Pornografia gejowska doczekała się wreszcie zainteresowania publicystów i badaczy; od jakiegoś czasu pojawia się coraz więcej tekstów na jej temat. Pamiętajmy jednak, że stawką jest tutaj coś więcej aniżeli wizualna przyjemność: idzie tutaj o nasz seks, nasze pożądanie i władzę nad nim.
- Samuel Nowak -
Pornografia gejowska doczekała się wreszcie zainteresowania publicystów i badaczy; od jakiegoś czasu pojawia się coraz więcej tekstów na jej temat. Pamiętajmy jednak, że stawką jest tutaj coś więcej aniżeli wizualna przyjemność: idzie tutaj o nasz seks, nasze pożądanie i władzę nad nim.
W wakacyjnej "Replice" ukazał się tekst Mariusza Kurca pt. "Męskie filmy bezkostiumowe". Zaproponowana przez autora perspektywa spojrzenia na gejowską pornografię wymaga jednak uzupełnienia. Pisanie o gejowskiej pornografii nastręcza bowiem kilku trudności. Po pierwsze do tej pory nie zbudowano przekonującego teoretycznego modelu, w który można opisać homoseksualną erotykę. Heteroseksualna pornografia doczekała się obszernej analizy - jest nią książka Hard Core. Pleasure, Power and "the frenzy of the Visible" Lindy Williams. Amerykańska badaczka sytuuje pornografię w obrębie Foucaultowskiej Władzy - Wiedzy oraz nowoczesnej obsesji patrzenia i analizowania. Po drugie homo-porno powstawało w zupełnie innym kontekście społecznym - bardzo często łączyło funkcje społecznościowe oraz pornograficzne. Po trzecie należy pamiętać o jakościowo innym statusie ciała i kategorii przyjemności w kulturze gejowskiej. Właśnie tekst Kurca skupia się na najnowszej pornografii, a ta, jak nigdy dotąd, uwikłana jest w nieustającą grę sił społecznych i ekonomicznych. Stawka tej gry, nasze pożądanie i władza nad nim, wymaga zatem od nas większego krytycyzmu i ostrożności w głoszonych sądach.
Pornografia i rynek
Współczesna pornografia jest zjawiskiem złożonym i bardzo różnorodnym. Pornografia głównego nurtu daje się zbadać z różnych perspektyw z naciskiem na genderowy kontekst jej narracji. Zasadniczą elementem tejże jest duża zbieżność z pornografią heteroseksualną, gdyż wpisana jest ona w ten sam fantazmat hetero-matriksu. Niech nie zwiodą nas pozory: narracja gejowskiej pornografii jest struktorowana wokół tych samych mieszczańskich mitów, co jej heteroseksualna wersja. Umożliwiają one wpisanie potencjalnie wywrotowego przekazu w potężniejszą narrację, która oparta jest na kluczowych dla nowoczesnych społeczeństw opozycji: kobiece - męskie, pasywne - aktywne etc. Cel mainstreamowej homo pornografii: generowanie zysku odbywa się kosztem procesu normalizacji homoseksualności.
Pornografia i ideologia
Normalizacja oznacza wciągnięcie przekazu pornograficznego w wir ideologicznych napięć. Badacze pornografii zwracają uwagę na jej mieszczański kontekst i reprodukcję typowych dla klasy średniej praktyk społeczno - kulturowych. Przykładem niech będą filmy spod znaku BelAmi. Zasadniczy rekwizyt? Meble i pościel z IKEA. Dominujące plenery? Grecja lub Portugalia. W opartych na japiszonowskim kulcie młodości produkcjach studia do głosu dochodzą mieszczańskie pragnienia gejowskiej (i nie tylko) społeczności: o ładnych meblach, modnych wakacjach i alabastrowej cerze. Zgodnie z mieszczańską ideologią, która wszystko uśrednia, tak i w tym wypadku mamy do czynienia z umasowieniem standardów, bo patronują im masowe gusta.
