Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Miejsca Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Piątek, 15.04.2016, Aktualizacja: Poniedziałek, 18.04.2016

Po co się z tym obnosić?

Podziel się Tweetnij Skomentuj (41)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (41)

Listy od czytelników: niech nas zobaczą w kolejce po chleb

"Miłego dnia", powiedział i wyszedł. Wymieniliśmy kilka grzecznościowych zdań, uśmiechnąłem się do niego wyuczonym, służbowym uśmiechem. W okolicy był pierwszy raz, wyraźnie podekscytowany spotkaniem z podobnymi mu ludźmi. Na ogół, zgodnie z naturalną nieśmiałością, utwierdzam wzrok gdzieś w okolicach czoła rozmówcy, w nadziei na namiastkę kontaktu wzrokowego. Tym razem jednak wpatrywałem się w zawieszony na cienkim łańcuszku złoty krzyż. W pierwszej chwili, przyznaję, poraziła mnie odrobinę nieznośnie ostentacyjna deklaracja wiary, od której odejście w moim przypadku było istotnym elementem odkrywania siebie.

Chcecie podzielić się własną historią?
PISZCIE DO NAS!
- MAD -

Przez kilka sekund miałem przed oczami posty z forów, akapity książek i fragmenty artykułów, które aż prosiły się, żeby wyjść z ust człowieka, którego nigdy przedtem nie widziałem. Zbudowałem sobie jego obraz; wyuczony, służbowy uśmiech zniknął. Ale nie z powodu młodego chłopaka, prezentującego zgoła odmienny światopogląd. Z powodu mojej własnej hipokryzji, która popukała mnie w czoło obrazem zakurzonej tęczowej bransoletki, której nigdy nie założyłem.

Wydawać by się mogło, że widoczność osób LGBT w społeczeństwie, niemal jedenaście lat po pierwszej paradzie równości nie powinna stanowić przedmiotu nadmiernej ekscytacji. Organizowane są bliźniacze marsze w większych miastach, tęczowa flaga powiewa przy okazji ostatnich antyrządowych demonstracji. A jednak, przysłuchując się rozmowom, przeglądając fora internetowe trudno nie oprzeć się wrażeniu, że mimo większych i mniejszych sukcesów, osoby nieheteronormatywne są w Polsce traktowane w najlepszym wypadku z małomiasteczkowym miłosierdziem typu ‘żyj, ale się nie pokazuj’. Zresztą, po raz kolejny przyjdzie mi się bić w pierś z racji mojej wieloletniej niewidzialności, nawyku wyniesionego z dorastania w jednym z tych mniejszych miast. No właśnie, skoro już wszyscy zdają sobie sprawę z istnienia lesbijek i gejów, po co się w ogóle wizualnie identyfikować?

Miłosierny Polak, zawieszając karę śmierci lub przynajmniej solidnego, korygującego orientację seksualną obicia twarzy wyznaczy przecież prostą listę nakazów i zakazów gwarantujących spokojne życie. Drogi geju, załóż normalne spodnie, obetnij grzyweczkę (‘grzywka’ jest już hetero), zdejmij niemęską biżuterię. Droga lesbijko, jak już przestaniesz marzyć o zaprezentowaniu swojego aktu miłosnego ex-posłowi Węgrzynowi, kup normalną sukienkę, a flanelę oddaj bratu/ojcu/wujkowi. I nikt już nie będzie nikogo ganiać, nikogo obrażać, nikt nie będzie zmuszać prawdziwych Polaków do niepotrzebnego wysiłku związanego z wymachiwaniem zaciśniętą pięścią. Ale pamiętaj, że możesz przecież sobie być, kim chcesz, pod warunkiem, że jesteś sobą w samotności, pośród dźwiękoszczelnych ścian i zasłoniętych okien. Żyj sobie i daj (z czego) żyć terapeutom.

