Rosyjscy działacze zatrzymani podczas nielegalnej demonstracji
Nikolai Alekseev, aresztowany w zeszłym tygodniu przez milicję na moskiewskim lotnisku i wypuszczony po kilku dniach, znowu miał starcie z mundurowymi. Wraz z innymi działaczami, Alekseev próbował przeprowadzić demonstrację przeciwko homofobicznemu merowi Moskwy - Jurijowi Łużkowowi, który wczoraj obchodził 74. urodziny. 10 osób zostało zatrzymanych.
Alekseev podkreślił w komentarzach po zeszłotygodniowym aresztowaniu, że milicja próbowała go nastraszyć, by nie organizował demonstracji i wycofał z Europejskiego Trybunału Praw Człowieka swoją skargę przeciw zakazowi przeprowadzenia Gay Pride w Moskwie. Łużkow znany jest ze swoich homofobicznych haseł oraz przyrównywania homoseksualistów do satanistów. Zatrzymani wczoraj działacze skandowali "Łużkow do więzienia" oraz "Mer homofob musi odejść".
Czyli, że w Rosji nie ma emerytur? Ludzie musza pracowac do śmierci? 74 lata i ciagle przy biurku, czy to nie za długo? Z przepracowania śną się Jurijowi koszmary o satanistach.
Ludzie musza pracowac do śmierci?
74 lata i ciagle przy biurku, czy to
nie za długo?
Z przepracowania śną się Jurijowi koszmary o satanistach.