Giorgio Armani, włoski projektant mody, skrytykował gejów za ubieranie się w sposób... "homoseksualny". "Homoseksualny mężczyzna jest mężczyzną w 100 proc." - powiedział 80-letni projektant, a jego słowa wywołały tyle samo zachwytu, co i krytyki.
"Homoseksualny mężczyzna jest mężczyzną w 100 proc. Nie musi ubierać się homoseksualnie. Gdy homoseksualność jest wystawiona w sposób skrajny - tak, że ktoś od razu wie, że ta osoba jest homoseksualistą - to ze mną nie ma nic wspólnego.
Mężczyzna musi być mężczyzną" - powiedział Armani w rozmowie z "Sunday Times Magazine".
Dostało się też kobietom, które decydują się na operacje plastyczne. "To idiotyzm. Małe piersi nie muszą być duże. Wolę kobiety o naturalnym wyglądzie. Kobieta musi mieć odwagę, by się starzeć, a nie wyglądać młodziej".
Armani podzielił się też swoimi preferencjami co do facetów: "Nie lubię mięśniaków. Za dużo siłowni. Podoba się mi ktoś zdrowy, stabilny, kto o siebie dba, a nie napina mięśnie".
Słowa słynnego projektanta wywołały tyle samo zachwytu, co i krytyki. "Możesz być gejem, ale nie ubieraj się jak gej" - ironizowali z wypowiedzi Armaniego użytkownicy Twittera.
"Jest tylko jeden rodzaj tradycyjnej rodziny. Nie dla syntetycznych dzieci i wynajmowania macicy: życie ma naturalny bieg, to są rzeczy, które nie powinny być zmieniane" -
powiedzieli w marcu w wywiadzie dla włoskiego magazynu "Panorama" Stefano Gabbana i Domenico Dolce, czym wywołali olbrzymie kontrowersje. "Jak śmiesz nazywać moje dzieci syntetycznymi" - odpowiedział w mediach społecznościowych Elton John i wezwał do bojkotu firmy.
Nastał trudny czas dla włoskich projektantów?(red)
Czyli właśnie dlatego, że są gejami. W jednym zdaniu jednocześnie temu zaprzeczyłeś jak i potwierdziłeś. Gdyby nie byli gejami nie byliby "facetami, którzy wchodzą w inne relacje z ludźmi niż ci hetero".
andro:
A i bardzo rozbawił mnie motyw z głębokim zaglądaniem facetom w oczy :D i ten rzekomy tępy wzrok heteryków :D
Nie wiem dlaczego z tego drwisz? Takie są doświadczenia zarówno moje jak i wszystkich gejów, których znam osobiście. Może w takim razie poczęstuj nas swoimi doświadczeniami w wyczuwaniu innego geja na ulicy, bądź argumentami, że nie jest to możliwe, jeżeli tak uważasz. Tępy pusty beznamiętny wzrok to jest właśnie to co charakteryzuje każdego heteryka, na którego patrzę ilekroć jadę metrem i siedzę na przeciwko. Poobserwuj sobie wzrok heteryka oblookującego kobietę, a następnie porównaj to sobie z jego wzrokiem na ciebie.
Chodzi mi o to że (jesli się mylę to mnie poprawcie) że niektórzy tutaj uważają ze samo bycie gejem gwarantuje lepsze wyczucie smaku, stylu i determinuje to jakie się ma zainteresowania. A moim zdaniem, jesli już faktycznie geje zwracają wieksza uwagę na wygląd i ubiór to z powodów jakie wymieniłem wcześniej (czyli że są facetami i że wchodzą w takie a nie inne relacje)
Co do głębokich spojżeń to po pierwsze: swoje poglądy formułujesz w odniesieniu do swoich i swoich znajomych doświadczeń a to raczej mało reprezentatywna grupa (chociaż nie wiem ilu tych znajomych masz ;) ) Po drugie według mnie twój sposób narażony jest na błędne oceny, zakładasz ze jak gej to albo bedzie zainteresowany twoją osobą albo się speszy; nie wiem jak wyglądasz i jakim jesteś człowiekiem ale mogę ci zagwarantować że nie każdy bedzie tobą zainteresowany (kwestia gustu) a i hetero może poczuć się speszony twoim "głębokim spojżeniem" ;) A swoimi doświadczeniami częstować nikogo nie będę bo ja nie mam tzw. gejdaru i za cholerę nie umiem określić czy osoba kturą widzę pierwszy raz w życiu jest czy nie jest osobą homoseksualną.
