Radek Oliwa
Nie zgadzam się z tonem Klaudii i mam wrażenie, że jest w swojej ocenie bardzo jednostronna, natomiast też dostrzegam problem łączenia orientacji psycho-seksualnej z orientacją polityczną - to prowadzi nas jako społeczność do nikąd i niepotrzebnie ogranicza nasze możliwości. To prawda, że nikt nie poświęcił tyle czasu i energii tematom LGBTQ, co Razem. Ja o tym wiem i doceniam to zaangażowanie. Co nie zmienia faktu, że zarówno ja, jak i cała społeczność LGBTQ ma prawo nie być ani lewicowa ani socjalistyczna i jeśli wyjdziecie z Waszych baniek, do zauważycie, że tak właśnie jest. Jesteśmy różni i różne - także politycznie. Dostrzegam problem w tym, że wiele osób, które zawodowo zajmuje się aktywizmem na rzecz LGBTQ uprawia także zawodowo politykę. Jako społeczność potrzebujemy szerokiego poparcia dla naszych postulatów i o to popracie mamy prawo zabiegać także w politycznym centrum.
Kilka miesięcy temu pewien młody działacz i aspirujący polityk przekreślił cały mój dorobek na rzecz społeczności, bo nie przyłączyłem się do prymitywnej kampanii przeciwko Tuskowi. Mentalność kibica nie służy ani tej partii ani naszej społeczności. Inna osoba, którą zresztą bardzo szanuję zapytała, czy pomyliły mi się strony. Wytłumaczyłem, że absolutnie nie. Od 25 lat jestem po stronie praw LGBTQ i będę o nich rozmawiał z każdą demokratyczną opcją polityczną.
Łączenie orientacji z poglądami politycznymi nie jest głupie. Głupie jest łączenie orientacji z poglądami GOSPODARCZYMI. Żyd głosujących na partię antysemicką, Murzyn na partię rasistowską, kobieta na partię mizoginistyczną, gej na partię homofobiczną to forma autoagresji. A to już objaw zaburzeń psychicznych.
Łączenie orientacji seksualnej z poglądami politycznymi jest nie tylko głupie, ale też agresywne. Twój wywód ma sens, jeśli myślisz tylko o sobie, czyli egoistycznie i niedojrzale. Idąc Twoim tokiem myślenia wegetarianin powinien głosować na partię zakazującą jedzenia mięsa. Od dawna wiadomo, że lewactwo zawłaszczyło sobie prawo do decydowania co mają myśleć homoseksualiści i jak mają żyć. Na szczęście osób które temu nie ulegają jest coraz więcej.
:) Przedstawiłem fakty. Przykre, że bolą. To liberałowie i "lewaki" z LGBT walczą o możliwość zawierania małżeństw. Konserwa tylko podkłada kłody, a po wywalczeniu praw korzystają z nich bez krztyny wdzięczności dla tych, którzy o nie walczyli. Konserwa w LGBT, to pasażerowie na gapę.
Ale to nie jest dyskusja za mną. Może miałeś odpisać komuś innemu. Mieszkam w UK. Nawet geograficznie angielski konserwatyzm jest mi bliższy. Ty z kolei odpowiadasz sobie na swoje twierdzenia i piszesz że to co myślę to głupoty. Dobrze się czujesz? Bo jeśli naprawdę coś Cie gryzie i chcesz o tym pogadać to mogę polecić psychoterapeutów którzy nie są homofobiczni i naprawdę znają się na rzeczy (miałxm z nimi zajęcia). Przehpracujesz stratę partnera i będzie Ci lepiej.
Bardzo ciekawy przykład, gdzie dyskutant twierdzi, że jest obrażany, domaga się kultury w dyskusji, a zrazem sam obraża i zaniża poziom :)
Można Twoje zachowanie tak zobrazować: "Nie obrażaj mnie ch*ju pierd*lony! Ja do Ciebie grzecznie d*bilu!" ;D
To u Ciebie norma, że jak ktoś ma inne poglądy i nie zgadza się z Tobą, to zaczynasz atakować personalnie?