Miałem osiem lub dziewięć lat, kiedy w ręce wpadł mi artykuł o klubie dla gejów. Przeczytałem go kilka razy, zawsze zatrzymując się na opisie kolejki przystojnych chłopaków w ubranych w – doskonale to pamiętam – ‘rozchełstane, luźne kolorowe koszule’. Kiedy dorastałem i odkładałem, jak mogłem odkrywanie prawdy o sobie, właśnie kolor był moim największym wrogiem. Bezpieczna szarość maskowała nazbyt dziewczęce rysy i odsuwała, miałem nadzieję, wszelkie podejrzenia, stanowiąc jednocześnie okoliczność łagodzącą na wypadek postawienia przed moralnym sądem. Dziś, jedenaście lat po pierwszej paradzie równości, kolor wciąż jest nośnikiem znaczenia, przynależności. Zarówno na poziomie dowcipów (pisanka to jajko-gej), jak i argumentów przeciwko tęczowym marszom (bo krzykliwe, kolorowe i z obowiązkowym pawim piórem poniżej pleców). Kolor jest zapalnikiem atawistycznych odruchów, wkrada się w pozornie niezmienną, bezpiecznie przewidywalną codzienność.

‘Po co to komu potrzebne?’, zapyta stereotypowa sąsiadka, mając w głowie obraz równie stereotypowego geja (obraz lesbijki jest nieco bardziej mglisty, bo jest ona przecież zajęta wysyłaniem listu motywacyjnego do ex-posła Węgrzyna, a poza tym łatwo ją pomylić z feministką). I okazuje się wtedy, jak wieloznaczne i ważne było hasło ‘Niech nas zobaczą’. Niech nas zobaczą na głośnej paradzie, w dresie w kolejce po chleb, w rozchełstanej, kolorowej koszuli przed wejściem do klubu. Niech nas widzą walczących o swoje prawa, niech widzą nasze wsparcie dla bliskich nam idei, niekoniecznie związanych z kwestiami tożsamości seksualnej.

Pisząc te słowa odczuwam lekkie ukłucie wstydu, mowa przecież o kwestiach, wydawałoby się – oczywistych; w głowie rozbrzmiewa echo już powtórzonych jedenastu lat po pierwszej paradzie. Kiedy po raz pierwszy wyjechałem z Polski, pożerałem ulice wzrokiem, przyzwyczajony do bezpiecznej szarości umysł kazał mi myśleć, że 95% mijanych na ulicy facetów jest homoseksualnych. Po czym, z nie mniejszym zdziwieniem, patrzyłem na ubranych w rozchełstane, kolorowe koszule chłopaków przytulających się do swoich dziewczyn. Spojrzenie na dotychczasowe życie z takiej perspektywy sprawiło, że dziś nie rozumiem, dlaczego tak wiele wymaga jeszcze pracy (choć, oczywiście, wydaje mi się, że znam odpowiedź). Wciąż nierozwiązana pozostaje kwestia regulacji związków partnerskich, ostatnie wybory polityczne Polaków nie nastrajają optymistycznie i na zmianę prawa, póki co, nie można liczyć. Ale nie wolno zapominać, że o ile politycy tworzą obowiązujące prawo, to zmiany w społeczeństwie zależą już od nas. Spychając się w szarość, godząc na ‘nieobnoszenie orientacją’ nie stoimy w miejscu, a robimy zalękniony krok w tył. Milczące kompromisy, które zawieramy z rodzinami, przyjaciółmi czy współpracownikami, na dłuższą metę stają się tylko, wiem to z doświadczenia, pokarmem dla ściskającej gardło frustracji.

Mniej więcej dziewięć lat temu, kiedy przechodziłem przez okres pierwszych i ostatnich randek, nerwowo popijając herbatę i rozglądając się wkoło z kompulsywną regularnością, zapytałem mojego zdecydowanie bardziej wyzwolonego rozmówcę, dlaczego nosi plecioną, tęczową bransoletkę. Bo widzisz, powiedział, gej musi wyglądać jak gej, bo inaczej skąd będziesz wiedział, z kim się możesz umówić?

