Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Przewodnik Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Środa, 04.09.2002 00:00

Filmowy homofestiwal w Dublinie

Podziel się Tweetnij Skomentuj (6)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (6)

Przegląd produkcji z całego świata

W Irlandzkim Centrum Filmowym (Irish Film Centre) w Dublinie odbywała się od pierwszego do piątego sierpnia 2002 dziesiąta edycja "Dublin Lesbian & Gay Film Festival". Jego organizatorzy chcieli po raz kolejny zaakcentować zmiany społeczno-kulturalne oraz polityczno-legislacyjne, które miały miejsce w ostatnich dziesięciu latach. Pomysł przedsięwzięcia narodził się w 1993 roku. Od tego czasu Irlandczycy mogą regularnie uczestniczyć w tym ważnym przeglądzie filmowym pokazującym liczne aspekty homoseksualizmu. Festiwal umożliwia prezentacje najlepszych filmów tej kategorii z całego świata. Również tych, które ze względu na niewielki budżet nigdy nie miałyby szansy zaprezentowania się na forum międzynarodowym, jak ma to miejsce w przypadku produkcji indyjskiej, czy afrykańskiej.

Tegoroczny festiwal dał możliwość obejrzenia filmów, z których większość byłaby z pewnością niedostępna poza tzw. "obiegiem domowym". Organizatorzy przyznają, że gatunek gejowskiej komedii był w tym roku w zasadzie nieobecny. Pojawiło się jednak kilka filmów o skomplikowanej tematyce, zawierających innowacje techniczne: AKA (reżyseria Duncan Roy, Wielka Brytania), By Hook Or By Crook (Silas Howard & Harry Dodge, USA) oraz wspaniały Chop Suey (Bruce Weber, USA). Tematyka gejowska nie jest dla wielu reżyserów tematem samym w sobie. Często zastanawiają się oni nad zagadnieniem tożsamości, prawem do macierzyństwa, koncepcją rodziny i złożonością uczuć. Posługują się przy tym celu bohaterami o preferencjach homoseksualnych. Ze zjawiskiem tym mamy do czynienia w takich filmach jak: le Fate Ignorante (Ferzan Ozpetek, Włochy), który w Polsce mogliśmy wiosną oglądać na dużym ekranie; Tour Abroad (Ayse Polat, Turcja/Niemcy) oraz Ibiza Dream (Igor Fiarovanti, Hiszpania).

Z tych trzech pozycji na szczególną uwagę, moim zdaniem, zasługują le Fate Ignorante. Akcja filmu opowiada o trzydziestokilkuletniej pielęgniarce Antonii, która zrezygnowała ze studiów medycznych i poświęciła swoje życie mężowi Massimo. Pewnego dnia Massimo ginie w wypadku. Po raz pierwszy w życiu Antonia zostaje skonfrontowana ze straszną pustką. Paradoksalnie, pomoc w cierpieniu przyniesie jej wieloletni kochanek męża, Michele, o którego istnieniu dowiaduje się, znajdując obraz z dedykacją dla Massimo. W krótkim czasie poznaje ukrytą część życia męża. Początkowo sytuacja przerasta ją, bo nie potrafi oprzeć się pokusie zbliżenia do Michele. Wbrew pozorom są sobie bardzo bliscy. Podczas jednego ze spotkań w jego domu ustalają, że tomik poezji, który Massimo kiedyś kupił w księgarni, gdzie obaj mężczyźni się poznali, był przeznaczony dla Antonii. Massimo w ogóle nie interesował się poezją. Natomiast oni potrafili recytować całe fragmenty wierszy ulubionego poety. Jak Massimo udało się prowadzić podwójne życie przez ponad siedem lat? Niczego nieświadoma Antonia żyła pod kloszem. Natomiast Michele wiedział, że jego partner jest żonaty i będzie musiał go dzielić z Antonią. Czy tylko Massimo ponosi odpowiedzialność za całe zło? Tak i nie. Tak - dlatego, że był konformistą i tchórzem, bał się podjąć decyzję, nie potrafił opowiedzieć się po żadnej stronie. Chciał zachować pozory "normalności" i wieść żywot mieszczucha. Nie - ponieważ przez lata udawało mu się kochać i zabiegać o względy dwojga osób, żony i kochanka, trzymając ich z dala od siebie i dając obojgu tyle miłości, ile potrafił. Trochę smutne, prawda? Jednak historia przedstawiona w filmie nie wydaje się chyba być tak bardzo niecodzienna jak mogłoby się wydawać.

