Informacje o autorze:
Erick jest studentem Filologii Polskiej. Swoją twórczością dzielił się dotychczas tylko z najbliższymi znajomymi, publikacja jego wierszy na IS jest wiąc jego debiutem.
Do swoich ulubionych poetów zalicza Szymborską oraz Miłosza, ceni także teksty Björk oraz M. Stipe'a (R.E.M.)
| KONIEC koniec jest słowem nie jest uczuciem, nie jest pragnieniem nie jest potrzebą jest oczyszczeniem koniec jest przeżyciem zapomnieniem wyczyszczeniem stanu, o którym tak błogo marzyłeś koniec - to tylko nowy początek dający szansę na nowy koniec wszystko było, jest i będzie nie zaznasz niczego nowego, no wszystkiego już zaznałeś koniec jest wiarą wiarą w lepszy początek, wiarą, że innego końca już nie będzie wierzysz w to i myślisz tylko się okłamujesz, bo wiesz, że koniec to złudzenie pragnienie nowego początku bez starego końca spoglądasz szukasz i wiesz, że koniec to tylko - powtórzenie Pożegnanie Przepraszam Cię za to, że byłem wredny Przepraszam Cię za to, że byłem głupi Przepraszam Cię za to, że byłem niewystarczający Przepraszam Cię, że byłem taki, a nie inny Przepraszam Cię, że się nie zmieniłem Przepraszam za to, że uporczywie nalegałem Przepraszam, że wymuszałem Przepraszam, że zmuszałem Przepraszam, że łudziłem Przepraszam, że prosiłem i chodziłem Przepraszam, że byłem Przepraszam, że jestem Przepraszam * * * niwinnie spoglądasz na małe dziecko które leży w czarnej dziurze małym grobie, wielu ofiar niewinnie patrzysz, zadając sobie pytanie po co? dlaczego? mówisz: "przecież to jeszcze dziecko" teraz Ty leżysz obok niego ono zimnym wzrokiem spogląda na Twoje zwłoki niesprawiedliwość stała się sprawiedliwością dla Ciebie kara za pytanie kara za odpowiedź mały dół, czarny, zimny grób miejsce dla dwóch * * * Powoli Trochę sennie Jeszcze zmęczone - podnosi wzrok Wstaje Nie chce - lecz musi Popadło w rutynę Powoli Trochę zmęczone Jeszcze senne - przeciera wzrok I patrzy Spogląda na świat Na ludzi - co dzień tych samych Na miasta Na cywilizację - zmierzającą do zagłady I zwolna uśmiecha się Bo wie, że bez niej Nie istnieliby Nie popełniali by tych samych błędów Nie mieli wciąż nowych - starych problemów A oni Odwdzięczając się - podnoszą wzrok i lekko uśmiechają Bo wiedzą że tylko ono, jest prawdziwe | Dlaczego? Dlaczego wszyscy się boimy Nie mówimy rzeczy najważniejszych Nie wyrażamy wprost własnych uczuć Dlaczego wciąż stoimy Nie naprawiamy starych błędów Nie staramy się poprawić Dlaczego nie mówimy sobie prawdy Nie mówimy o tym co nas boli Nie mówimy o tym - co czujemy Dlaczego nie mówimy sobie, że się kochamy Nie mówimy o najważniejszym Nie mówimy najważniejszego Dlaczego... Przecież o sobie myślimy Przecież troszczymy się o siebie Przecież coś stanowimy Dlaczego się kłócimy Dlaczego zapominamy o przyszłości Dlaczego się zamykamy po znalezieniu "tego kogoś" Dlaczego... Przecież wystarczy tak niewiele Jedno spojrzenie Jeden uśmiech Jedno zdanie Filozofia I wtedy będę dobry I wtedy zapomnę o bólu i cierpieniu I wtedy stanę prosto o własnych siłach I wtedy zapomnę I wtedy będę silny bogatszy o nową przeszłość bogatszy o nowe wspomnienia bogatszy o nowe cierpienia będę twardy będę mocny będę pusty i nieczuły zakorzeniony w czeluści zakorzeniony w nienawiści zakorzeniony w rozpaczy I wtedy będę dobry Wizja Widziałem upadłe anioły Wyzwolone spod jarzma boskiego płakały zagubione lecz wolne nie wiedziały gdzie iść do kogo się zwrócić spadły na ziemię stały się ludźmi bóg wyrzekł się ich zostały same Przyglądałem się im jak próbują płakać Jak zbierają siły by żyć Jak dochodzi do nich, że znalazły się w piekle Lecz tego właśnie chciały stadami uciekały z "nieba" stadami... Widziałem i zastanawiałem się kim jest człowiek może to "upadły anioł", który chciał być wolny |