Rekordowa frekwencja i historyczne już pewnie wystąpienie prezydenta Pawła Adamowicza - tak będziemy wspominać III Trójmiejski Marsz Równości. Niestety, na ziemię sprowadziły nas "Wiadomości" TVP i senator Prawa i Sprawiedliwości, Waldemar Bonkowski. "Był ministrantem, a teraz wspiera te dewiacje" - powiedział o Adamowiczu w telewizji publicznej polityk PiS-u.
W Trójmiejskim Marszu Równości, który ulicami miasta przeszedł w sobotę,
udział wzięło 5 tys. osób.Tym samym był to najliczniejszy jak do tej pory marsz. Ale nie tylko dlatego przejdzie do historii:
po raz pierwszy wydarzenie, organizowane przez Stowarzyszenie Tolerado, otworzył prezydent Gdańska, Paweł Adamowicz.Zepsuty i zboczony jest ten, kto sieje nienawiść i zwraca się do drugiego człowieka z wrogością
- mówił Adamowicz, a jego słowa były szeroko cytowane.
W marszu udział wzięli także politycy Nowoczesnej, liczna grupa Partii Razem, czy Agnieszka Pomaska z Platformy Obywatelskiej.
Wydarzenie postanowiły
skomentować w TVP "Wiadomości". Trójmiejski Marsz Równości zestawiono z... protestami przed Teatrem Powszechnym w Warszawie (w związku ze spektaklem "Klątwa"), a o udziale w marszu Adamowicza mówił senator Prawa i Sprawiedliwości, Waldemar Bonkowski. "Był ministrantem, a teraz wspiera te dewiacje. Tonący chwyta się brzytwy. I każdego poprze, nawet będzie z diabłem paktował, żeby zyskać ileś tam głosów" - mówił polityk PiS-u.
"
Kiedy tu przyszedłem, zostałem przepytany przez telewizję Jacka Kurskiego o moje przekonania, o moją wiarę, czy moja obecność tutaj jest zgodna z moim sumieniem, z chodzeniem do kościoła co niedzielę. Mogę śmiało powiedzieć, że tak! Moja obecność tutaj jest zgodna z moim chrześcijaństwem, bo ono łączy, a nie dzieli. Miasto Gdańsk chce być otwarte na różnorodność. To miasto przez wieki było budowane właśnie przez różnorodność, było schronieniem dla prześladowanych. Gdańsk przestał się rozwijać, kiedy był rządzony przez nazistów, przez ludzi o wąskich zamkniętych horyzontach. Nie wyobrażam sobie, że pod hasłem, z którym dzisiaj idziecie „Miłość! Nie Wojna”, ktoś mógłby się nie podpisać" - dodawał w trakcie Marszu Równości prezydent Gdańska.
Przypominamy, że w Senacie działa Komisja Regulaminowa, Etyki i Spraw Senatorskich, której przedmiotem zainteresowania jest także "rozpatrywanie zarzutów niewykonywania przez senatora obowiązków senatorskich oraz zachowania nieodpowiadającego godności senatora oraz innych spraw z zakresu etyki senatorskiej". Skargi można pisać na adres: kress@senat.gov.pl.
Kontaktować się można także z Krajową Radą Radiofonii i Telewizji: skargi@krrit.gov.pl
(md)
Niby jaką miał rację w drugiej części. Pod publiczkę to były w ostatni weekend te pielgrzymki pisowskie. Niech nie udają takich katolików. A w jaki spisów "ci wszyscy są podejrzani" i lepiej uważać na ich poparcie. Coś z psychiką nie tak.
Oczywiście, że nie podoba mi się wypowiedź tego senatora o dewiacjach , ale w drugiej części wypowiedzi miał rację , że to poparcie Adamowicza dla marszu równości jest pod publiczkę. Na poparcie od takich podejrzanych osób należy uważać.