Wybory w Stanach Zjednoczonych wygrał Donald Trump. Część jego elektoratu stanowiły środowiska gejowsko-lesbijskie, które okazały się być bardzo konserwatywne. Zastanawiające jest, że tak łatwo poddali się retoryce opartej na ksenofobii i rasizmie. Okazuje się, że to nie taka nowa kwestia w świecie queeru.
Cytat z tytułu to wypowiedź Joy Ann Reid z telewizji MSNBC. Podczas sierpniowej dyskusji wyborczej słowa te padły do Steve’a Cortesa, zwolennika Trumpa. I jest w tej myśli zawarta refleksja – czy bycie LGBT wyklucza rasizm? Niestety nie, do podobnej zresztą konkluzji dochodzi prezenterka.
Portale LGBT, w szczególności te „G”, żyją sprawą aktora gejowskiego porno Timothy’ego Harpera aka Camerona Diggsa, który został zatrzymany podczas obławy policyjnej na dilerów narkotyków. Aktor jest sławny przede wszystkim z całego wytatuowanego ciała (w tym symbole nazistowskie na biodrze i klatce piersiowej) i twardego stanowiska o wyższości „białej rasy”: „Jeżeli chodzi o dzieci, wolałbym zostać wśród swoich, białych ludzi… Czy to czyni ze mnie rasistę?” – pyta.
I tak naprawdę to skłoniło nas do refleksji na ten temat. W Polsce nie mamy problemu z rasizmem. Tak nam się wydaje, ale czy tak rzeczywiście jest? W Polsce mieszka coraz więcej osób o różnym pochodzeniu etnicznym – czy nie traktujemy ich jako fetyszy, czy wręcz egzotyki? Osoby czarnoskóre jako tych obdarzonych dużymi penisami, Azjatów – wręcz przeciwnie, Muzułmanie i Żydzi – rarytas obrzezania. Czy żyjąc w homogenicznym świecie możemy nie być rasistami?
Jednak świat zachodni ma z tym dużo większy, bo realny, problem. Vice zajął się sprawą rasizmu w gejowskim przemyśle porno. Cameron Diggs to właśnie aktor porno, tzw. gay-for-pay, czyli hetero występujący w gejowskich filmach dla dorosłych. Spotkał się z krytyką swoich poglądów i przekonań. Po części wzięły się on z jego tatuaży, które zainteresowały oglądających, ale również wpisów w mediach społecznościowych. Poproszono go, żeby wyraził swoje zdanie i „oczyścił imię”. „Powinniśmy umacniać naszą rasę i kulturę” – napisał. Efekt? Z czasem – kolejne wytwórnie zaczęły wypowiadać swoje kontrakty Diggsowi.
Oczywiście skandali z udziałem aktorów porno było wiele – oskarżenia o gwałty i pedofilię, handel narkotykami, przemoc i morderstwa. Jednak dopiero w przypadku Diggsa wytwórnie zaczęły usuwać ich profile ze stron. Dlaczego? To media społecznościowe zaczęły robić z aktorów porno coś więcej: ich poglądy, wypowiedzi etc. zaczęły krążyć w sieci. Studio nie mogło dłużej zaprzeczać i nie działać.
„Jako geje powinniśmy być bardziej tolerancyjni i progresywni…” – konkluduje w wypowiedzi dla Vice'a Diesel Washington, emerytowany aktor przemysłu porno, który wyliczył na Twitterze wiele przykładów rasizmu, z którymi spotkał się w swojej karierze. Wśród nich był Diggs.
Zadajmy więc sobie pytanie: czy geje są większymi rasistami od hetero? Posiłkując się źródłami ze społeczeństwa amerykańskiego, okazuje się, że może tak być. „Nie spotykam się z Murzynami”, „Spotykasz się z białymi? Nie jesteśmy dla ciebie wystarczająco dobrzy?” czy „Zawsze chciałem spróbować z Azjatą” – to przykładowe teksty, z którymi spotykają się amerykańscy geje (ale nie tylko). I działa to w różne strony.
Być może wynika to z tego, że jest nas mniej i pewne rzeczy szybciej stają się jasne i widoczne. W każdym razie, rasizm – ktokolwiek jest jego adresatem i odbiorcą – jest nie na miejscu. Nelson Moses Lassiter w swoim wideo, które opublikował na YouTubie, opowiada właśnie o swoich doświadczeniach:
Dużym problemem okazują się serwisy randkowe, które oferując duże spektrum zainteresowań i preferencji do wyboru, nieświadomie i niecelowo wrzucają ludzi w maszynkę kategoryzującą. I tak każdy może wybrać, jaki typ go interesuje, kogo szuka – od wzrostu po kolor włosów. A tam kwitnie rasizm. I co gorsze, jest on poza jakąkolwiek kontrolą. „No Black”, „Whites only” itp. – wyliczają użytkownicy. Jednak udział w tej grze jest dobrowolny.
Język rasizmu jest ciężki do zwalczania. „Głos gejów to głos białego geja, to nas niepokoi, nie chcemy zostać w tyle. Chcemy brać w tym wszystkim udział. Na równi” – grzmią kolorowi czytelnicy magazynu Advocate.
Rasizm wśród LGBT ma dwa wymiary – z jednej strony wykluczający, oparty na mitycznych wyobrażeniach, skupia się wokół polityki i problemu władzy. Ale z drugiej strony – poniżający czy dehumanizujący – inny kolor skóry to fetysz, to seksualizacja, a nawet pornografizacja.
Każdy stereotyp boli – negatywny czy pozytywny. Środowisko LGBT nie tylko boryka się z problemem rasizmu, ale wykluczeniem tych spoza homonormy, nie wpisujących się w obowiązujący kanon piękna, zniewieściałych itd. Dużym problemem jest islamofobia i antycyganizm.
