"Być może najlepiej znanym, a na pewno najbardziej kontrowersyjnym dziełem genetyki seksu jest odkrycie w moim laboratorium, w 1993 roku, tak zwanego genu homoseksualizmu. W przeciwieństwie do tego, na czym koncentrują się media, odkrycie to jest ważne nie tyle przez to, co mówi o samym homoseksualizmie, ile przez to, co mówi o orientacji seksualnej i różnicach seksualnych w ogólności. Orientacja seksualna jest w końcu najbardziej fundamentalną różnicą między płciami. We wszystkich kulturach, w ciągu całej historii, prawie wszystkich mężczyzn pociągały kobiety i prawie wszystkie kobiety pociągali mężczyźni. Ponieważ genetyka stanowi z definicji badanie różnic dziedzicznych, najlepszym sposobem zrozumienia genetycznych podstaw orientacji seksualnej, jest porównanie ludzi o odmiennych upodobaniach. Stąd właśnie wzięły się nasze badania homoseksualistów (.....)
Kiedy stało się jasne, że męska orientacja seksualna ma komponent genetyczny, następnym - nadal nie dokonanym - krokiem było odgadnięcie, o jakie geny chodzi, zlokalizowanie ich na chromosomach, a na koniec wyizolowanie i sprawdzenie, co kodują lub kształtują w organizmie. Ponieważ znaleźliśmy wzorzec transmisji matczynej, sądziliśmy że dobrym miejscem rozpoczęcia poszukiwać będzie chromosom X (...)
Niektórzy krytycy zadają jednak trafne pytanie: w jaki sposób gen, który prowadzi do nieprodukcyjnego zachowania seksualnego, mógł przetrwać chaos ewolucji? Czemu nie zostało ono wyeliminowane w rasie ludzkiej? Jednym z powodów jest to, że homoseksualizm nie wyklucza reprodukcji - geje także mają dzieci. Kolejny powód, to posiadanie przez niektórych heteroseksualnych mężczyzn hipotetycznego "genu gejów", który mógł zostać przekazany ich potomstwu (...)"
"Geny a charakter: Jak sobie radzić z genetycznym dziedzictwem"
Tytuł oryginału: "Living with our Genes"
Dean Hamer / Peter Copeland
Przekład Jacek Suchecki
Wydawnictwo CiS, 1998
Czternasty tom serii "Nauka na progu trzeciego tysiąclecia"