Francuski rząd upublicznił szczegóły ustawy legalizującej małżeństwa jednopłciowe. Projekt, który miał zrównać w prawach małżeństwa jedno- i różnopłciowe zbiera jednak krytykę... z wszystkich stron. Przeciwnicy równości małżeńskiej już zainicjowali kampanię kosztującą podobno 100 tys. euro. Z drugiej strony projekt krytykują działacze i organizacje LGBT, zarzucając rządowi, że obiecał pełną równość: okazało się, że ustawa nie reguluje kwestii związanych m.in. ze sztucznym zapłodnieniem.
Catherine Michaud, szefowa GayLib, ruchu LGBT, powiedziała, że proces, który muszą przejść pary jednopłciowe decydujące się na dzieci, jest dowodem na ich oddanie sprawie i dojrzałość: "Para lesbijska nie może po prostu obudzić się i powiedzieć, że chce dziecko". Bez pomocy medycznej prokreacja jest prawie niemożliwa. To byłaby straszna hipokryzja rządu, jeżeli przedstawią ustawę "równościową", która w kwestii rodzicielstwa nie da nam takich samych praw jakie mają pary różnopłciowe. Równość na pół gwizdka to nie równość!"
http://www.france24.com/en/20120914-gay-marriage-france-homosexual-law-parenting-fertility-assistance-lgbt-socialists