Tamtego dnia, kiedy przez chwilę rozmawiałem z chłopakiem z krzyżem na szyi, przypomniałem sobie o wielu prostych sprawach. Skończyłem pracę, wróciłem do domu. Pomimo starań, mojej nigdy nienoszonej bransoletki nie znalazłem.
OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (185)
thechameleon miks123 jierda dagk -indestructible megally tianzi krolewna-z-czekolady elixe oliverp
Nie podoba mi się (7)
smille931 looking4love90 the_undertaker diverso
Komentarze (41)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
Gigi1987
18.04.2016 7:59 Gigi1987 (38) warszawa
Ja z kolei jedynie częściowo zgadzam się z tym artykułem. Po pierwsze jak najbardziej kwestią oczywistą jest wolność w wyrażaniu samego siebie poprzez strój, biżuterię, sposób bycia. Tego nie da się udawać, chować, zmieniać. Jednakże nie można ludziom (ogółowi) zarzucać że określają kogoś "ubiera się jak chłopczyca"/"ubiera się po męsku" gdyż już od setek lat w społeczeństwie i modzie są pewne kanony których ludzie (ogół) się trzyma i wg tych kanonów się kierują i komentują. Czy nam się to podoba czy nie. W tym momencie moim zdaniem trzeba jasno stwierdzić: "tak, dokładnie tak się ubieram bo tak lubię", a nie zasłaniać się pytaniami "a co to w ogóle znaczy kobieco?" Bo tu zapędzamy się w kozi róg - każdy ma swoją definicję kobiecości i każdy Cię postrzega wg swojej. Więc nikomu się nie wyperswaduje własnych przekonań.

Co do Parad Równości. Nigdy nie byłem ich fanem gdyż odnoszą jedynie powolny rezultat - jaki? Trzeba zaczekać aż starsze pokolenie wymrze - wówczas nowe pokolenie które wychowuje się już ze świadomością obecności i medialności społeczeństw LGBT będzie je akceptowało bo od zawsze było. Ale parady na których prawie nadzy mężczyźni i kobiety wymalowani, czasami wulgarnie wyuzdanie się zachowujący bawią oczy tych których nie trzeba przekonywać do akceptacji, a odpychają i obrzydzają tych którzy powinni być pierwszym targetem takich imprez. Ale to tylko moje skromne zdanie z którym nie oczekuję że wiele osób się zgodzi.
cytuj zgłoś 6 1
Wioletta
18.04.2016 7:40 Wioletta dodane przez Facebooka
Prawda o Polsce ,należy potępić wszystko, co odbiega od norm , a kto je ustala ?Najlepiej niech ludzie rozwiążą swoje , własne problemy, same fobie. Obrzydzenie bierze , nie podoba się , to można się nie patrzeć ,tak jak to robią normalni ludzie na świecie. Co mnie obchodzi człowiek w lateksie , czy strój jest wyznacznikiem czlowieczenstwa ? Czy garniaczek z salonu, albo markowa sukienusia wystarczy by być na poziomie....
cytuj zgłoś 0 0
Gocha
17.04.2016 23:09 Gocha dodane przez Facebooka
Hmmm. Mam koszulę flanelową i noszę głównie sportowe buty. Muszę pogadać o tym z moim chłopakiem, mam teraz kryzys tożsamości normalnie o.O
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
17.04.2016 22:14 Ann
Drodzy mężczyźni hetero. Tak bardzo mnie bawi kiedy ślecie mi oczka, uśmiechy, zagadujecie słabym tekstami.... Stawiacie mi drinki, próbujecie zaprosić na kawe, spacer... Nie podejrzewając nawet, że w domu czeka na mnie moja narzeczona. Kobieta, z którą chcę spędzić reszyę życia. Przez myśl Wam nie przechodzi, że jestem homoseksualna :) Wasze myśle ie jest takie płytkie.
cytuj zgłoś 4 1
Ikona
17.04.2016 20:54 gość
Weronika:
ja własnie takich toleruje , :D dziewczyny normalnie kobieco , a chloapki w dresach i koszulach lub zwyklych topach xd

