"Zgiął nogi w kolanach i zbliżył je do piersi, a ja przelałem się nad jego ciałem. O ile leżąc przy nim twarzą przy twarzy, czułem się onieśmielony i nie mogłem przytulić się dostatecznie blisko do jego ciała, o tyle teraz przykleiłem się do niego, a on się nie sprzeciwiał. Było jasne, że przyszła moja kolej, mogłem robić, co chcę. Wsunąłem ramię pod jego tułów i objąłem jego piersi. Żebra były zaskakująco małe i nieliczne, teraz, gdy się już całkowicie rozluźnił, mogłem wejść w niego głębiej. Że też takiego twardego, muskularnego chłopca, który mówił tak banalne rzeczy, a w oczach nie miał ani głębi, ani dowcipu, że też takiego chłopca można było tak soczyście brać - och, dawał mi tyle rozkoszy. Ale wydawało się, że to przyjemne doznanie, którego był źródłem, nie pochodzi z jego ciała, a jeśli nawet, to był to dar tajemny, wstydliwy i ostry, do którego nie śmiałby się przyznać"...
Przytoczony fragment pochodzi z pierwszej części autobiograficznej trylogii amerykańskiego pisarza Edmunda White'a pod tytułem "Zuch" (A Boys Own Story), która ukazała się na polskim rynku wydawniczym w 1998 roku, książki, którą chciałbym gorąco polecić wszystkim czytelnikom Innej strony.
Książkę można dostać w dobrych księgarniach. W krakowskiej księgarni na ulicy Podwale przy Karmelickiej widziałem ją w dziale "Tania książka" za 13 PLN. Podobnie w malutkiej księgarence, oferującej pozycje z przeceny przy ulicy Zwierzynieckiej. najwidocznie tematyka gejowska nie ma zbyt wielkiego popytu.
Zuch (A Boys Own Story)
Nr kat.:ISBN 83-06-02697-7
Edmund White
Przełożył z angielskiego Jerzy Jarniewicz
wyd. I (1998)
oprawa twarda lakierowana, ark. wyd. 12,5
Cena brutto: 21,80 zł
Cena netto: 21,80 zł
>_<
Wiem, że książka została napisana kilkanaście lat temu, ale niektóre poglądy są tak śmieszne, że aż trudno uwierzyć, ze można było coś takiego napisać: "(...) każdy mężczyzna przeżywa w okresie dojrzewania fazę geja; chodzi tylko o to, czy z tego wyrośnie czy nie (...)" (parafraza).
Podoba mi się za to postawa głównego bohatera, edmunda, stała, ustalona, nie patrzył i nie rozważał tego, co ludzie mówią wokół. W skali 1/10 oceniłbym ją na 4.
To bardzo subtelna książka, z dużą wrażliwością przedstawia White głównego bohatera: zarówno te nietrwałe, trudno uchwytne emocje, jak i niezmienne, ukryte marzenia. Dosłownie, momentami zbyt dosłownie, bywa tylko w scenach erotycznych. Na pewno nie bywa jednak "tanio".
Tą książkę muszą czytać heterycy aby pogodzić się z tym faktem że nas nikt i nic nie zmieni.
Zgadzam sie z