Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Przewodnik Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Niedziela, 10.12.2000 00:00

Jestem Gejem! Wywiady IS

Podziel się Tweetnij Skomentuj (14)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (14)

Darek

Być może, wielu z Was przeczyta ten wywiad i powie: Bujda! Facet zmyśla! Inni będą zaszokowani lub oburzeni postawą Darka - który jest podrywaczem! Zapewniam, że wszystko to, o czym mówi, jest prawdą. Znam Darka od około dwóch lat i obserwowałem, jak wrastał w środowisko, jak się zmieniał. Byłem świadkiem jego pierwszej miłości, widziałem jak cierpiał po zerwaniu. Znam też opowieści, które dzisiaj o nim krążą i wielu chłopców, którzy mieli z nim kontakt. Darek jest myśliwym, a jego przypadek nie jest odosobniony. Takich jak on - jest wielu. Nie wartościuję jego postawy, nie rzucam pierwszy kamieniem. Wnioski - pozostawiam czytelnikom.

Darek jest bardzo inteligentnym chłopakiem, studiuje na czwartym roku na renomowanej uczelni. Jest typem południowca. Szczupły, dobrze zbudowany, doskonale ubrany. Oto zapis naszej rozmowy:



- Znamy się już trochę i wiem, że nie zawsze byłeś taki.... aktywny jak teraz?
- Zacząłem dość późno, bo miałem już 22 lata.
- A co było wcześniej?
- Wcześniej rozglądałem się raczej za kobietami.
- Naprawdę?
- Tak. Miałem nawet swoją dziewczynę. Ale czegoś mi przy niej brakowało. Pewnie dlatego, że miałem za duży temperament.
- OK. Ale jak to było, jak miałeś 14 - 15 lat? Nie podobali Ci się chłopcy? Nie zakochiwałeś się w kolegach z klasy?
- Nie. Raczej nie. To znaczy - podobali mi się chłopacy. Ale dziewczyny bardziej mnie pociągały. Życie seksualne zacząłem bardzo wcześnie, jak miałem 15 lat. Przespałem się z dziewczyną, 3 lata ode mnie starszą. To było na wakacjach. Nawet się przedtem nie onanizowałem. Byłem grzecznym chłopczykiem, a znalazłem się nagle w łóżku z dziewczyną! Ale to naturalnie nie znaczy, że potem bez przerwy chodziłem do łóżka z dziewczynami czy facetami. Nie. Miałem tę dziewczynę - ale ona mieszkała dość daleko. Potem poszedłem do prywatnego liceum. I w sumie nic się tam nie działo... Do momentu kiedy byłem w III klasie. Tam chłopcy sobie wzajemnie robili... rączką...
- To zaczyna być ciekawe. To byli koledzy z klasy?
- Tak. Dlatego, że ja mieszkałem w internacie. To byli koledzy z klasy, albo chłopcy, którzy byli niżej. Pamiętam, że kilka razy ktoś mi nawet zaproponował, żebyśmy sobie wzięli do buzi. Ale powiedziałem że się brzydzę...
- Czy to się zdarzało często?
- Bez przerwy! W internacie to było nagminne. Byli nawet chłopcy, którzy mieli żeńskie przezwiska. I mówiono o nich, że robią to oralnie. Dla mnie to było dziwne, bo jeszcze nie byłem w klimacie... Bardziej mnie pociągały kobiety, chociaż faceci też.
- Nie myślisz, że może ten internat przemagnesował Cię na gejowską stronę? Przecież są tacy, którzy twierdzą, że chłopaka można uwieść i wtedy zostanie gejem?
- Nie. Ja myślę, że we mnie to już było i tylko znalazło ujście.
- A czy myślisz, że ci chłopcy z internatu byli gejami?