Tylko, że te powody, które wymieniłeś mają swoje źródło właśnie w orientacji, dlatego nie rozumiem dlaczego od tego uciekasz? Gdyby nie było orientacji homo nie byłoby różnic, o których romawiamy i nie wymyślałbyś tych wszystkich przyczyn dookoła ogródka. Nie możemy wykluczać przyczyn w samej orientacji, ponieważ nawet nauka nie poznała źródła kształtowania się jakiejkolwiek orientacji. Zatem pogląd, że geje mają wrodzony lepszy gust i wyczucie modowego smaku jest równouprawniony co twoje naokołoogródkowe tego tłumaczenie. Moim zdaniem przyczyn tego zjawiska jest wiele, a część z nich przez nauką, ani tym bardziej nas niepoznane. Faktem jest jednak, że wśród gejów więcej osób o siebie lepiej dba, a wśród hetero jest większa olewka spraw modowych.
Oczywiście, że w kwestii gaydaru opowiadam o własnych doświadczeniach jak i doświadczeniach mojego otoczenia. Nie spotkałem jednak nigdy geja, który uparcie twierdziłby, że za cholerę nie jest w stanie wyczuć żadnego kolesia na ulicy. Cóż jesteś pierwszy, zaś brak radara nie jest moim problemem. Ja coś takiego posiadam, nie uważam tego za jakąś wyjątkową zdolność, traktuję to zupełnie naturalnie na zasadzie "swój swojego rozpozna". To prawda, że gaydar działa tym lepiej im bardziej strony się oblukują pod kątem podobania się sobie. Jednak nawet przystojny gej zerkający na innego geja-paszteta będzie na niego zerkał nieco innym wzrokiem aniżeli typowy heteryk. I tutaj znowu - to jest "to coś" czego do końca nie da się opisać, gdyż pewnie ma w tym swój udział wiele czynników, o których do końca nie wiemy. Jak najbardziej jednak istnieje coś takiego jak gaydar i jest to zjawisko powszechne wśród homo. Nikt też nie pisał, że to musi działać za każdym razem w 100% idealnie. Pewnie się zdarza wiele pomyłek, co nie znaczy, że w ogóle nie działa, albo że tego nie ma. Po prostu ty nie masz takiej zdolności, bądź nie potrafisz z tego korzystać, bądź też w ogóle cię to nie obchodzi i nie zastanawia, poza dyskusją w tym temacie ;)
ok, ja po prostu mam alergię na stwierdzenia że osoby homoseksualne sa w jakikolwiek sposób lepsze od tych hetero, nie lubie takiego wywyższania sie ze względu na orientację, a w takim tonie były tutaj wypowiedzi (albo ja juz jestem przewrażliwiony :) )
A co do gejdaru to moja przyjaciółka hetero ma gejdar, jak idziemy ulicą to ona mi pokazuje facetów którym ja wpadłem w oko :D Ale twierdzi że to nabyte w wyniku przyjaźni z innym gejem który gejdar posiada więc może i dla mnie jest nadzieja ;)
Oczywiście, że nie jest.
Oczywiście w przeciwieństwie do tego co Ty sądzisz. Twój osąd w jakiejkolwiek sprawie jest na tyle reprezentatywny, że warto go nawet ogłosić wszem i wobec wszystkim użytkownikom tego portalu.
ehh, widzisz; dawno się nie udzielałem tutaj i zapomniałem że z tobą dyskutować nie ma sensu, zaraz sobie zanotuję i przykleję do monitora a puki co dobrej nocy życzę :)
Obawiam się, że to bezcelowe. Kartka ODpadnie a skleroza Cię DOpadnie.
