Rzadko zdarza mi się cisnąć książkę w kąt i żałować straconego czasu, ale czasem zdarzać się to musi. Kiepsko napisana, z kiepską fabułą plus potężna doza oświeconej homofobii - do zsypu.
Cóż, zachęcony intrygującym opisem, zakupiłem niniejsze dziełko. Zapowiadało się niezwykle, lecz z czasem staje się coraz bardziej tandetne, aż do łatwo przewidywalnego finału. Dla miłośników tanich thrillerów o aspiracjach artystycznych... Trójka za historię z balonem ;-)