- Może kilku. Ale większość - nie. To byli heterycy i mieli tylko taką gejowską fazę w okresie dojrzewania. Znam ich teraz i kilku już założyło rodziny, inni mają dziewczyny. Widuję takiego jednego, on ma teraz dziewczynę - a w internacie nieźle szalał!
- Wyszedłeś z tego internatu bogaty w doświadczenia! I co potem? Poszedłeś na studia...
- Potem przez jakiś czas znów nic się nie działo. Aż poznałem chłopaka - i on mnie wielu rzeczy nauczył.
- Gdzie go poznałeś?
- Jest takie miejsce w mieście, gdzie przychodzą geje.
- Skąd wiedziałeś gdzie znaleźć to miejsce?
- Od jakiegoś już czasu zacząłem się tym interesować, ale bałem się nawiązywać kontakty. Kiedyś byłem w Krakowie i szedłem przez Planty na dworzec, na nocny pociąg do Wrocławia. Był maj. I tam był taki ruch, że w dzień nie ma tylu ludzi. W moim mieście też dużo ludzi można spotkać. No i ten chłopak, którego poznałem powiedział mi, gdzie jest klub gejowski. Zacząłem tam bywać i tam przeżyłem pierwszą miłość. Ale to nie trwało długo, jakiś miesiąc. Rozstanie było dla mnie dużym wstrząsem emocjonalnym.
- Poznałeś chłopaka i od razu się zakochałeś?
- Tak to nieraz bywa. Po rozstaniu z Maćkiem przez jakieś dwa miesiące unikałem kontaktów z środowiskiem. Ale już w nim byłem. Poznawałem coraz więcej ludzi, coraz częściej miałem przygody...
- Zmieniłeś się w myśliwego? Opanował Cię instynkt łowny?
- Poluję. Ale nigdy nie traktowałem chłopaka jak zwierzynę łowną. Wynająłem sobie do spotkań małe mieszkanko. Jest kawka, lekki alkohol... Nawet pytam się niektórych, czy są pewni, że chcą coś więcej. Jestem zdania, że nie można ograniczać czyjejś wolności. Ktoś się może przecież rozmyślić i nie mieć ochoty! Miałem kiedyś nawet prawiczka, Wojtka z Opola, 18 lat. Dość sporo gadaliśmy i powiedział mi, że to będzie jego pierwszy raz. I jak poszedł wykąpać się do łazienki, zadzwoniłem do znajomego, żeby się zapytać - co mam zrobić z tym chłopakiem, bo nie chcę go skrzywdzić. A znajomy powiedział, że do pierwszego razu, ja jestem właściwą osobą i Wojtek dobrze trafił. Bo ja wiem, jak postępować z człowiekiem, żeby go nie skrzywdzić. Dla mnie nie jest najważniejsze, żeby kogoś mieć w łóżku, ale też żeby go poznać... co robi... jaki ma charakter.
- Ale to, że masz apetyt na ciągle nowych chłopaków, świadczy o tym, że bez przerwy szukasz nowych wrażeń, że dłuższy związek Cię nudzi.
- Raczej nie. Ja mam różne potrzeby. seksualne, emocjonalne. Różne. Czasami wystarczy mi, że się do chłopaka przytulę. I to wszystko. Myślę, że jestem wrażliwy i przekazuję wrażliwość i czułość innym. Nie traktuje chłopaków jak przedmioty: Cześć - żegnaj! Tak nigdy nie jest. Zawsze próbuję z uczuciem...
- Zaraz. W większości wypadków, inicjatywa wychodziła od Ciebie. To znaczy - Ty szukasz przygód. Idziesz ulicą, wchodzisz do klubu, chłopak Ci się podoba - i zaczynasz serię rytualnych działań, żeby zaciągnąć go do tej garsoniery. Czy z tymi chłopcami utrzymujesz potem kontakt?
- Różnie. Wymieniamy się telefonami, adresami. Wolę, żeby chłopak kontaktował się ze mną, bo wiadomo, że gdybym chciał się z wszystkimi kontaktować, to czasu by mi nie starczyło...
- W tej roli myśliwego występujesz stosunkowo niedługo. Półtora roku? Ilu chłopaków zaliczyłeś? Możesz ich jeszcze policzyć?