W filmie la Répétition (Catherine Corsini, Francja) poznajemy dwie kobiety, które po wielu latach spotykają się i wracają do przyjaźni sprzed lat. Po krótkim czasie pojawia się w niej erotyzm, z którym początkowo nie potrafią sobie poradzić. Rozczarowane swoimi męskimi partnerami życiowymi, pod coraz większym wzajemnym urokiem, ulegają pokusie zbliżenia seksualnego. W tym nowym związku nie potrafią sobie poradzić, gdyż żadna z nich nie jest lesbijką. Louise stając się zbyt posesywna wzbudza rosnącą agresję u swojej przyjaciółki. Wreszcie postawiają rozstać się na zawsze. Film ten jest świetnym studium emocjonalności człowieka, jego słabości, lęków, potrzeb i złożoności uczuć. Niestety drugiego filmu francuskiego Osiem kobiet (Huit Femmes) o zbliżonej tematyce i ze wspaniałą obsadą (Catherine Deneuve, Isabelle Huppert, Fany Ardent), który cieszył się ogromnym powodzeniem nad Sekwaną na początku roku, nie udało się organizatorom ściągnąć na festiwal.

Znalazło się na nim również miejsce dla realizatorów dokumentów spoza kręgu kultury zachodniej: Simon & I (Beverley Palesa-Ditsie & Nicky Newman, Poludniowa Afryka), Rainmakers (Tina Machida, Zimbabwe) oraz That's me (Sasha Wales Smith, Zimbabwe). Pojawiły się także filmy o bardzo kontrowersyjnym zjawisku jakim jest świat transseksualistów i transwestytów. W Venus Boyz (Gabriel Baur, Szwajcaria), spotykamy kobiety próbujące upodobnić się do mężczyzn, natomiast w All About My Father (Even Benestad, Szwecja/Norwegia) śledzimy historię dojrzałego mężczyzny (Esben Benestad), który realizuje potrzebę bycia kobietą. Film ten został zrealizowany przez jego syna. Wymógł on na ojcu wstrzymanie się z produkcją do czasu kiedy skończy szkolę filmową. Warto tutaj nadmienić, że Benestad jest znanym norweskim politykiem i lekarzem. Ciekawe jak All about my father wpłynie na jego dalszą karierę? Czy mentalność norweskiego społeczeństwa przypomina np. holenderską. Czy jego "coming-out" przysporzy mu więcej wrogów, czy sympatyków?.

Innym ciekawym obrazem jest Bombay Eunuch (A. Shiva, S. MacDonald & M. Gucovsky, USA), gdzie śledzimy historię rodziny eunucha walczącej o przeżycie we współczesnych Indiach. Kiedyś ludzie z tego kraju postrzegali eunuchów, zwanych również hijra, jako istoty niemalże boskie. Jednak z biegiem czasu i zachodzącymi zmianami obyczajowymi, zostali oni zdegradowani do obiektu drwin. Dziś, aby utrzymać się przy życiu, muszą żebrać i uprawiać prostytucję. Wypchnięci poza nawias społeczeństwa indyjskiego zmuszeni są egzystować obok tradycyjnego systemu kastowego, zakładając często wspólnoty przypominające rodziny, zmagające się z problemami skrajnej biedy, handlu własnym ciałem oraz AIDS. W sobotni wieczór przypomniano uczestnikom festiwalu Kabaret (1972) z niezapomnianą kreacją Lizy Minnelli, który wszedł już do klasyki filmowej.

W trakcie festiwalu zorganizowano forum, podczas którego podjęto próbę udzielenia odpowiedzi na liczne pytania: "Czy istnieje coś takiego jak film gejowski lub lesbijski?"; "W jaki sposób różni się on od innych?"; "Dlaczego istnieje potrzeba osobnych festiwali filmów gejowskich i jaka powinna być ich publiczność?"; "Jakie istnieją rozbieżności pomiędzy nią i reżyserem, oraz miedzy reżyserem i producentem?"; "Jak technologia cyfrowa wpływa na film na płaszczyźnie estetyki, dostępności, stylu i zawartości?". Na debatę tę zaproszono dziennikarza Nick'a Costello, teoretyka homoseksualizmu Michael'a Cronin'a oraz reżysera filmu AKA Duncan'a Roy'a. Kategoria jaką jest film gejowski jest w zasadzie oczywista i nie wymaga obszernej definicji. Nie podjęto nawet takiej próby gdyż postawione pytanie wszyscy skwitowali wymownym uśmiechem. Chodzi tutaj o filmy, w których homoseksualny widz (lub każdy inny, określany w terminologii anglojęzycznej "queer") odnajdzie odrobinę samego siebie. A w historii filmu wcale nie było to takie trudne, nawet na początku XX wieku.

