Premiera "Atomic Blonde" coraz bliżej
W swoim najnowszym filmie Charlize Theron uprawia seks z kobietą i - jak sama mówi: bardzo jej się to podobało. Przede wszystkim dlatego, że jej bohaterka jest biseksualna, a takich postaci za dużo w kinie nie widzimy. Chyba, że zakochują się w mężczyznach. Premiera "Atomic Blonde" coraz bliżej.
Akcja filmu rozgrywa się w 1989 roku w Berlinie. Wszechobecne grafitti, neonowe lampy i specyficzna moda lat 80. została dopieszczona rewelacyjną ścieżką dźwiękową – David Bowie, George Michael, Queen, Til Tuesday, Falco i Nena. Zdjęcia do filmu powstawały w Berlinie, Poczdamie, Budapeszcie i Londynie.
Theron wciela się w agentkę MI6, Lorraine Broughton. Twardą babkę, która - jak już widzimy w trailerze, nie może oprzeć się wdziękom koleżanki po fachu.
Teraz aktorka mówi o tym, że cieszy ją biseksualność jej postaci i kobieco-kobiecy romans w filmie. "Kocham to, z wielu powodów. Frustruje mnie, że ta społeczność nie jest wystarczająco reprezentowana w kinie" - powiedziała Theron, dodając o swojej bohaterce: "To do niej po prostu pasuje".
Aktorka zwróciła też uwagę, że w filmach wciąż żywy jest trop, według którego kobieta musi się zakochać, bo inaczej jest "dziwką".
Jak w filmie prezentuje się scena seksu? Theron mówi, że "jest bardzo prawdziwa. I bardzo się jej bałyśmy. Wyszła jednak pięknie. Rozmawiałyśmy dużo o tym, że już czas, by kobiety przejęły swoją seksualność w filmach w sposób, w który robią to mężczyźni".
Premiera "Atomic Blonde" już 28 lipca. Czy Theron Was zachęciła i wybierzecie się do kina?
(md)
Przykro mi ale nie mam zamiaru wszystkich kochać :-)
Nie masz racji. Wszyscy tutaj kogoś hejtują. Także m.in. Ty. Mnie.
Przykro mi ale nie mam zamiaru wszystkich kochać :-)
Twoja jest Twoja retoryka rozumienia sytuacji nie dopowiedzianej....dopowiadasz sobie co chcesz. Co pomyślisz. Twój problem. Akurat jesteś w błędzie, ale ja nie mam zamiaru się powtarzać. Było to już przytaczane pod innymi artykułami, zauważyłeś to i wyraziłeś swoja opinię. Nie mam o czym z Tobą dyskutować, bo uważasz że to jest "ok". Pozostaje mi życzyć Tobie tylko...zdrowia.
Odczep się ode mnie.
Dlaczego sprowadzasz rozmowę o "kurwiźmie" do mojej ręki? Zabrakło argumentów? Słaby "kontratak"...
Dlaczego Ty hejtujesz czyjeś odmienne od Twoich poglądy? Wymagasz tolerancji, to sam/a ją miej wobec mnie i przedewszystkim odnoś swoje doświadczenia do siebie, a nie wszystkich wokół, bo nikt nie jest taki sam. Mnie robią krzywdę, że istnieją więc mi do tego dużo.
Dlaczego sprowadzasz rozmowę o "kurwiźmie" do mojej ręki? Zabrakło argumentów? Słaby "kontratak"...
Faktycznie...i kto to mówi!
Po pierwsze unikać, a nie hejtować. Jest różnica.
A po drugie jestem osobą demiseksualną i pójście do łóżka z kimś randomowym czy nowo poznanym nie wchodzi po prostu w grę.
Kiedyś też to nazywałem kurwizmem i było to dla mnie obrzydliwe. Ale to ich sposób bycia i ich popęd seksualny. Nie robią mi krzywdy tym, że istnieją więc co mi do tego?
Dlatego pozostaje Ci juz tylko raczka.
Faktycznie...i kto to mówi!
Po pierwsze unikać, a nie hejtować. Jest różnica.
A po drugie jestem osobą demiseksualną i pójście do łóżka z kimś randomowym czy nowo poznanym nie wchodzi po prostu w grę.
Kiedyś też to nazywałem kurwizmem i było to dla mnie obrzydliwe. Ale to ich sposób bycia i ich popęd seksualny. Nie robią mi krzywdy tym, że istnieją więc co mi do tego?
Faktycznie...i kto to mówi!
Bo to takie kull i trendy być ku*wiarzem. Fakt. Moda na szmaciarstwo jest na topie.
Kurwiarzem? Seks jest dla ludzi i niektórzy lubią go uprawiać często. Co za różnica czy bez związku z wieloma ludźmi czy w związku z jedną osobą? Wystarczy unikać tych pierwszych i po problemie.
We wpisie raczej chodzi o to, żeby pokazać, że kobiety też mają ochotę na seks i wykazują się inicjatywą. I myślę, że też inny sposób ukazania ich w łóżku - jako dominujące i kipiące testosteronem.