Nie ma książek moralnych lub niemoralnych. Są tylko książki dobrze napisane i źle napisane... Oscar Wilde.
Dorian Gray jest pięknym mężczyzną. Zafascynowany jego doskonałością fizyczną malarz Basil Hallward uwiecznia go na obrazie.
Podczas prezentacji portretu, Gray wpada w rozpacz - przeraża go to, że w przeciwieństwie do postaci z obrazu - on swą urodę kiedyś utraci. Wypowiada więc życzenie: chciałby być wiecznie młody, nawet za cenę własnej duszy.
Mijają lata, a Dorian się nie starzeje. Staje się tylko coraz bardziej okrutny, rozwiązły, przestaje odróżniać dobro od zła. Dziwne rzeczy dzieją się za to z obrazem - oblicze na nim zaczyna się zmieniać. Pewnego dnia Dorian znużony dotychczasowym życiem - postanawia zniszczyć portret...
Odwieczne pytania o nieśmiertelność, o dobro i zło, genialny obraz środowiska arystokracji angielskiej, ale przede wszystkim niezwykłe studium natury ludzkiej - to składowe tej jedynej powieści, jaką napisał Wilde.
Peace
ahahahahaha, stwierdziłam,że odpowiem na komentarz, który idealne oddaje moje uczucia, a później zobaczyłam, że to Ty ♥
Peace
Anglicy lubują się w różnych adaptacjach klasycznych dzieł... polecam zarówno liczne ekranizacje jak i lekturę samego utworu... można skupić się na wersji LGBT jak i innych, tradycyjnych interpretacjach-kwestia gustu...
kanon książek sam każdy sobie wybiera... nie samymi lekturami z Polski człowiek żyje... ja prywatnie troszkę bardziej lubię "Strange Case of Dr Jekyll and Mr Hyde" ... o ekranizacjach lepiej nie mówić-jest ich tyle, że trudno wszystkie wymienić... kilka z nich nawet dorównują noweli... Fajnie, że ktoś dodał tytuł do kanonu lektur LGBT
Lekturę szkolną? :-) Pięknie! Jestem bardzo ciekaw, gdzie "Portret" jest lekturą.