Jest to zbiór bardzo ciekawych felietonów kobiety, która nie ma zamiaru zostać zdominowaną przez męża, rodzinę, społeczeństwo i Kościół. W swoich tekstach bardzo często porusza sprawy dotyczące lesbijek, gejów, możliwości zawierania przez nich małżeństw i adopcji dzieci. Jest to książka nowa, wydana zupełnie niedawno, w której możemy przeczytać także felieton o wyroku na Nieznalskiej.
Jednak podobały mi się opisy lesbijek, myślę że uchwyciła sedno naszej kulturowej niemoty. Jesteśmy bardziej współczującymi obserwatorkami, niż poszukiwaczkami własnej odrębności. Za mocno dziewczyny kochamy innych :)