Irys, Dawid i Irena... Miłość, pożądanie i poszukiwanie prawdy o sobie... Ta skandalizująca, jawnie gejowska historia zapoczątkowała nowy nurt w polskiej literaturze!
„To kolejna polska specjalność: gorszyć się, potępiać, odsądzać od czci i wiary, a zarazem zachłannie czytać i w samotności delektować się «świństwami»” – napisał Tadeusz Olszewski, w recenzji z 1988 roku, zaraz po ukazaniu się książki po raz pierwszy.
Nie masz pojęcia, moja Michalino, jak wielką rolę odegrał w moim życiu gest ujęcia za rękę. Mnie ujęcia. Jak on się przez to całe moje życie przeplatał, jak powracał w najniezwyklejszych momentach. Mężczyzna, który chwyta mnie za rękę i gdzieś prowadzi.