Sam gejowski neonazizm zaś to nie taka nowość. Diggs nie jest jedynym. Funkcjonowała kiedyś organizacja o nazwie National Socialist League of the United States. W Niemczech powstał dokument o podobnej grupie, „Men Heroes and Gay Nazis”. W Rosji działa aktywista LGBT, Nikolay Alexeyev, którego wpisy w mediach społecznościowych są skrajnie antysemickie. Nick Chester z Vice’a zrobił wywiad z Balu, członkiem rosyjskiej organizacji GASH (Gay Aryan Skinheads), który tłumaczy m. in. dlaczego homoseksualizm stoi w zgodzie z nazizmem. „To wszystko to mit” – podsumowuje.
(ar)
Poniedziałek, 01.07.2024 „Zatroskany obywatel” – recenzja gejowskiego komediodramatu o społecznych niepokojach i granicach liberalnych wartości (premiera OutFilm.pl)
Poniedziałek, 25.09.2023 „Pornomelancholia“ – historia meksykańskiego „gwiazdora porno średniego kalibru” - ostro i w dobrym stylu
Piątek, 23.04.2021 Gejowskie artystyczne porno - Noel Alejandro powraca na Outfilm z gorącymi nowościami!
Czwartek, 27.08.2020 Aktywiści o sytuacji osób LGBT na Białorusi: przemoc homoseksualna jest często stosowana w więzieniach
Poniedziałek, 22.06.2020 Formuła 1 startuje z kampanią promującą różnorodność w sporcie
szkoda nerwów. poza tym politycy i kosciół jedno,ustawy można pozmieniać a mentalnosci ludzkiej same ustawy nie pozmieniają.
phi, nawet czarni są rasistami.ogólnie ludzie mają nasrane we łbach i nie zanosi się na poprawę.
istnieją pewne uniwersalne prawdy,ale ludziom się nie śpieszy do otwierania umysłów.
fajnie mieć naście lat i wiarę,jakieś idee, potem przychodzi doświadczenie oczka się otwierają.
a im więcej poznajesz świat,nie tylko Polskę,tym w sumie gorzej.
pozostaje w sumie pracować nad samym sobą a nie wytykać innym, i całemu światu.
zajmijcie się sobą a nie śmietnikiem medialnym. świata nie zmienicie,innych ludzi też raczej nie.niech każdy zacznie od siebie.
To z kim sypiam to moja osobista sprawa i nie ma to żadnego wpływu na kogokolwiek. To, że komuś może się to nie podobać nie oznacza, że coś na nich wpłynęło, to są zupełnie inne zagadnienia. Nie oznacza^^. Mnie nikt jeszcze nie skrzywdził jeśli chcesz wiedzieć^^. Jeśli nadal chcesz udawać głupa i nie zauważać jak przez kościół masa ludzi w przeszłości jak również współcześnie była krzywdzona. Zamiast ograniczać swoją wiedzę tylko do nauk kościoła radziłbym ci się wyedukować w podstawową wiedzę zanim zaczniesz cokolwiek pisać. Już nudzi mnie powtarzanie to ciągle. Jesteś najwyraźniej fanatykiem ignorancji i tyle XD.
Nie trzeba nikogo łamać. Wystarczy poprzeć przed wyborami, aby potem taki polityk się odwdzięczał. Rydzykowe media popierały konkretnych polityków i konkretne ugrupowania. Teraz Ci politycy odwdzięczają się różnymi dotacjami, dofinansowaniami zleceniami itp. Minister nauki coś da, minister kultury coś da, a nawet minister środowiska da Rydzykowi. To jest korupcja.
brachiocephalicus:
No i?
Krzywdzi mnie. Jeden z projektów ustawy o zw. partnerskich został odrzucony, bo była rocznica śmierci papieża (czy coś w tym stylu).
Jednak to nie Kościół odrzuca projekt a polityk. W tym wypadku może się sugerować i kierować nauką Kościoła albo i nie. Nikt nie łamie jego wolności sumienia pod jakąś grozbą karalną.
Praktycznie także wiadomo, że taki projekt byłby dalej rozszerzany o możliwość małżeństw homoseksualnych i adopcję dzieci, co pokazuje przykład innych państw.
Krzywdzi mnie. Jeden z projektów ustawy o zw. partnerskich został odrzucony, bo była rocznica śmierci papieża (czy coś w tym stylu).
Oczywiście, że ma - przykładowo Twoja rodzina mogłaby/może być nie do końca zadowolona z takiego stanu rzeczy. To wynika z różnych przyczyn, nie tylko religijnych.
Twoje stwierdzenie oznacza, że praktycznie jesteś jednym ze skrzywdzonych przez tę naukę. Zastanawiam się tylko w jaki sposób i czy stąd ten Twój nieskrywany humor w komentarzach? Człowiek skrzywdzony zachowuje się chyba nieco inaczej.
U psów jest jednak inna sytuacja, bo pochodzą od wilków a u wilków rozmnaża się tylko para dominująca a reszta podporządkowanych członków stada ma stłumiony popęd płciowy . Widocznie Twój pies uważa Ciebie za przywódcę stada ,bo gdyby było odwrotnie, to by Cię stale molestował. Ludzie najbliżej spokrewnieni są z szympansami bonobo a to dopiero są erosomanki.
O ile są racjonalne przesłanki. A tu są? Ten wybór kogoś krzywdzi?
Mogę pisać tylko za siebie. Na mnie osobiście nie ma wpływu. Tak samo jak Ciebie nie krzywdzi nauka Kościoła dotycząca homoseksualizmu.
A Jeszcze bezpośrednio nie słyszałem, aby nawoływano w nim do dyskryminacji w rozumieniu o którym pisałem poniżej.