Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Przewodnik Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Poniedziałek, 16.10.2000 00:00

Jestem Gejem! Wywiady IS

Podziel się Tweetnij Skomentuj (4)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (4)

Kolejny wywiad z serii "Jestem Gejem" - Marek, 35 lat.

Z Markiem spotykam się bardzo późno w nocy. O tej porze stateczni obywatele dawno leżą w łóżkach. Wiem, że ma 35 lat i nie mógł przyjść wcześniej, bo podczas nieobecności żony musiał opiekować się 11-sto letnim synem. Marek nie wygląda na swój wiek. Jest ubrany w sportowe ciuchy: spodnie bojówki i obszerną koszulę. Ma bardzo przyjemną twarz z wiecznym uśmiechem na ustach. Siadamy w ustronnym miejscu przy lampce wina i rozpoczynamy rozmowę:

- Czy jesteś gejem?
- Tak. Ale wszystko zależy, jak się do tego podchodzi.
- Co to znaczy?
- To znaczy że... (milczenie) To znaczy że w pewnych sytuacjach... Chodzi o to, że lubię i kobiety i mężczyzn. Z kobietami jest bardzo dobry seks. Z mężczyznami też. Ale nie tak dobry jak z kobietami. Emocjonalnie, potrafiłbym związać się tylko z mężczyzną... Więc jestem chyba gejem?
- Ale przecież od dwunastu lat żyjesz w związku heteroseksualnym?
- Kobiety podobały mi się zawsze. Na mężczyzn długo nie zwracałem uwagi. Nie uświadamiałem sobie mojego gejostwa. Po studiach pracowałem na uczelni i zakochałem się w studentce. Była bardzo ładna i bardzo inteligentna. Ale nie odpowiadała mi jej... pasywność. Mogłem zrobić z nią, co chciałem. Potem spodobała mi się inna dziewczyna, koleżanka z roku tej pierwszej. Ta była z kolei bardzo drapieżna, nie poddawała się nikomu. I nie wiedziałem co zrobić by z nią być. Wymyśliłem, że jak wcisnę ją mojemu najlepszemu koledze do łóżka, to chęć na nią mi przejdzie. Ale skończyło się tak, że się z nią ożeniłem.
- Zaraz, zaraz. Przecież zwykle jest tak, że chłopak już w wieku 14 - 16 lat odkrywa, że podobają mu się faceci...
- Wiem o co ci chodzi... Nie, nie czułem tego zupełnie. Albo czułem inaczej. Bardzo potrzebowałem przyjaciela. Jakoś nie potrafiłem się zaprzyjaźnić z chłopcami. Natomiast bardzo łatwo zawiązywałem przyjaźń z dziewczynami. W podstawówce i w szkole średniej przyjaźniłem się w zasadzie tylko z dziewczynami.
- Ale wiedziałeś przecież, że istnieje coś takiego jak geje.
- Oczywiście.
- A jaki miałeś do tego stosunek?
- Nie najlepszy. Pochodzę z drobnomieszczańskiej rodziny. W domu nigdy się o tym co prawda nie mówiło, ale czułem przez skórę, że to coś nieprzyzwoitego.
- W małżeństwie byłeś szczęśliwy?
- Tak. Przez pewien czas, na początku. Ale później nasz związek zaczął się psuć. Ale nie sądzę, że przyczyną były moje skłonności homoseksualne... Ja zawsze byłem odjechany i lubiłem łamać konwenanse. Jeździłem na plażę nudystów i któregoś dnia, jakoś przypadkiem, podszedł do mnie bardzo przystojny chłopak. Miałem wtedy samochód i... chyba instynktownie... powiedziałem mu, że jak się będzie zbierał, to go podwiozę. I tak się złożyło że... No wiesz co... Miałem wtedy 24 lata.
- I to był Twój "pierwszy raz".
- Tak. (śmieje się) Strasznie się źle czułem potem.
- Miałeś wyrzuty sumienia?
- Tak.
- No to dlaczego się z nim przespałeś?
- Z ciekawości. Ale potem okazało się, że to miało silny związek z moim poszukiwaniem przyjaźni. Bo na seksie nie zależało mi tak bardzo jak na bliskości emocjonalnej. Na dodatek, w czasie gdy to się stało, to moja żona była akurat w ciąży.

Marek milczy przez dłuższą chwilę, popijając wino. Jego zadumę przerywam pytaniem.