Czyli właśnie dlatego, że są gejami. W jednym zdaniu jednocześnie temu zaprzeczyłeś jak i potwierdziłeś. Gdyby nie byli gejami nie byliby "facetami, którzy wchodzą w inne relacje z ludźmi niż ci hetero".
andro:
A i bardzo rozbawił mnie motyw z głębokim zaglądaniem facetom w oczy :D i ten rzekomy tępy wzrok heteryków :D
Nie wiem dlaczego z tego drwisz? Takie są doświadczenia zarówno moje jak i wszystkich gejów, których znam osobiście. Może w takim razie poczęstuj nas swoimi doświadczeniami w wyczuwaniu innego geja na ulicy, bądź argumentami, że nie jest to możliwe, jeżeli tak uważasz. Tępy pusty beznamiętny wzrok to jest właśnie to co charakteryzuje każdego heteryka, na którego patrzę ilekroć jadę metrem i siedzę na przeciwko. Poobserwuj sobie wzrok heteryka oblookującego kobietę, a następnie porównaj to sobie z jego wzrokiem na ciebie.
Chodzi mi o to że (jesli się mylę to mnie poprawcie) że niektórzy tutaj uważają ze samo bycie gejem gwarantuje lepsze wyczucie smaku, stylu i determinuje to jakie się ma zainteresowania. A moim zdaniem, jesli już faktycznie geje zwracają wieksza uwagę na wygląd i ubiór to z powodów jakie wymieniłem wcześniej (czyli że są facetami i że wchodzą w takie a nie inne relacje)
Co do głębokich spojżeń to po pierwsze: swoje poglądy formułujesz w odniesieniu do swoich i swoich znajomych doświadczeń a to raczej mało reprezentatywna grupa (chociaż nie wiem ilu tych znajomych masz ;) ) Po drugie według mnie twój sposób narażony jest na błędne oceny, zakładasz ze jak gej to albo bedzie zainteresowany twoją osobą albo się speszy; nie wiem jak wyglądasz i jakim jesteś człowiekiem ale mogę ci zagwarantować że nie każdy bedzie tobą zainteresowany (kwestia gustu) a i hetero może poczuć się speszony twoim "głębokim spojżeniem" ;) A swoimi doświadczeniami częstować nikogo nie będę bo ja nie mam tzw. gejdaru i za cholerę nie umiem określić czy osoba kturą widzę pierwszy raz w życiu jest czy nie jest osobą homoseksualną.
Tylko, że te powody, które wymieniłeś mają swoje źródło właśnie w orientacji, dlatego nie rozumiem dlaczego od tego uciekasz? Gdyby nie było orientacji homo nie byłoby różnic, o których romawiamy i nie wymyślałbyś tych wszystkich przyczyn dookoła ogródka. Nie możemy wykluczać przyczyn w samej orientacji, ponieważ nawet nauka nie poznała źródła kształtowania się jakiejkolwiek orientacji. Zatem pogląd, że geje mają wrodzony lepszy gust i wyczucie modowego smaku jest równouprawniony co twoje naokołoogródkowe tego tłumaczenie. Moim zdaniem przyczyn tego zjawiska jest wiele, a część z nich przez nauką, ani tym bardziej nas niepoznane. Faktem jest jednak, że wśród gejów więcej osób o siebie lepiej dba, a wśród hetero jest większa olewka spraw modowych.
Oczywiście, że w kwestii gaydaru opowiadam o własnych doświadczeniach jak i doświadczeniach mojego otoczenia. Nie spotkałem jednak nigdy geja, który uparcie twierdziłby, że za cholerę nie jest w stanie wyczuć żadnego kolesia na ulicy. Cóż jesteś pierwszy, zaś brak radara nie jest moim problemem. Ja coś takiego posiadam, nie uważam tego za jakąś wyjątkową zdolność, traktuję to zupełnie naturalnie na zasadzie "swój swojego rozpozna". To prawda, że gaydar działa tym lepiej im bardziej strony się oblukują pod kątem podobania się sobie. Jednak nawet przystojny gej zerkający na innego geja-paszteta będzie na niego zerkał nieco innym wzrokiem aniżeli typowy heteryk. I tutaj znowu - to jest "to coś" czego do końca nie da się opisać, gdyż pewnie ma w tym swój udział wiele czynników, o których do końca nie wiemy. Jak najbardziej jednak istnieje coś takiego jak gaydar i jest to zjawisko powszechne wśród homo. Nikt też nie pisał, że to musi działać za każdym razem w 100% idealnie. Pewnie się zdarza wiele pomyłek, co nie znaczy, że w ogóle nie działa, albo że tego nie ma. Po prostu ty nie masz takiej zdolności, bądź nie potrafisz z tego korzystać, bądź też w ogóle cię to nie obchodzi i nie zastanawia, poza dyskusją w tym temacie ;)
Oczywiście, że nie jest.
