Sąd federalny przeciwko zakazowi małżeństw jednopłciowych
Przełom w konserwatywnym Teksasie? Sędzia federalny orzekł, że stanowy zakaz małżeństw jednopłciowych narusza amerykańską konstytucję.
W 2005 roku mieszkanki i mieszkańcy Teksasu poparli wprowadzenie do stanowej konstytucji zapisu, definiującego małżeństwo jako związek jednej kobiety i jednego mężczyzny oraz zakazującego prób wprowadzenia w stanie związków identycznych lub podobnych do małżeństwa. W zeszłym roku do sądu wpłynęła sprawa przeciwko zapisowi.
W ogłoszonym w środę orzeczeniu sędzia federalny podkreślił, że poprawka z 2005 roku (jak i podobne zapisy z lat 1997 i 2003) odmawia parom jednopłciowym prawa do małżeństwa i poniża je bezzasadnie. W amerykańskiej konstytucji nie ma miejsca na nierówność – dodał sędzia Garcia.
Słowa sędziego nie oznaczają jednak, że pary jednopłciowe będą mogły niedługo zawierać w Teksasie małżeństwa: stan zapewne będzie odwoływał się do Sądu Apelacyjnego w Nowym Orleanie.
W Ameryce rośnie akceptacja dla równości małżeńskiej. Public Religion Research Institute przeprowadził badanie, z którego wynika, że obecnie 53 proc. mieszkańców i mieszkanek USA popiera małżeństwa jednopłciowe. W 2003 roku w tym samym badaniu "tak" dla par jednopłciowych na ślubnym kobiercu powiedziało 32 proc. Amerykanów.
(md)
Jeśli większość osób LGBT nie rozróżnia władzy wykonawczej od ustawodawczej, to rzeczywiście nie doczekamy się. Nieumiejętność rozróżnienia parlamentu od rządu raczej nie pomoże w lobbingu. Jak chce się wpływać na zmianę prawa, to dobrze jest wiedzieć, kto to prawo tworzy.
Pewnie nigdy, bo polski rząd nie stanowi prawa. Od tego jest parlament.
Nigdy nie mów nigdy.