- (śmieje się) Nie wiem. Nigdy nie liczyłem.
- OK - dwudziestu?
- Było i tak, że miałem dwóch tego samego dnia... Jeden był po południu - drugi wieczorem...
- Przyznaj się: Ilu ich było!? Pięćdziesięciu?
- (milczy)
- Koło stu?
- Myślę, że tyle można powiedzieć.
- A gdzie tych wszystkich chłopaków znajdujesz!?
- Opowiem Ci: Nie znając języka, poderwałem w sierpniu Duńczyka. Takiego - że jak przyprowadziłem go do klubu, to wszyscy się pytali, gdzie takie ciasteczko można znaleźć! Wszystkim opadała szczęka! A nie znałem jego języka! On miał 18 lat. Był śliczny! Widziałem go na ulicy i wymieniliśmy się wzrokiem. On przystanął - ja przystanąłem. Zaprosiłem go na kawę, potem oprowadzałem po mieście, pokazywałem ciekawe zabytki. I wreszcie powiedziałem: O, tam - jest gay pub. On się na mnie popatrzył i puścił oczko. To już wiedziałem, o co chodzi. Mieszkał w hotelu - ale wrócił tam dopiero, kiedy miał odebrać rzeczy, bo wracał do domu. Dzwonił potem, wysłał kartkę...
- Uprawiasz seks bezpieczny?
- Zawsze!
- A co robisz, jak chłopcy się w Tobie zakochują? Bo przecież jesteś Casanova!
- Mam czasami taki problem, ale wtedy próbuję perswadować chłopakowi, że jest dla mnie zupełnie wyjątkowy! (dusi się ze śmiechu)
- Że Ci to przez gardło dwa razy dziennie przechodzi!
- Ale tak jest! Bo mimo że mam chłopaka, którego kocham (a wiem co to słowo znaczy), wszystkich, z którymi idę do łóżka też bardzo lubię. Każdy z nich jest dla mnie kimś wyjątkowym!
- Ale przy takiej masie... możesz spamiętać imiona?
- Z imionami mam problemy (śmieje się).
- Mówiłeś - że masz chłopaka! Prowadzisz życie myśliwego, kolekcjonera - i masz chłopaka? Jak to funkcjonuje?
- Trudne pytanie. Mogę powiedzieć tak: Składam się z duszy i ciała. Mój chłopak jest nie tylko dla seksu, albo dla przyjaźni. Jest dla mnie czymś więcej.
- Jak długo jesteście z sobą?
- Dziesięć miesięcy.
- Czyli - połowę tego aktywnego okresu Łowczego Wielkiego Koronnego? Chyba wiesz o tym, że potrzeba ciągłego poszukiwania zdobyczy przez mężczyznę, jest atawistycznym instynktem? Wszystko jedno - czy maczugą zdzielisz po łbie dziewczynę, czy chłopaka i zaciągniesz do wigwamu... Mechanizm jest ten sam.
- Ja jestem bardzo delikatny...
- Twój chłopak jest monogamiczny?
- Tak. Jak na razie. Trochę go zmienię.
- Nie przeszkadzałoby Ci, gdyby poszedł z kimś do łóżka?
- Zależy z kim. Nie chciałbym, żeby ktoś się chwalił, że spał z moim facetem. On miał kontakt z różnymi chłopakami, ale przede wszystkim z tymi, których ja miałem wcześniej. Ja go z nimi poznawałem, bo wiem że każdy potrzebuje zmiany. Znałem tych chłopaków, wiedziałem że są dobrzy w łóżku, że niczego więcej nie będą oczekiwali i nikt o niczym się nie dowie.
- Podobało mu się?
- Tak. Byliśmy też w trójkącie.
- Dowiaduję się coraz więcej. Reasumując: Twoim ideałem partnerstwa, jest tak zwana "wolna miłość". To znaczy - dwóch chłopaków jest razem, ale każdy robi co chce. Czy tak? Miłość bez zazdrości?
- Z wolności trzeba umieć korzystać. A zazdrość niszczy związek.
- Umiesz kochać?
- Tak. Każdy człowiek chce kochać i być kochanym.
- Dziękuję Ci za rozmowę.


