Ks. Isakowicz-Zaleski o duchownych-gejach
"Środowisko homoseksualne zawsze miało w Watykanie ogromne wpływy. Lobby homoseksualne bardzo dobrze się maskuje, ukrywa i trzyma razem" - to tylko jedna z wypowiedzi ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego dotycząca homoseksualności w Kościele. W najbliższych dniach swoją premierę będzie miała książka - wywiad, który z księdzem przeprowadził... nie kto inny, jak Tomasz Terlikowski.
Ks. Isakowicz-Zaleski zasłynął jako wielki zwolennik ujawniania księży, którzy współpracowali w przeszłości z SB i autor książki "Księża wobec bezpieki". Wygląda na to, że teraz czas na księży - ukrytych gejów. Zapytany przez Terlikowskiego, czy "homoseksualizm jest wśród duchownych problemem", Isakowicz-Zaleski odpowiedział: "Im wyżej, tym gorzej. Lektura akt bezpieki pokazała mi, że ten wątek przewija się niemal bez przerwy. Z akt tych wynika też, że jak sobie kuria nie dawała rady z homoseksualizmem księdza, to go przerzucała do Rzymu. Jak i tam nie było już możliwości ukrywania pewnych spraw, to ksiądz taki wyjeżdżał na placówkę dyplomatyczną w innym kraju. To pokazuje ogromne przyzwolenie na tego typu sytuacje w Kościele". Ksiądz dodał, że homoseksualni duchowni są dla Kościoła niebezpieczni, i że niedopuszczalna jest sytuacja, by ktoś otrzymywał ważne stanowisko "tylko z powodu swojego homoseksualizmu". "Lobby gejowskie w Kościele może zniszczyć każdego, kto wejdzie mu w drogę" - grzmiał ksiądz i opowiedział redaktorowi Frondy o przypadku kurii, "w której od biskupa do kamerdynera pracują wyłącznie osoby o takiej skłonności". To nie koniec rewelacji duchownego: zna on także parafie, gdzie miejsce mają długotrwałe romanse między księżmi.
(md)
Tzn co? mają ich uczyć jak lepiej żyć w kłamstwie? Z tego co wiem KK nie akceptuje gejów. Tak więc księża mogą ich albo okłamać albo namawiać by stali się hetero.
zamiast teoretyzować wiecznie o tym, co mówi Kościół na ten temat, przeczytajcie sobie po prostu raz a porządnie, co jest w KKK napisane (jest to jedyny fragment mówiący o homoseksualności):
"2358 Pewna liczba mężczyzn i kobiet przejawia głęboko osadzone skłonności homoseksualne. (Osoby takie nie wybierają swej kondycji homoseksualnej); Skłonność taka, obiektywnie nieuporządkowana, dla większości z nich stanowi ona trudne doświadczenie. Powinno się traktować te osoby z szacunkiem, współczuciem i delikatnością. Powinno się unikać wobec nich jakichkolwiek oznak niesłusznej dyskryminacji. Osoby te są wezwane do wypełniania woli Bożej w swoim życiu i - jeśli są chrześcijanami - do złączenia z ofiarą krzyża Pana trudności, jakie mogą napotykać z powodu swojej kondycji.
2359 Osoby homoseksualne są wezwane do czystości. Dzięki cnotom panowania nad sobą, które uczą wolności wewnętrznej, niekiedy dzięki wsparciu bezinteresownej przyjaźni, przez modlitwę i łaskę sakramentalną, mogą i powinny przybliżać się one - stopniowo i zdecydowanie - do doskonałości chrześcijańskiej."
czy jest więc tu gdzieś mowa o nieakceptacji? nawoływaniu do "nawrócenia na słuszną orientację"?
fragment "Osoby takie nie wybierają swej kondycji homoseksualnej" został usunięty z najnowszej wersji Katechizmu.
Sam widzisz ( ostatnie zdanie) jak łatwo zmodyfikować prawo. A to niuans sam w sobie kondycji stosownie dziwnego języka i wykonanie w tył zwrot w stosunku do poprzednio obowiązującego KKK ;)
Tzn co? mają ich uczyć jak lepiej żyć w kłamstwie? Z tego co wiem KK nie akceptuje gejów. Tak więc księża mogą ich albo okłamać albo namawiać by stali się hetero.
zamiast teoretyzować wiecznie o tym, co mówi Kościół na ten temat, przeczytajcie sobie po prostu raz a porządnie, co jest w KKK napisane (jest to jedyny fragment mówiący o homoseksualności):
"2358 Pewna liczba mężczyzn i kobiet przejawia głęboko osadzone skłonności homoseksualne. (Osoby takie nie wybierają swej kondycji homoseksualnej); Skłonność taka, obiektywnie nieuporządkowana, dla większości z nich stanowi ona trudne doświadczenie. Powinno się traktować te osoby z szacunkiem, współczuciem i delikatnością. Powinno się unikać wobec nich jakichkolwiek oznak niesłusznej dyskryminacji. Osoby te są wezwane do wypełniania woli Bożej w swoim życiu i - jeśli są chrześcijanami - do złączenia z ofiarą krzyża Pana trudności, jakie mogą napotykać z powodu swojej kondycji.
2359 Osoby homoseksualne są wezwane do czystości. Dzięki cnotom panowania nad sobą, które uczą wolności wewnętrznej, niekiedy dzięki wsparciu bezinteresownej przyjaźni, przez modlitwę i łaskę sakramentalną, mogą i powinny przybliżać się one - stopniowo i zdecydowanie - do doskonałości chrześcijańskiej."
czy jest więc tu gdzieś mowa o nieakceptacji? nawoływaniu do "nawrócenia na słuszną orientację"?
fragment "Osoby takie nie wybierają swej kondycji homoseksualnej" został usunięty z najnowszej wersji Katechizmu.
w więzieniach to są gwałty = AKTY HOMOSEKSUALNE a nie żaden HOMOSEKSUALIZM jako trwała skłonność - jak możemy wymagać, by ktoś spoza środowiska umiał odróżnić homoseksualizm od pedofilii, kiedy sami nie potrafimy prawidłowo posługiwać się pewnymi pojęciami ?
stan duchowny od wieków stanowił azyl dla osób o odmiennych skłonnościach seksualnych niż ogół - presja społeczna wywierana na pannach czy kawalerach, tj. oczekiwanie od każdego założenia rodziny, sytuacja materialna osób niezamężnych/nieżonatych etc... skłaniały wiele osób o takich skłonnościach do wstąpienia w stan duchowny. innym czynnikiem jest wśród pewnego rodzaju osób pobożnych, nieakceptujących swojej seksualności, chęć wynagrodzenia Bogu swoich słabości stanem duchownym. sądzę, że gdyby nie celibat tego problemu by nie było - bo nie mogłyby zaistnieć w/w pobudki przemawiające za wstąpieniem w stan duchowny.
celibat (od łac. caelebs = stanu wolnego, kawaler, nie mający małżonki) to określenie na bezżeństwo i nie ma nic wspólnego ze ślubem czystości składanym (jeśli się nie mylę) jedynie w zakonach! tak więc ksiądz ślubuje, że się nie ożeni a nie, że nie będzie żył bez seksu.
Księża prosta sprawa - społeczne wykluczenie oraz dość wygodne życie... Więzienia to efekt złego systemu penitencjarnego i pewnego zezwierzęcenia ludzkich cech.....