Dziś zachodni reżyserzy odeszli od filmów traktujących homoseksualizm jako temat wyjściowy i główny zarazem. Nie dzieje się tak jednak w przypadku realizatorów z innych części świata. Spowodowane jest to najprawdopodobniej silnymi różnicami kulturowymi i społecznymi. Wyodrębnienie tego typu festiwali zostało zainicjowane przez publiczność gejowską, która odczuwa najwidoczniej potrzebę posiadania swojego własnego przeglądu produkcji filmowej. Podczas forum, sformułowano ważne spostrzeżenie, że w zasadzie tylko reżyser-gej jest w stanie nakręcić wiarygodny film tego gatunku. Choć stwierdzono równocześnie, iż nie ma to większego znaczenia - jeśli przedstawiony obraz pozostaje prawdziwy. Inną istotną kwestią, którą poruszono (dotyczy ona filmu szeroko pojętego) jest wybór adresata. Wiadomo, że olbrzymi procent widowni to młodzież, która opornie akceptuje tematy tzw. "ambitne". Na szczęście widownia dojrzała nie została jeszcze całkowicie pominięta i chyba nie musi się obawiać, że dobre filmy nie mają szans na realizację. Z Polski żaden film na festiwal w Dublinie nie przybył choć tematy leżą niemalże na ulicy...

Łukasz Gawroszewski

OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (0)
Nie podoba mi się (0)
Komentarze (6)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
Ikona
02.04.2004 13:31 Kamila
Dlaczego nie ma ani słowa o filmie "The Dreamers" Bertollucciniego Oglądałam go w Dublinie w ramach The Dublin International Film Festival i uwazam ze absolutnie klasyfikowalby sie tematycznie
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
10.03.2004 18:32 ucja.
dla zainteresowanych tego typu filmami: w kwietniu przegląd filmów ANDROGYNIA w Warszawie w KINO.LABie w Centrum Sztuki Współczesnej. Więcej informacji od połowy marca na stronach csw.art.pl/kino_lab . zapraszam
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
14.09.2002 21:23 I.
Film "Love is the devil" o francisie Baconie też był świetny... ktoś oglądał?
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
07.09.2002 21:13 Kuleczka
Będę upierdliwa: film nazywa się (tak jak obraz) 'la Fate ignoranti'
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
06.09.2002 2:03 Romulus
Dlaczego takich festiwali nie urządza się w Polsce bóg jeden raczy wiedzieć. Publiczność z pewnością by się znalazła. Może jestem niesprawiedliwy, bo część filmówmożna zobaczyć na płatnych kanałach, cząść jest w wideotekach. Ale przecież liczy się też prestiś imprezy... Organizacje, ruszcie się!!!
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
04.09.2002 20:46 Krzysztof
Bardzo ciekawa relacja, przynajmniej można się czegoś dowiedzieć o filmach, które w Polsce nigdy nie bądą wyświetlane. A szkoda :-(
cytuj zgłoś 0 0
Autor
Redakcja Queer.pl
Pierwszy polski portal ludzi LGBT
Inne tematy
Eurowizja 2026: Finlandia faworytem bukmacherów. Jakie szanse ma Polska? Piątek, 15.05.2026 Eurowizja 2026: Finlandia faworytem bukmacherów. Jakie szanse ma Polska?
Eurowizja 2026: największy bojkot w historii wydarzenia od 1970 roku. Kto i dlaczego odwrócił się od konkursu? Sobota, 16.05.2026 Eurowizja 2026: największy bojkot w historii wydarzenia od 1970 roku. Kto i dlaczego odwrócił się od konkursu?
Prezydent Nawrocki zapowiada weto ws. ustawy o statusie osoby najbliższej. Będzie projekt prezydencki? Czwartek, 28.05.2026 Prezydent Nawrocki zapowiada weto ws. ustawy o statusie osoby najbliższej. Będzie projekt prezydencki?
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na Twitterze Instagram WhatsApp
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościUstawienia prywatnościPrzerwij abonamentOdstąpienie od umowy







🌈
Odkryj więcej na Queer.pl
Zalogowani użytkownicy mogą oglądać zdjęcia innych osób, zakładać profile, komentować artykuły i oceniać filmy.
Dołącz do nas Zaloguj się