Nie masz pojęcia, moja Michalino, jak wielką rolę odegrał w moim życiu gest ujęcia za rękę. Mnie ujęcia. Jak on się przez to całe moje życie przeplatał, jak powracał w najniezwyklejszych momentach. Mężczyzna, który chwyta mnie za rękę i gdzieś prowadzi.
Jednak podobały mi się opisy lesbijek, myślę że uchwyciła sedno naszej kulturowej niemoty. Jesteśmy bardziej współczującymi obserwatorkami, niż poszukiwaczkami własnej odrębności. Za mocno dziewczyny kochamy innych :)