Bezguście toleruje tylko bezguście.
cytuj zgłoś 2 0
Ikona
17.04.2016 13:17 Jeremi.
Dobry artykuł. Właśnie o to chodzi, by się nie bać pokazywać siebie. Dlaczego mają nas nie widzieć!? Chodźmy ubrani tak, jak nam się podoba. Nośmy, czy miejmy przy sobie akcesoria, które lubimy. I nie jest to "obnoszenie" - jak mówią niektórzy. A że przy okazji jest to zaakcentowanie przynależności (choć niekoniecznie przynależności) do określonego środowiska, to dobrze - jest to jak najbardziej porządane.
cytuj zgłoś 0 0
Eve
17.04.2016 12:01 Eve dodane przez Facebooka
a jak zobaczę laskę na siłowni w bokserkach Betty Baboo to też znaczy, że jest les ?? czy może po prostu lubi sportowe gacie.. dzizas
cytuj zgłoś 5 0
Ikona
17.04.2016 11:15 VU2X7IfV
jakie namiętne komentarze w obronie 'odmienności' stroju/zachowań lgbt...jak nigdy tu!! brawo
cytuj zgłoś 0 0
VanZeeland
17.04.2016 10:57 VanZeeland (31) Szczecin
Weronika:
ja własnie takich toleruje , :D dziewczyny normalnie kobieco , a chloapki w dresach i koszulach lub zwyklych topach xd


"Normalnie kobieco"- co to właściwie znaczy? Buty na obcasie, spodnie opinające "tam gdzie trzeba" oraz bluzka np. przylegająca do ciała? Jak kobieta będzie chodziła w luźniejszych spodniach i flanelowej koszulki to już jej nie będziesz tolerować? "Chłopaki w dresach i koszulach lub zwykłych topach"- A co jeśli chłopak dobrze czuje się ubrany bardziej na galowo- takiego już nie będziesz tolerować?

Kobiecość i męskość wyraża się nie tylko poprzez swój ubiór- większość kobiecości/męskości da się też wyrazić poprzez swoje zachowanie.
cytuj zgłoś 3 0
Mateusz
17.04.2016 8:54 Mateusz dodane przez Facebooka
Ciężko uwierzyć, że pierwsza parada równości w polsce była dopiero 11 lat temu...
cytuj zgłoś 0 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • ...
  • 5
Redakcja Queer.pl
Autor
Redakcja Queer.pl
Pierwszy polski portal ludzi LGBT+
Pierwszy polski portal przeznaczony dla osób LGBT+, założony w 1996 roku.
queer.pl
TAGIWięcej
coming out listy niech nas zobaczą polityka Q20
Powiązane
Obraz Piątek, 15.07.2016 Pierwsze coming outy, miłości, parady (Wasze historie) Obraz Poniedziałek, 02.03.2026 Między prawem a fatwą. Sytuacja osób LGBT w Iranie Obraz Poniedziałek, 17.02.2025 Jacek Jelonek zadeklarował sympatie polityczne do... Gdyby byli „pro-kobiety, pro-LGBT”, zagłosowałby na nich Obraz Piątek, 13.10.2023 Polscy politycy LGBTQ – to oni przecierali szlaki Obraz Środa, 13.09.2023 Coming out premiera Andory. „Jestem gejem i nigdy tego nie ukrywałem”
Inne tematy
"Kochający inaczej mają miejsce w kościele" - kardynał Konrad Krajewski nowym metropolitą łódzkim Wtorek, 17.03.2026 "Kochający inaczej mają miejsce w kościele" - kardynał Konrad Krajewski nowym metropolitą łódzkim
Sąd Najwyższy Ukrainy uznał parę jednopłciową za rodzinę. Co to właściwie zmienia? Środa, 11.03.2026 Sąd Najwyższy Ukrainy uznał parę jednopłciową za rodzinę. Co to właściwie zmienia?
Lesbinton: w Poznaniu powstał klub badmintonowy dla lesbijek Wtorek, 10.03.2026 Lesbinton: w Poznaniu powstał klub badmintonowy dla lesbijek
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na Twitterze Instagram
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościUstawienia prywatności