Brytyjski program TV zrugany
Brytyjska stacja telewizyjna "Channel 5" ma swoją "Różową landrynkę", program, który nosi nazwę "X-Rated". Ta 12-odcinkowa audycja zajmuje się "pornolami", czyli filmami pornograficznymi, które w Wielkiej Brytanii kupić można tylko w licencjonowanych seks shopach. Po emisji odcinka, poświęconego filmom gejowskim i pokazujących miłość lesbijską, 6 osób złożyło skargi do instytucji kontrolnej "Broadcasting Standards Commission" (BSC), odpowiednika polskiej Rady d.s. Radiofonii i TV. Znamienne, że skargi dotyczyły wyłącznie scen z udziałem les - nie zaś seksu heteroseksualnego. W uzasadnieniu nagany, BSC stanęła na stanowisku, że telewizja nie powinna za pomocą nadajników naziemnych emitować obrazów, mogących naruszyć "zasady moralności".
"Channel 5" uważa, że audycja emitowana była w godzinach nocnych, poskarżyło się tylko kilka osób z pośród wieluset tysięcznej publiczności a ostre sceny, przedstawiające seks hetero pokazywane są w programie "X-Rated" nagminnie.
Gwoli sprawiedliwości, powiedzieć trzeba, że uwzględniając polskie standardy moralno-etyczne, polskie, prywatne stacje TV emitują bardzo śmiałe audycje poświęcone erotyce (także les). Rozebranych chłopaków na polskich szklanych ekranach jak na lekarstwo. Ale może z czasem...?
Waldek Czyżowski - Londyn