logo Queer.pl Dawniej Innastrona.pl
12.12.2017    STARTSKLEPKONTAKT

...
0
0
3

Czytelnia: Baby Neumann

Cicha noc, gejowska noc

Dodano: 28.12.2005, Aktualizacja: 28.12.2005

Wielu moich przyjaciół,miast spotykać się ze swoją rodzinką, obchodzi święta Bożonarodzeniowe w kręgu swoich gejowskich przyjaciół(...) rodzina to reakcyjna komórka, którą my- jako społeczni outsiderzy nie możemy w żaden sposób wspierać- wyjaśniał mi Karol, który już w wieku lat szesnastu otrzymał wilczy bilet z rodzinnego domciu, kiedy ojciec przyłapał go na lakierowaniu paznokci - i to na perłowo

Wielu moich przyjaciół,miast spotykać się ze swoją rodzinką, obchodzi święta Bożonarodzeniowe w kręgu swoich gejowskich przyjaciół. Nigdy nie byłem pewny, czy by mi się to podobało, gdyż mam to szczęście, że mogę być zupełnie otwarty zarówno w stosunku do moich rodziców, jak też rodzeństwa. Nikt tu nie oczekuje, że na święta sprowadzę jakąś przyjaciółkę, przeciwnie, gdy jestem w posiadaniu aktualnego chłopaka, jest on w domu moich rodzicieli mile widzianym gościem. - Bo rodzina to reakcyjna komórka, którą my- jako społeczni outsiderzy nie możemy w żaden sposób wspierać- wyjaśniał mi Karol, który już w wieku lat szesnastu otrzymał wilczy bilet z rodzinnego domciu, kiedy ojciec przyłapał go na lakierowaniu paznokci- i to na perłowo. - Musimy wyzwolić się z tych archaicznych struktur, które nas uciskają, wmawiając nam, że je potrzebujemy. Nikt nie potrzebuje rodziny. Pokrewieństwo to genetyczny przypadek.- deklamował Karolek niczym nawiedzony. - Właśnie w kuchni spożywaliśmy bożonarodzeniowy placek. Była druga niedziela adwentu. Nerwowo przeżuwając ciasto wznosiłem oczy ku niebu. - Baby, musisz się wreszcie wewnętrznie wyzwolić. Nawet, jeśli nie zauważasz, że twoje idiotyczne umiłowanie rodzinki stanowi zagrożenie twojej gejowskiej samoświadomości. - Starczy tego!- prychnąłem struclowymi okruszkami. Boże Narodzenie to święto rodzinne a ja zawsze spędzałem je w domu. Tego swymi agitacyjnymi hasłami nie zmienisz. Jeżeli o mnie chodzi, to możesz nawet wlać w wieczór wigilijny atrament do chrzcielnicy albo wrzucić bomby -śmierdzioszki do zakrystii; ja przy choince będę śpiewał kolędy. - Baby! Znowu mnie nie rozumiesz. Wcale nie zamierzam bezcześcić kościołów, a gdyby nawet, to zamiast atramentu i śmierdzioszków zająłbym się raczej ministrantami. Nie, przecież ja chcę obchodzić święta, nawet tradycyjnie, ale w naszym pedalskim gronie, bez rodzinki. Zaprosimy kilku znajomych na imprezkę i w świątecznym nastroju siądziemy sobie, jeśli tak już być musi a ty zaśpiewasz swoją "Cichą noc". Ze zmarszczonym czołem powoli przeżuwałem strucla. - W porzo.. Karolku -zgoda. W wigilijny wieczór byłem u Karola pierwszym...   ( Pozostało znaków: 9088 )
Autor: Brak informacji

Ten artykuł został przeniesiony do archiwum

Dostęp do archiwalnych artykułów (starszych 4 tygodnie) możliwy jest dla abonentów serwisu »Przyjaciel Queer.pl. Dostęp do pojedyńczych artykułów z archiwum możliwy jest także za pomocą wiadomości SMS.

UZYSKAJ DOSTĘP DO ARCHIWALNYCH ARTYKUŁÓW
» Zostań abonentem Przyjaciel Queer.pl by czytać materiały bez kodów i bez ograniczeń lub...


WPISZ KOD

OK
System mikropłatności SMS-owych dostarczany jest przez:
Logo Mobiltek
UZYSKAJ DOSTĘP DO TEGO ARTYKUŁU

Wyślij SMS na numer 7268 o treści:
IS CZYTAJ 186467   (koszt: 2zł + VAT)
Otrzymasz kod, dzięki któremu uzyskasz dostęp do materiału przez 48 godzin.

Zapisz Zapisz stronę Magazyn+ Magazyn Pełny ekran Pełny ekran
Czytelnia: Baby Neumann Okładka książki "Nie do wiary"
REKLAMA
REKLAMA

© 1996-2017 Prawa autorskie zastrzeżone, ISSN 2299-9019
666
Bądź queer na facebooku