Oczywiście w przeciwieństwie do tego co Ty sądzisz. Twój osąd w jakiejkolwiek sprawie jest na tyle reprezentatywny, że warto go nawet ogłosić wszem i wobec wszystkim użytkownikom tego portalu.
ehh, widzisz; dawno się nie udzielałem tutaj i zapomniałem że z tobą dyskutować nie ma sensu, zaraz sobie zanotuję i przykleję do monitora a puki co dobrej nocy życzę :)
Oczywiście, że nie jest.
Oczywiście w przeciwieństwie do tego co Ty sądzisz. Twój osąd w jakiejkolwiek sprawie jest na tyle reprezentatywny, że warto go nawet ogłosić wszem i wobec wszystkim użytkownikom tego portalu.
Po raz kolejny udało Ci się przeskoczyć samego siebie ;-)
Czytałem tu już wiele kontrowersyjnych (a mówiąc bez ogródek po prostu głupich) wypowiedzi Twojego autorstwa ale ta jest z wyjątkowo "wysokiej półki".
Aż trudno uwierzyć, że ktoś tak "niestandardowy" i tak przeciwny wszelkim stereotypom wali takimi wyświechtanymi sloganami.
Moi znajomi niedawno obchodzili 20 rocznicę związku. Zgodnie z Twoją teorią powinni dzisiaj wyglądać obaj jakby właśnie wyszli z noclegowni. Nic podobnego. Jeden z nich (notabene od zawsze lekko przesadzający w kwestiach ciuchów) nadal codziennie "dopieszcza" się godzinami przed lustrem zanim wyjdzie z domu. Jego partner natomiast, w młodości przypominający sobą obraz "nędzy i rozpaczy" przeszedł przez te 20 wspólnych lat gigantyczną metamorfozę. Nie tylko w dziedzinie ubioru. Rzucił palenie, zaczął się w końcu ruszać sprzed komputera, schudł co najmniej 10 kilo. Dobry przykład może zdziałać cuda.
Dodam tylko, że dzisiaj chęć podobania się sobie nawzajem to chyba ostatnie czym byliby zainteresowani. Obaj.
Czy ja w któryms momencie mojej wypowiedzi użyłem słowa "wszyscy"? bo nie przypominam sobie, Z drógiej strony; czy twoja dwójka znajomych jest reprezentantem wszystkich? Też znam przypadki gdzie po slubie ludzie dalej dbaja o siebie albo dopiero po slubie zaczynają i co w zwiasku z tym? nie pisałem że zaniedbanie po sformalizowaniu zwiąsku jest regułą, jest częstym zjawiskiem, wybacz ale obserwuję ludzi, interesuję się relacjami miedzy ludzkimi, zachowaniami, reakcjami, poza tym lubie miec jakiekolwiek pojęcie o tym co pisze jak nie mam to sie nie wypowiadam; no i znowu zapomniałem że tutaj trzeba wszystko pisać "drukowanymi literami"...
Po raz kolejny udało Ci się przeskoczyć samego siebie ;-)
Czytałem tu już wiele kontrowersyjnych (a mówiąc bez ogródek po prostu głupich) wypowiedzi Twojego autorstwa ale ta jest z wyjątkowo "wysokiej półki".
Aż trudno uwierzyć, że ktoś tak "niestandardowy" i tak przeciwny wszelkim stereotypom wali takimi wyświechtanymi sloganami.
Moi znajomi niedawno obchodzili 20 rocznicę związku. Zgodnie z Twoją teorią powinni dzisiaj wyglądać obaj jakby właśnie wyszli z noclegowni. Nic podobnego. Jeden z nich (notabene od zawsze lekko przesadzający w kwestiach ciuchów) nadal codziennie "dopieszcza" się godzinami przed lustrem zanim wyjdzie z domu. Jego partner natomiast, w młodości przypominający sobą obraz "nędzy i rozpaczy" przeszedł przez te 20 wspólnych lat gigantyczną metamorfozę. Nie tylko w dziedzinie ubioru. Rzucił palenie, zaczął się w końcu ruszać sprzed komputera, schudł co najmniej 10 kilo. Dobry przykład może zdziałać cuda.