:) Przedstawiłem fakty. Przykre, że bolą. To liberałowie i "lewaki" z LGBT walczą o możliwość zawierania małżeństw. Konserwa tylko podkłada kłody, a po wywalczeniu praw korzystają z nich bez krztyny wdzięczności dla tych, którzy o nie walczyli. Konserwa w LGBT, to pasażerowie na gapę.
Ale to nie jest dyskusja za mną. Może miałeś odpisać komuś innemu. Mieszkam w UK. Nawet geograficznie angielski konserwatyzm jest mi bliższy. Ty z kolei odpowiadasz sobie na swoje twierdzenia i piszesz że to co myślę to głupoty. Dobrze się czujesz? Bo jeśli naprawdę coś Cie gryzie i chcesz o tym pogadać to mogę polecić psychoterapeutów którzy nie są homofobiczni i naprawdę znają się na rzeczy (miałxm z nimi zajęcia). Przehpracujesz stratę partnera i będzie Ci lepiej.
:) Przedstawiłem fakty. Przykre, że bolą. To liberałowie i "lewaki" z LGBT walczą o możliwość zawierania małżeństw. Konserwa tylko podkłada kłody, a po wywalczeniu praw korzystają z nich bez krztyny wdzięczności dla tych, którzy o nie walczyli. Konserwa w LGBT, to pasażerowie na gapę.
Jestem zbyt liberalny gospodarczo na miano lewaka. Ale niech będzie. Jak konserwa mnie tak wyzywa, to mnie to nie rusza.
Chociaż jeśli chęć bycia w trwałym, monogamicznym związki jest cechą konserwatywną, to może jestem jedną z najbardziej konserwatywnych osób na tym portalu. W tamtym roku zakończył się się mój ponad 10 letni związek (niestety nie wyszło). Teraz jestem w nowym, i mam nadzieję, że to już ta właściwa osoba na całe życie.
DarkSideOfSoul:
Ależ nie odbieram Tobie prawa do innej hierarchii wartości. Masz do niej prawo.
A ja mam prawo twierdzić, że mijasz się z prawdą lub piszesz głupoty.
Teraz odwolujesz się do swojego "sprostowania" mojego komentarza, który był atakiem na chochoła? Odpisałeś na swoje twierdzenia, a nie na mój komentarz. Nie masz monopolu na prawdę objawioną i nie wiesz co jest głupie, a co nie. Możesz to tylko tak odczuwać. Więc może przestań mnie obrażać bez powodu? To nie moja wina że związek ci się rozpadł.
Nie widzę powodu do dyskusji z kimś kto dyskutować nie chce. Jak już zejdzie ci frustracja I nie będziesz zaczynał od ataku to daj znać, wtedy pogadamy o poglądach o których już pokazałeś że nic nie wiesz.
Jestem zbyt liberalny gospodarczo na miano lewaka. Ale niech będzie. Jak konserwa mnie tak wyzywa, to mnie to nie rusza.
Chociaż jeśli chęć bycia w trwałym, monogamicznym związki jest cechą konserwatywną, to może jestem jedną z najbardziej konserwatywnych osób na tym portalu. W tamtym roku zakończył się się mój ponad 10 letni związek (niestety nie wyszło). Teraz jestem w nowym, i mam nadzieję, że to już ta właściwa osoba na całe życie.
DarkSideOfSoul:
Ależ nie odbieram Tobie prawa do innej hierarchii wartości. Masz do niej prawo.
A ja mam prawo twierdzić, że mijasz się z prawdą lub piszesz głupoty.
Grubi mijasz się z rzeczywistością.
Fakty są takie:
To lewicowe i liberalne osoby LGBT walczą o małżeństwa jednopłciowe.
Konserwatywni geje i lesbijki tylko podkładają kłody pod nogi. Gadają coś o tym, że orientacja nie jest istotna w ich życiu, nie będą się nią obnosić, i nie będzie to wpływać na ich poglądy.
