"W mediach społecznościowych obserwuje ją tysiące osób i zaskoczyła wszystkich. Ale nie mnie. Ja wiedziałem wcześniej, bo rozmawiamy o wszystkim. Jesteśmy blisko i jestem dumny z tej relacji" - powiedział Johnny Depp o coming oucie swojej córki, modelki i aktorki, Lily-Rose Depp. W sierpniu Lily-Rose ujawniła się jako osoba o płynnej seksualności.
W sierpniu Lily-Rose wzięła udział w fotograficznym projekcie iO Tillet Wright, o którym pisaliśmy obszernie dwa lata temu. "Self Evident Truths" to seria
portretowych zdjęć tych obywateli, którzy nie uważają się w 100 proc. za hetero - by przeciwnicy mogli spojrzeć w oczy tym, których dyskryminują. Z pomocą Human Rights Campaign projekt rozrósł się na cały kraj – do tej pory Wright zrobiła kilka tysięcy zdjęć, a akcja zamieniła się w kampanię "We Are You", w którą do tej pory zaangażowali się min. Amber Heard, Sia Furler, Steve Buscemi, czy Kylie Minogue.
"Duma z mojej dziewczynki! Postanowiła, że pojawi się w kampanii, albowiem sama widzi siebie gdzieś pomiędzy na tym szerokim spektrum a ja cieszę się, że dołączyła do naszej rodziny" - poinformowała w sierpniu Wright na Instagramie i umieściła zdjęcie swoje i Lily-Rose.
Do coming outu córki w rozmowie z "The Daily Mail" odniósł się Johnny Depp. "W mediach społecznościowych obserwuje ją tysiące osób i zaskoczyła wszystkich. Ale nie mnie. Ja wiedziałem wcześniej, bo rozmawiamy o wszystkim. Jesteśmy blisko i jestem dumny z tej relacji" - mówił aktor, dodając, że chociaż "Lily jest mądrą osobą", zawsze będzie się o nią martwił. "Jest odpowiedzialna i wierzę, że takie też będzie prowadziła życie, ale nie wyobrażam sobie, bym kiedyś miał ją całkowicie opuścić" - przyznał Depp.
"Nie wiedzieliście, że wszyscy moi bohaterowie są gejami?" - tak Johnny Depp odpowiedział producentom, gdy ci wyrazili...
Posted by Queer.pl on 11 listopada 2015
(md)