Z ideologią wiąże się także rasizm gejowskiego porno, gdzie kolor skóry inny niż biały sprowadzony zostaje zawsze do rangi fetyszu. Ten kolonialny gest, podekscytowane spojrzenie białego człowieka na postać o innym kolorze skóry ma ewidentnie rasistowski charakter. Rasistowskie są także filmy z udziałem kulturystów: mięśnie białego mężczyzny jako oznaka kulturowej i cywilizacyjnej dominacji były przedmiotem niejednej kulturoznawczej rozprawy. Ideologiczne implikacje pornografii gejowskiej sięgają oczywiście dalej i głębiej. Mają jednak jednego patrona: europejskie mieszczaństwo.
Pornografia i rewolucja?
Za sprawą internetu status pornografii ulega zasadniczym przemianom. W dużej mierze oznacza wyzwolenie erotyki spod zarządzania rynku. Powstanie nowych mediów, DVD, sieci 2.0 zaowocowało mnogością projektów tożsamościowych, które poddane są nieustannej konwergencji. Internet zmienił rolę przemysłu pornograficznego, którego nie możemy postrzegać już jako kolejnej siły wzmacniającej zinstytucjonalizowane role społeczne.
Swobodny dostęp do sieci WWW oraz amatorska produkcja przełamują heteronormatywność przekazu pornograficznego oraz społeczną kontrolę nad pożądaniem i pragnieniem. Także i tu istnieją jednak ograniczenia: przyjemność nie jest kategorią zarządzaną wyłącznie przez siły ekonomiczne i polityczne. Poprzez produkcję amatorską pożądanie może być dowolnie artykułowane, fragmentaryzowane oraz kształtowane na wiele niezależnych sposobów.
Pornografia w sieci niesie jednak ze sobą wywrotowy potencjał; umożliwia bowiem własną produkcję i dystrybucję poza zasięgiem hegemonii rynku. I tu właśnie możemy choć odrobinę się ekscytować: amatorska pornografia traci swoją regulacyjną moc i uwalnia nasze pożądanie spod nowoczesnej kontroli. Ta nowa sytuacja wymaga jednak teoretycznego rozpoznania, aby móc odpowiedzieć na pytanie w jaki sposób pornografia rzeźbi (po)nowoczesną tożsamość gejowską. Tymczasem pamiętajmy, że za czułym uśmiecham trojaczków Visconti czy Johana Paulika kryje się nowoczesna maszyneria nadzoru i dyscypliny.
Samuel Nowak jest doktorantem na UJ, studiował także na Universiteit Antwerpen oraz King's College, University of London. Przez trzy lata był dyrektorem krakowskiego festiwalu kultury gejowskiej i lesbijskiej Kultura dla Tolerancji
Jeśli chodzi o biowładzę, napisałem to co ty, tylko prawdopodobnie odczytałeś to tak, że ja krytykuję autora artykułu za to, że próbuje interpretować porno przy pomocy tej kategorii. Tym czasem jest dokładnie odwrotnie - krytykuję jej pominięcie i wyjaśnianie pornografii dyscypliną. Dla mnie porno jest niczym innym jak ekspertyzą seksualną. Sam piszesz, że amatorskie porno jest przykładem władzy, do czego ja mogę dodać tylko tyle, że jest tak dlatego, że obrazuje ludziom to co dopuszczalne. Z tego samego powodu, w odróżnieniu od autora nie widzę nic "złego" w profesjonalnym porno - obydwie formy mówią sile roboczej, że trzeba nosić gumki, że dobrze jest uprawiać sport, dobrze jest iść na studia i do szkoły, że wszystko fajnie ale bez krwi itd. Liczy się to co robią występujący, ale liczy się też kontekst. W ten sposób buduje się przestrzeń semantyczną seksu. Tłumaczenie tego walką klas uważam za naiwne ;)
He he, to teraz czekamy aż autorka dojdzie do rozdziałów Foucault o biowładzy i zrewiduje myślenie w kategoriach uproszczonej interpretacji Marksa (że rynek, że złe mieszczaństwo i że ktoś kimś włada).
Chciałbym żeby powyższe i poniższe traktować jako radę a nie kazanie, właśnie dlatego że rada odnosi się do kaznodziejskiego tonu. Teoria nie powinna być podporządkowywana prywatnej etyce, jaka by ona nie była. Oczywiście do tego można tylko dążyć, ale ja w tym tekście takiego dążenia nie zauważyłem. Dlaczego powinno się tak robić? Bo myśl naukowa już przez ten etap przeszła - filozofowie zajmowali się odpowiedzią na pytanie o szczęście ludzkości. Po Marksie złożono broń, a wieko trumny tego sposobu myślenia zabił gwoździami Heidegger.