Osoby faktycznie walczące o jednopłciowe małżeństwa są wyzywane przez prawicowych gejów i lesbijki od "ideologów gender", "ideologów LGBT", "lewaków", "osób robiących karierę na orientacji" itp.
Twój koncept, że to lewacy nie chcą małżeństw, a chcą ich konserwatyści nie trzyma się rzeczywistości.
To lewicowe i liberalne osoby LGBT chcą tworzyć rodziny i nie wstydzić się ich. Konserwa LGB (literkę T zwykle wykluczają) twierdzi, że orientacja to seks i nic więcej, więc po co tym się chwalić i upublicznić.
PS. Proszę, nie pisz po raz enty o Wielkiej Brytanii i Cameronie, bo to żaden reprezentatywny przykład konserwatystów. Podaj przykłady z naszego podwórka jak już. Starczyk? Krysiak? Który z nich walczy o małżeństwa?
Piękny atak na chochoła. A teraz może ustosunkujesz się do mojej wypowiedzi?
Czym innym są poglądy, a czym innym przekrój partii w danym kraju.
Jak na razie to Ty naskoczyłeś na mnie bez powodu. Obrażasz mnie wkładając mi w klawiaturę słowa których nigdy nie napisałxm. Nikogo nie wyzywam. Za to po raz kolejny widzę od kogoś broniącego lewicy atak na prawą stronę.
Nie dziw się że ludzie o centroprawicowych poglądach nazywają Cię lewakiem jak mówią o poglądach, a ty mając głęboko w d*pie co myślą atakujesz ich argumentacja partyjną.
Może naucz się szacunku do rozmówcy i tolerancji że ma prawo do innej hierarchii wartości.
Wiązanie patriotyzmu z konserwatystami jest słabe. Patriotyzm konserw sprowadza się do stawiania pomników, montaży tablic, miany naw ulic, czczenie nieudanych powstań, wybielanie postaci historycznych, zamiany historii z nauki w propagandę narodową i kłótni z sąsiadami. A jeszcze tworzenie kolejnych świąt.
Ja troskę o kraj widzę inaczej. To m.in.: płacenie podatków (bo kuźwa z czegoś trzeba opłacić infrastrukturę, w tym obronę), nauka przedmiotów ścisłych a nie religii (bo bez tego nie ma technologii, w tym wojskowych), dbanie o środowisko i dbanie o relacje z sąsiadami (bo bez sojuszników, trudno o bezpieczeństwo).
Jestem za UE, bo Polska sama nic nie znaczy. Nic nie znaczy w konfrontacji z takimi wielkimi graczami jak np Chiny. Ktoś kto jest za wyprowadzeniem z UE, jest za osłabieniem Polski, i kiepski z niego patriota.
Grubi mijasz się z rzeczywistością.
Fakty są takie:
To lewicowe i liberalne osoby LGBT walczą o małżeństwa jednopłciowe.
Konserwatywni geje i lesbijki tylko podkładają kłody pod nogi. Gadają coś o tym, że orientacja nie jest istotna w ich życiu, nie będą się nią obnosić, i nie będzie to wpływać na ich poglądy.
Osoby faktycznie walczące o jednopłciowe małżeństwa są wyzywane przez prawicowych gejów i lesbijki od "ideologów gender", "ideologów LGBT", "lewaków", "osób robiących karierę na orientacji" itp.
Twój koncept, że to lewacy nie chcą małżeństw, a chcą ich konserwatyści nie trzyma się rzeczywistości.
To lewicowe i liberalne osoby LGBT chcą tworzyć rodziny i nie wstydzić się ich. Konserwa LGB (literkę T zwykle wykluczają) twierdzi, że orientacja to seks i nic więcej, więc po co tym się chwalić i upublicznić.
PS. Proszę, nie pisz po raz enty o Wielkiej Brytanii i Cameronie, bo to żaden reprezentatywny przykład konserwatystów. Podaj przykłady z naszego podwórka jak już. Starczyk? Krysiak? Który z nich walczy o małżeństwa?