Cześć. Mam 25 lat i piszę to, bo jestem już na skraju wytrzymałości psychicznej. Moja codzienność to potworny ból, wstyd i całkowite wycofanie się z życia. W tym wieku mam już tylko 9 zębów.Stan mojego uzębienia to niestety konsekwencja ciężkiego chorowania w czasach dzieciństwa i przyjmowania silnych leków, które doszczętnie zniszczyły zęby od środka. Przez to zamykam się w czterech ścianach, unikam ludzi i żyję w ciągłym poczuciu, że przez ten wygląd zawsze będę sam. Nie potrafię się uśmiechnąć, normalnie rozmawiać, ani nawet zjeść bez rozdzierającego bólu.Leczenie na NFZ w moim przypadku całkowicie odpada, bo refundacja nie obejmuje zabiegów, które mogłyby przywrócić mi normalne funkcjonowanie. Na prywatne leczenie stomatologiczne, chirurgiczne i implanty po prostu nie mam funduszy – koszty idą w dziesiątki tysięcy złotych, których nie jestem w stanie uzbierac