Dodam tylko, że dzisiaj chęć podobania się sobie nawzajem to chyba ostatnie czym byliby zainteresowani. Obaj.
A tak w ogóle czytając komentarze po raz kolejny dochodzę do wniosku że ja nie jestem gejem albo jestem totalnie wybrakowanym egzemplarzem :
Sorry, w pewnym sensie można by cię uznać za wybrakowanego... Pod artykułem o celibacie chwaliłeś się, że nie uprawiałeś seksu prawie od 30lat. Z tego powodu różnisz się od większości gejów i masz innie poglądy. Ich sprawy cię nie dotyczą.
Napisałeś fajny , trafny komentarz, dotyczący dbania o siebie. Pozdrawiam.
Ja bym powiedział że jestem żywym dowodem (i nie, nie wyjątkiem potwierdzającym regułę :) ) że geje jednak są rózni i orientacja seksualna nie determinuje tego jakimi są ludźmi ;) Jedno pytanie: jakie, według ciebie, jako osoba homoseksualna powinienem mieć poglądy i jakie według ciebie mam skoro sa inne niż powinny?
Dziękuję za uznanie i pozdrawiam również ;)
Czyli właśnie dlatego, że są gejami. W jednym zdaniu jednocześnie temu zaprzeczyłeś jak i potwierdziłeś. Gdyby nie byli gejami nie byliby "facetami, którzy wchodzą w inne relacje z ludźmi niż ci hetero".
andro:
A i bardzo rozbawił mnie motyw z głębokim zaglądaniem facetom w oczy :D i ten rzekomy tępy wzrok heteryków :D
Nie wiem dlaczego z tego drwisz? Takie są doświadczenia zarówno moje jak i wszystkich gejów, których znam osobiście. Może w takim razie poczęstuj nas swoimi doświadczeniami w wyczuwaniu innego geja na ulicy, bądź argumentami, że nie jest to możliwe, jeżeli tak uważasz. Tępy pusty beznamiętny wzrok to jest właśnie to co charakteryzuje każdego heteryka, na którego patrzę ilekroć jadę metrem i siedzę na przeciwko. Poobserwuj sobie wzrok heteryka oblookującego kobietę, a następnie porównaj to sobie z jego wzrokiem na ciebie.
Chodzi mi o to że (jesli się mylę to mnie poprawcie) że niektórzy tutaj uważają ze samo bycie gejem gwarantuje lepsze wyczucie smaku, stylu i determinuje to jakie się ma zainteresowania. A moim zdaniem, jesli już faktycznie geje zwracają wieksza uwagę na wygląd i ubiór to z powodów jakie wymieniłem wcześniej (czyli że są facetami i że wchodzą w takie a nie inne relacje)
Co do głębokich spojżeń to po pierwsze: swoje poglądy formułujesz w odniesieniu do swoich i swoich znajomych doświadczeń a to raczej mało reprezentatywna grupa (chociaż nie wiem ilu tych znajomych masz ;) ) Po drugie według mnie twój sposób narażony jest na błędne oceny, zakładasz ze jak gej to albo bedzie zainteresowany twoją osobą albo się speszy; nie wiem jak wyglądasz i jakim jesteś człowiekiem ale mogę ci zagwarantować że nie każdy bedzie tobą zainteresowany (kwestia gustu) a i hetero może poczuć się speszony twoim "głębokim spojżeniem" ;) A swoimi doświadczeniami częstować nikogo nie będę bo ja nie mam tzw. gejdaru i za cholerę nie umiem określić czy osoba kturą widzę pierwszy raz w życiu jest czy nie jest osobą homoseksualną.
Przecież napisałem potem, że jeśli ubierze to będzie niechlubnym wyjątkiem :)
Mi się wydaje, że są ważniejsze rzeczy niż ciuchy :)
Temu nie przeczę, ale jednak skarpety do sandałów to jest wiocha :)