- Czy to było dla Ciebie przełomowe przeżycie?
- Tak. Zacząłem sobie uświadamiać wiele rzeczy, których poprzednio nie dostrzegałem. Miałem później mnóstwo różnych, aranżowanych przeze mnie przygód z facetami, ale nadal czułem się źle. Dopiero od paru lat seks z mężczyzną nauczyłem się traktować jako rzecz najzupełniej normalną.
- Mówisz że "aranżowałeś przygody". Jak to mam rozumieć?
- To się widzi po oczach. Jeżeli na ulicy widziałem, że się komuś podobam, ktoś za mną łazi, to ja po prostu podchodziłem do tego człowieka i mówiłem: Chcesz tego? U ciebie, u mnie?". Zwykle mówili "tak".
- Dużo było takich zdarzeń?
- Dużo.
- Zdumiewasz mnie. Przeszedłem przez życie i nigdy nie przyszło mi na myśl, by kogoś w ten sposób poderwać na ulicy... Ale wróćmy do twojego gejostwa, czy raczej do tego jak do niego dochodziłeś. Żona była w ciąży, ty zdradziłeś ją z chłopakiem. Zacząłeś na serio szukać swej drugiej natury?
- Bardzo szybko po tym "pierwszym razie" trafił się ktoś, kto uparcie szedł za mną na ulicy. Podszedłem do niego, zapytałem "chcesz?". On powiedział "chcę". I zostałem z nim na 5-6 lat. Przez cały ten czas prowadziłem życie dwutorowe.
- Opowiedz, jak to było?
- W małżeństwie zostawialiśmy sobie margines swobody. Jak żyjesz z kimś w związku, to nie możesz partnera udusić z miłości. Nie możesz oczekiwać, że drugi człowiek odda ci się bez reszty. Musisz mieć jakąś otwartą furtkę.- Niewiele osób to rozumie...
- Jak byłem w złym nastroju, coś mi przeszkadzało, to wychodziłem z domu. I często było tak, że wyłaziłem z domu i właziłem do kochanka.
- Co to był za człowiek?
- Biznesmen, kilka lat ode mnie starszy. Był zadeklarowanym gejem.
- Odpowiadała mu taka sytuacja? Nigdy nie chciał zamieszkać z Tobą?
- Chciał. Bardzo chciał i właściwie dlatego ze mną zerwał. Bo ja nie chciałem i nie chcę opuścić rodziny. To jest sytuacja bez wyjścia. Trudno jest zerwać z przeszłością i rozrzucić wszystkie klocki. Ale byłem uczciwy. Powiedziałem mu, że możemy być razem, ale tylko na takich zasadach. W końcu miał dosyć. Nie chciał grać roli kochanka. Potem ta sytuacja często się powtarzała. A zupełnie ostatnio chcieli się ze mną wiązać tylko dwudziestokilkuletni chłopcy. Ale oni byli dla mnie po prostu za młodzi. Zrywali, potem chcieli wracać. Nie podobało mi się to.
- Zadam Ci pytanie banalne, ale uzasadnione: Czy przez te wszystkie lata nikt się nie zorientował kim jesteś, nie powziął podejrzenia jakie życie prowadzisz?
- Nie wiem, jak jest z moją żoną. Bestia jest bardzo inteligentna, więc może coś podejrzewać. A może nie chce tego widzieć. W każdym razie, kiedy powiedziałem mojej koleżance z którą znamy się od dziesięciu lat, że jestem gejem, to była szczerze zdumiona. Mówiła, że nigdy by mnie o to nie podejrzewała. Ona to zaakceptowała, ale czy zaakceptowałaby żona?- Nie dziwię się jej... To podwójne życie trwa już dziesięć lat. Jaka jest teraz Twoja sytuacja rodzinna?
- Jakiś rok temu powiedziałem żonie, że już nie jesteśmy z sobą, ale że mamy dziecko i trzeba tę odpowiedzialność przyjąć. Nie będziemy z sobą spali i nie chcę mówić dlaczego. Złożyłem po prostu wymówienie. Ale chyba zrobiłem błąd, skrzywdziłem ją. Bo stosunki między nami nie są najlepsze. Żona się opuszcza, zażywa jakieś leki, chodzi do psychologa. Ma problemy. Czuje się odrzucona.
- Jak można sobie wyobrazić Twoje życie? Bo przecież stałeś się mistrzem kamuflażu. Dwoistość stała się Twoją drugą naturą. Jesteś z jednej strony bywalcem lokali gejowskich - z drugiej jesteś ojcem rodziny.
- Widzisz... Ja żyję po swojemu. I mam do tego prawo. Czasem jest mi ciężko, ale nie mam prawa się skarżyć, bo sam taką drogę przez życie wybrałem. A to że mam skłonności homoseksualne nie znaczy, że nie mogę zajmować się dzieckiem, troszczyć o żonę, którą - na swój sposób - kocham.
- Nie marzysz, by żyć z kimś, kogo kochasz zwyczajnie?
- Każdy ma takie marzenia. Ale w moim przypadku to nierealne. Chociaż... może... kiedyś...? Ale nie liczę na to. Rodziny nie porzucę.
- Co Ci najbardziej doskwiera w życiu. Coś, co chciałbyś zmienić?
- Jestem trochę niezrównoważony. Powinienem więcej myśleć o zabezpieczeniu finansowym. Ale nie przywiązuję specjalnej wagi do pieniędzy.
- Jaką miałeś najbardziej zwariowaną przygodę miłosną?
- Namówiłem mojego byłego chłopaka, żeby namówił innego chłopaka, byśmy poszli razem do łóżka. I on to zrobił i wylądowaliśmy w łóżku.
- Czy poznałeś kiedyś kogoś, kto byłby w podobnej do Twojej sytuacji?
- Właśnie nie. I bardzo chętnie bym poznał.
- Może za pośrednictwem tego wywiadu Ci się to uda. Dziękuję Ci za rozmowę.

