Ackroyd spogląda na Londyn z zupełnie nowego punktu widzenia: dziejów i doświadczeń populacji gejowskiej.
Za rzymskich czasów Londinium pełne było lupanarów („wilczych jam”, czyli publicznych domów rozkoszy), fornice (burdeli) oraz thermae (łaźni). Potem nastał cesarz Konstantyn oraz jego biskupi, mnisi i misjonarze, Tak rozpoczął się nieprzerwany ciąg akceptacji i zakazów.