Postulat, że amatorskie porno to ma być droga do wyzwolenia umieszczony w kontekście Foucault przeczy sam sobie, gdyż to ów Foucault napisał, że wszyscy się kontrolujemy wzajem i nie ma obecnie żadnego ośrodka władzy, żadnej konkretnej woli ani instrumentu (rynku), który by stał za procesem . Władza dyscyplinarna panowała powszechnie za kajzera, a teraz to mamy władzę, która troszczy się o to, żebyśmy byli zdrowi, piękni i mieli dobre samopoczucie. I pod tym względem gejowskie porno nie jest niczym nowym.
Nawiasem mówiąc, nie znam większych amatorów porno niż wychowankowie szkolnictwa wyższego ;]
"Kurczak_z_rozna"- jedzenie czekolady rowniez uzaleznia, czyni to rowniez siedzenie przed komputerem-pamietaj !
Abusus non tollit usum.
Regresja moralności w sferze seksualnej, zwana postępem, albo normalnością w wieku XXI jest przerażająca. Już nawet trudno uwierzyc osobie o poglądach nieco mniej liberalnych w tej kwestii, że nie udaje swojej konserwatywności. Poza czasami niesprzyjającymi jawnemu sprzeciwu pornografii czy rozwiązłości dochodzi jeszcze fakt, iż społeczeństwo w pewien charakterystyczny sposób postrzega homoseksualistów. Homoseksualizm i konserwatyzm wykluczają się wzajemnie w oczach wielu osób heteroseksualnych. Cytując moją przyjaciółkę: "Mati jak Ty możesz byc konserwatywny jak sypiasz z facetem?" W czasach obecnych, w środowisku w którym dane nam życ jednak sam fakt użycia przez nią liczby pojedyńczej to już pewien konserwatyzm. No właśnie - nie normalny stan rzeczy, a skrajnośc.
Pornografia to negatywne zjawisko, czegokolwiek ta większa częśc ludzi by nie mówiła. Kiedy człowiek w związku wybiera film zamiast swego partnera to jest to niepokojące. Kiedy wybiera i to i to, możemy mówic o pewnej formie zdrady. Wszak patrzy na obcego nagiego mężczyznę, a masturbując się przed komputerem zaspokaja przy pomocy jego wizerunku swoje potrzeby seksualne.
W momencie w którym osoba stanu wolnego załącza filmy pornograficzne w celu masturbacji chociażby (która de facto jest czynnikiem normalnym, przynajmniej do momentu zastąpienia jej partnerem seksualnym) , idzie na przysłowiową łatwiznę, zwalniając się od obowiązku używania wyobraźni. naukowcy zajmujący się tym problemem wskazują na dziesiątki negatywnych skutków wywołanych treściami pornograficznymi. Oto kilka z nich: pornografia burzy spokój psychiczny, powoduje uzależnienie, buduje fałszywy obraz życia seksualnego, osłabia uczucia, uczy przedmiotowego traktowania drugiej osoby (wykorzystać i porzucić), powoduje wzrost agresji, godzi w odpowiedzialność oraz prowadzi do wielu dewiacyjnych zachowań i przestępstw seksualnych. Badania amerykańskich naukowców z FBI dowodzą, że 86% gwałcicieli permanentnie korzystało z pornografii, a połowa z nich przyznała się do naśladowania w czasie popełniania przestępstw scen z materiałów pornograficznych. Pornografia również uzależnia. Osobiście znam przypadki osób uzależnionych.
Jak mniemam moje argumenty w szybki sposób zostaną zlekceważone lub odbite, jednak bez poparcia osób uczonych w tej kwestii, bez podawania przykładów. Będzie to co najwyżej forma usprawiedliwienia swego postępowania przed samym sobą osób, które pornografię już dawno wykluczyli ze swojego kodeksu postępowań amoralnych.
Pozdrawiam i przepraszam, że się tak rozpisałem!