Z Markiem rozmawiał Janusz Marchwiński

OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (0)
Nie podoba mi się (1)
Komentarze (4)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
Ikona
02.06.2011 11:34 ghadi
życie, takich przypadków jest mnóstwo, kobiety też tak robią.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
01.06.2011 22:49 jarvis21
John:
Ty gnoju!! Jak Cię spotkam toCi nogi z dupy powyrywam, myślisz że dajesz innym przyjemność zaspokajając własne potrzeby? a tymczasem krzywdzisz innych i krzywdzisz także siebie!!! Współczuje twojej żonie a przede wszystkim Twemu dziecku


zgadzam się szkoda żony i dziecka.. zwykły gnojek :////
cytuj zgłoś 1 0
Ikona
11.05.2011 22:18 John
Ty gnoju!! Jak Cię spotkam toCi nogi z dupy powyrywam, myślisz że dajesz innym przyjemność zaspokajając własne potrzeby? a tymczasem krzywdzisz innych i krzywdzisz także siebie!!! Współczuje twojej żonie a przede wszystkim Twemu dziecku
cytuj zgłoś 1 1
Ikona
14.12.2008 12:24 Żona
Mam wrażenie,że przeczytałam wywiad z moim mężem...Jeżeli Twoja żona nie wie, zrób wszystko,żeby nigdy w życiu się nie dowiedziała...
Ja wiem i jest mi z tym niezmiernie ciężko...A mimo tego żyję z tą świadomością i ze swoim mężem już szósty rok...
Każda ze stron ma teraz swój własny bałagan w głowie.
I mimo tego, że nie posiadamy potomstwa tak bardzo trudno nam się rozstać...
Kiedyś myślałam,że najgorsza prawda lepsza jest od kłamstwa.
I zawsze dążyłam do tego,żeby tą prawdę poznać.
Teraz żałuję,że wiem.
Wolałabym żyć w nieświadomości...
cytuj zgłoś 0 0
Autor
Redakcja Queer.pl
Pierwszy polski portal ludzi LGBT
Inne tematy
Transkrypcja małżeństw jednopłciowych: była radość - są problemy, niepewność i rozczarowanie Wtorek, 26.05.2026 Transkrypcja małżeństw jednopłciowych: była radość - są problemy, niepewność i rozczarowanie
Eurowizja 2026: Finlandia faworytem bukmacherów. Jakie szanse ma Polska? Piątek, 15.05.2026 Eurowizja 2026: Finlandia faworytem bukmacherów. Jakie szanse ma Polska?
Minister Kierwiński o parach jednopłciowych: "będą korzystać z większości praw, które mają wszyscy polscy małżonkowie" Wtorek, 19.05.2026 Minister Kierwiński o parach jednopłciowych: "będą korzystać z większości praw, które mają wszyscy polscy małżonkowie"
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na Twitterze Instagram WhatsApp
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościUstawienia prywatnościPrzerwij abonamentOdstąpienie od umowy







🌈
Odkryj więcej na Queer.pl
Zalogowani użytkownicy mogą oglądać zdjęcia innych osób, zakładać profile, komentować artykuły i oceniać filmy.
Dołącz do nas Zaloguj się