We wtorek doszło do kolejnego obywatelskiego zatrzymania emitującej homofobiczne hasła ciężarówki fundacji Pro-Prawo Do Życia - tym razem w Opolu. "Ruszamy na spacer!", wezwała na Facebooku Sandra Mazur, członkini zarządu Stowarzyszenia Tęczowe Opole.
Aktywistom udało się zablokować pojazd w centrum miasta, w rejonie galerii handlowej Solaris.
Grupa kilkunastu osób bez ustanku przechodziła przez przejście dla pieszych, uniemożliwiając ciężarówce przejazd.
Z uwagi infrastrukturę drogową tego miejsca utrudniło to ruch samochodów do tego stopnia, że po dziesięciu minutach centrum miasta było zakorkowane. "Odblokowaliśmy przejazd, żeby nie utrudniać życia innym kierowcom", tłumaczy Mazur. "Dosłownie chwilę później znowu pojawiły się te homofobiczne treści, więc zatrzymaliśmy auto na kolejnym przejściu. Wtedy przyjechała policja".
Zanim funkcjonariusze dotarli na miejsce zdarzenia, nagranie emitowane z ciężarówki zostało wyłączone. Policjanci pouczyli aktywistów o możliwości wystąpienia do sądu z pozwem cywilnym i oddalili się.
Jak podaje portal opowiecie.info, prywatnie tłumaczyli, że nie mają innych możliwości działania, ponieważ wszelkie sprawy związane z osobami LGBT i działalnością środowisk anti-choice są natychmiast przejmowane i umarzane przez prokuraturę.
"Policjant powiedział, że zostaniemy poinformowani o rozwoju wydarzeń do siedmiu dni. Zobaczymy, czy kierowca zostanie ukarany mandatem, czy zostanie pouczony, czy tez sprawa zostanie skierowana do sądu.
My z pewnością tego tak nie zostawimy i jeśli znów zobaczymy tej pojazd w Opolu, to będziemy podejmować działania", podsumowała sytuację Mazur.