Rozmawiał Janusz Marchwiński

OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (0)
Nie podoba mi się (0)
Komentarze (14)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
Ikona
13.03.2006 23:58 adzio
chcialbym sie blizej poznac
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
07.04.2005 17:21 krytyk
sorry ale nie umiem was zrozumieć ponieważ to mimo wszystko jest zboczenie i po to Pan Bóg stworzył kobiete aby był związek kobiety i męzczyzny a nie to co wy odpier******* gejostwo to choroba psychiczna i nie wiem możecie sobie być ale nie starajcie sie o dzieci czy coś w tym rodzaju po prostu nie wychodzcie z tym na światło dzienne no bno to jest .... brak słów
cytuj zgłoś 0 1
Ikona
16.03.2004 13:38 Darek Ostrowski
jestem gejem i pedałem. Bardzo się szczyce z tego powodu. Moi ojcowi też są dumni.
cytuj zgłoś 0 1
Ikona
15.12.2000 2:57 darek
Niektorzy nie potrafia rozumiec i pojmowac czlowieka indywidualnie,lecz zawsze przenosza to na plaszczyzne ogolu.Tak nie wypada,nie potrafisz kochac,masz skrzywiona psychike....a przeciez nas gejow heterycy podobnie oceniaja,ogolnikowo.Czy sie nam to podoba?Przemyslmy to obiektywnie,a nastepnie pozniej oceniajmy.nie zyjmy stereotypami.Dzieki.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
15.12.2000 2:51 darek
Drogi Krystku,nie wiem czy wypowiedziales sie jako zwykly czlowiek czy specjalista z psychiarri,bo jesli tak wyraznie przekroczyles swoje kompetencje.Smiem twierdzic ze przespales niektore wyklady z psychologi emocjonalnej.Czas zatem nadrobic braki.Wszyskiego dobrego.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
14.12.2000 2:16 darek
drogi Jarku!nie mieszkam ze swoim facetem,dlatego nie wchodzi tu kwestia,razem taniej....
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
14.12.2000 2:13 darek
Drogi Marcinie!Dla wyjasnienia,rzadko mam dwoch chlopakow dziennie.Zycze Ci bys zawsze byl czysta dziewica i udalo Ci sie z pierwszym chlopakiem czy z dziewczyna(nie znam Twoich preferencji seksualnych).W innym wypadku bedziesz skazany przez samego siebie na samotnosc lub na mnie,ktory chodzi do lozka nie tylko z dziewicami.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
14.12.2000 0:41 Tobiasz
Darek, otwarty zwiazek, podboje, sympatia do kochankow, wszystko pieknie, tyle, ze masz 99% szans, ze nigdy nie bedziesz potrafil zbudowac trwalego zwiazku a moze co gorsza nigdy nikogo nie pokochasz. Czemu tak pisze?, bo jestem w sytuacji podobnej do Twojej, a duzo ponad setka kochankow dala mi jedno. Nie umiem kochac.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
13.12.2000 19:21 Huragan
Jak długo kogoś nie krzywdzimy, to kwestia trybu i sposobu życia jest naprawde obojętna.Jednak dorabianie górnolotnej ideologii do bardzo pospolitego trybu życiu, to lekka przesada. Darek jako "matka Teresa", która wyrywa z ulicy lub lokalu dziesiątki facetów i wszystkim rozdaje miłość, ciepło i czułość-wzruszające. Darek, któremu "przyjaźń erotyczna":) myli się ze Związkiem. To, że tak trudno o długi monogamiczny związek między gejami, nie znaczy, że każde dłuższe bycie z kimś mamy określać jako związek. Nie dewaluujmy tego słowa.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
13.12.2000 17:05 MARCIN
dla mnie dwuch chlopakow dziennie to lekka przesada. ja traktuje milosc jako najwyzsza wartosc i nie pozwolilbym sobie zwiazac sie z chlopakiem ktory mial przede mna X kochankow a skoki w bok traktuje jako wolnosc w milosci
cytuj zgłoś 0 1
  • 1
  • 2
Autor
Redakcja Queer.pl
Pierwszy polski portal ludzi LGBT
Inne tematy
Minister Kierwiński o parach jednopłciowych: "będą korzystać z większości praw, które mają wszyscy polscy małżonkowie" Wtorek, 19.05.2026 Minister Kierwiński o parach jednopłciowych: "będą korzystać z większości praw, które mają wszyscy polscy małżonkowie"
Eurowizja 2026: Finlandia faworytem bukmacherów. Jakie szanse ma Polska? Piątek, 15.05.2026 Eurowizja 2026: Finlandia faworytem bukmacherów. Jakie szanse ma Polska?
Prezydent Nawrocki zapowiada weto ws. ustawy o statusie osoby najbliższej. Będzie projekt prezydencki? Czwartek, 28.05.2026 Prezydent Nawrocki zapowiada weto ws. ustawy o statusie osoby najbliższej. Będzie projekt prezydencki?
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na Twitterze Instagram WhatsApp
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościUstawienia prywatnościPrzerwij abonamentOdstąpienie od umowy







🌈
Odkryj więcej na Queer.pl
Zalogowani użytkownicy mogą oglądać zdjęcia innych osób, zakładać profile, komentować artykuły i oceniać filmy.
Dołącz do nas Zaloguj się