filmowego jest znany gwiazdor Hollywoodu, Robert Redford. Pragnął on stworzyć szansę dla tych twórców, którzy nie pasują do hollywoodzkiej sztampy i których pomysły nie zostałyby nigdy zaakceptowane przez wszechmocne amerykańskie wytwórnie filmowe. Jako człowiek czynu, Redford wraz z grupą przyjaciół wcielił zamysł w czyn i w 1981 roku odbyły się w Park City pierwsze projekcje. Festiwal rozwijał się powoli, ale jego znaczenie rosło - głównie dlatego, że stanowił on alternatywę dla hollywoodzkiej komercji, której wielu kinomanów ma szczerze dość. Był też atrakcyjnym forum dla twórców, odrzucających reglamentację i cenzurę obyczajową - także dla reżyserów, podejmujących tematyką gejowską i lesbijską. To tu rozpoczął się (komercyjny potem) sukces filmów takich jak "Trick" z Tori Spelling czy komedia pomyłek "Happy, Texas", opowiadająca historię więźniów podczas ucieczki udających gejowską parę. To samo odnosi się do filmów omawianych już przy różnych okazjach na "Innej Stronie" jak "Broken Hearts Club" lub "Paragraf 175".
Do Park City zjeżdża się w tych dniach 20.000 krytyków, filmoznawców, producentów, agentów, reżyserów, aktorów etc., etc... Przyjeżdżają też z całego świata miłośnicy filmu gejowskiego. Spotkać tu można takie gwiazdy jak Ethan Hawke (foto), Uma Thurman, Bruce Willis i Keanu Reeves. Pojawiają się też większe produkcje a nawet przedstawiciele wytwórni o znanych nazwach. Robert Redford wraz z gronem swych doradców, utworzył tzw. "Sundance Institute". Twórcy niezależnego kina mogą zgłaszać tam swe pomysły lub gotowe filmy, mogą też ubiegać się o finansowe wsparcie. Najwyższym wyróżnieniem "Sundance Film Festival" jest "Wielka Nagroda Jury", przyznawana na podstawie oceny około 300 zgłoszonych do konkurencji tytułów. Inne nagrody przyznawane są za scenariusz, wykonawstwo i reżyserię. Wśród gejowskich i lesbijskich highlights oczekiwane są w tym roku adaptacja sztuki teatralnej "I Am My Own Wife" ("Jestem moją własną żoną") Doug Wrights'a i "Wife" ("Żona") gejowskiego reżysera Moisés Kaufmanna. Jest to jeszcze jedna wersja słynnej historii o transseksualnej Charlotte von Mahlsdorf.
Chcesz wiedzieć więcej? Zajrzyj na stronę http://www.sundance.org/
Opracował: Marek Romiszewski - Miami