Wioska nie jest prawdziwa, ale homofobia tak
Tęczowa wioska tylko dla ludzi LGBTI w Tilburgu? W środę wieczorem taka informacja pojawiła się w holenderskich mediach. Organizacje LGBTQ oraz sama społeczność nie zostawiła na pomyśle suchej nitki: to zamykanie się w getcie, ukrywanie problemu homofobii. Dziś jedna z organizacji przyznała, że pomysł "tęczowej wioski" to... mistyfikacja, mająca na celu uczulenie na homofobię w holenderskim społeczeństwie. Nie wszystkich jednak to tłumaczenie przekonało.
"Gay Village" miała powstać w mieście Tilburg i składać się z 13 różnych lokacji na dom. Średnia cena domu – 250 tys. euro. Developer, który otrzymał już zgodę burmistrza miasta na projekt, podkreślał, że chce stworzyć "całkowicie ogrodzoną przestrzeń, w której geje, lesbijki, ludzie biseksualni i transpłciowi będą mogli czuć się bezpiecznie". Kontekstem planów są wyniki badania, które pokazało, że 22 proc. gejów nie czuje się bezpiecznie we własnym sąsiedztwie. Największe holenderskie media LGBT oraz organizacje skrytykowały pomysł, nazywając "Gay Village" gettem i podkreślając, że stworzenie osobnej, ogrodzonej wioski nie jest najlepszym pomysłem na sprawienie, by ludzie LGBT czuli się bezpieczniej. Jedna z organizacji w Tilburgu dodała, że nie ma nic złego w tym, że ludzie chcą blisko siebie mieszkać z powodów społecznościowych, ale powodem do zmartwień może być fakt, że opuszczają społeczeństwo, ponieważ boją się o własne bezpieczeństwo.
W czwartek okazało się, że pomysł "tęczowej wioski" był mistyfikacją, w którą zaangażowana była organizacja LGBT z Tilburga, Różowy Poniedziałek (Roze Maandag). Fundacja, która co roku urządza w mieście spotkania charytatywne poświęcone kwestiom LGBTI, przyznała, że zainspirowała się wspomnianymi wyżej wynikami badań i przekonała miejskich urzędników oraz developera do włączenia się w mistyfikację. "Tęczowa wioska nie jest prawdziwa, ale nietolerancja względem gejów i lesbijek tak" – czytamy w oświadczeniu organizacji, która podkreśla, że chciała w ten sposób zwrócić uwagę opinii publicznej na homofobię i na to, że faktycznie pomysł stworzenia takiej wioski jest "absurdalny". Nie wszyscy dali się jednak przekonać – wiele osób zwraca uwagę, że z powodu tak negatywnego przyjęcia pomysłu miasto i developer spanikowali i poprosili organizację o pomoc.
A Wam jak podoba się pomysł "tęczowej wioski"?
(md)
Źle kombinujesz. Zauważ, że homoseksualizm jest najbardziej nienawidzony wśród mniej zamożnych wartst społeczeństwa, wśród ludzi, którzy widzą nasze środowisko jako osoby młode, wykształcone, z dużych miast, o imprezowym stylu życia. I ich to boli, że mają wrażenie, że społeczność LGBT walczy o swoje prawa a oni walczą o przetrwanie z miesiąca na miesiąc i nawet co z tego, że mają prawo mieć dzieci, skoro ich na nie nie stać?
Akceptacja nastanie gdy ludzie zauważą i zrozumieją, że inna niż ich orientacja i tożsamość seskualna to nie żadna ideologia czy styl życia, a po ptostu wrodzona cecha człowieka, i istnieją tak samo lesbjki katoliczki, geje z blokowisk; akceptacja będzie mogłą mieć miejsce gdy większość społeczeństwa poczuje że częściowo też może identyfikować się z naszymi postulatami - ale w tym klimacie społecznym który mamy raczej szybko to się nie stanie...
Dlatego wcale nie jest tak, że tworzenie elitarnego miejsca jest głupie bo oddziela zamiast asymilować - bo to oddzielenie może być po prostu prestiżowe i ludzie mogą tego chcieć.
To o to nam chodzi? Żeby być celebrytami? :c
Dlatego wcale nie jest tak, że tworzenie elitarnego miejsca jest głupie bo oddziela zamiast asymilować - bo to oddzielenie może być po prostu prestiżowe i ludzie mogą tego chcieć.
LGBT potrzebna jest asymilacja, a nie jeszcze większe odgradzanie i ukrywanie się przed społeczeństwem. To jest ucieczka od problemu - w ten sposób sytuacja nigdy się nie poprawi, a ludzie tacy jak my poza tymi kilkoma kilometrami kwadratowymi nigdy nie będą uchodzić za ,,normalnych".
U nas trochę podobnie - Konstancin, Sopot, Magdalenka, Anin itp. też skupiają bogaczy. Są też apartamenty w Warszawie tylko dla bogaczy np. Żagiel albo Kosmopolitan. Przecież okupowanie pewnych miejsc czy budynków tylko przez ludzi charakteryzujących się pewną cechą jest zjawiskiem powszechnym, to czemu jeśli tą cechą jest homo to już ma być źle?