Staramy się pokazywać Wam muzyczne nowości, premiery klipów bądź mało znane starocie, które odkopaliśmy. Dziś kolejna odsłona środowego przeglądu muzycznego.
Migracje MeliPo świetnie przyjętej (nagrody, nagrody), dobrze sprzedającej się (platyna) i zachwalanej (recenzje) debiutanckiej płycie "Spadochron"
Mela Koteluk wraca z drugim albumem, "Migracje".
Dwa lata temu wakacyjnie
pisaliśmy o tym, że polska scena muzyczna obrodziła w świetne artystki, które "odświeżyły" muzykę pop. Mary Komasa, Rebeka, Julia Marcell, Rebeka (chociaż to duet, ale z kobiecym wokalem), Brodka i właśnie Mela – po tych dwóch latach można powiedzieć, że prawie każda z tych pań (czy zespołów) na dobre zagościła przynajmniej w głośnikach radiowej Trójki. Płyty się nieźle sprzedają (co w dzisiejszych czasach wydawać się może jednak dużym osiągnięciem) a na koncerty przychodzą tłumy. Nie wiem jak Wy, ale ja mam też wrażenie, że w tych tłumach jest także spora część branży :)
Po dobrym debiucie drugi album musi być dla artysty wyzwaniem. Moim zdaniem Mela stanęła na wysokości zadania – świetnie jej wyszła współpraca z producentem Markiem Dziedzicem, płyta jest dźwiękowo bogata, może trochę trudniejsza niż debiut? Ale jednak pozostał specyficzny "kotelukowy" klimat i charakterystyczne teksty. Polecamy!
"Migracje" już w sklepach.