We Francji trwa debata na temat małżeństw jednopłciowych. Natomiast w Ameryce takie małżeństwa są na porządku dziennym. Dwa różne miejsca, dwa różne spojrzenia na temat.
Pierwszy klip został przygotowany przez francuskiego reżysera, Mike'a Fédée, z okazji wprowadzenia we Francji małżeństw jednopłciowych. Komunikat adresowany jest do przeciwników równości małżeńskiej, ale przekaz nadal pozostaje bardzo uniwersalny. Mike próbuje obalić stereotypy, które wciąż panują w społeczeństwie, a rysują geja jako osobę niewierzącą, przebywającą nieustannie w klubach, pijącą na umór i zażywającą narkotyki. Reżyser próbuje uświadomić odbiorcom jego filmiku, że nie ma się czego bać, a małżeństwa jednopłciowe nie są żadnym zagrożeniem, tak jak zwykli mówić prawicowi aktywiści. Mówi także o tym, że mężczyźni nie stracą na męskości, a kobiety na kobiecości:
„Nie bójcie się,
Jeśli jutro wezmę ślub, nie staniecie się przez to mniej męscy lub mniej kobiece.
To ja po prostu zostanę mężem” – przekonuje Fédée.
Za oceanem sytuacja jest trochę bardziej „tęczowa”. Dzięki czemu możemy być świadkami takich wzruszających sytuacji:
Our Story in Letters - Mike and Dave's Engagement from TorontoDave on Vimeo.
(dd)