Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Przewodnik Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Poniedziałek, 22.07.2002 00:00

Listy Czytelników IS: Bezbronna miłość

Podziel się Tweetnij Skomentuj (21)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (21)

Kiedy polski gej kocha cudzoziemca

Do redakcji Innej Strony dotarł list jednego z naszych Czytelników. Sprawa, którą porusza jest bardzo smutnym i przejmującym przypadkiem bezsiły wobec ignorowania związków gejowskich przez obowiązujące w Polsce prawo. Oto treść listu:

Mam poważny problem. Otóż jestem gejem i mam przyjaciela z którym jesteśmy razem od dwóch lat. Czyli sytuacja jakich wiele, przynajmniej na pierwszy rzut oka. Niestety nasza "winą" jest to, ze Kay nie jest obywatelem Polski. I tu zaczyna się dla nas "droga przez mękę". W sytuacji gdy o regulacjach prawnych dotyczących związków partnerskich pomiędzy osobami jednej płci, podobnych do tych jakie już obowiązują w wielu krajach zachodniej Europy w Polsce możemy nadal tylko pomarzyć, nasze życie sprowadza się do nieustannej walki o prawo do bycia z sobą.

Na początku Kay przebywał w Polsce na podstawie wizy turystycznej. Niestety jest ona wydawana na okres nie dłuższy niż 90 dni. Po upływie tego czasu musiał lecieć do kraju z którego pochodzi aby uzyskać w naszej ambasadzie nowa wizę. Na takie "wycieczki" najzwyczajniej w świecie nie było nas stać. Poza tym taka wiza może być wydana tylko dwukrotnie gdyż na podstawie ustawy o cudzoziemcach, łączny pobyt w Polsce obcokrajowca na podstawie wiz nie może przekroczyć 180 dni w ciągu roku kalendarzowego.

Za pośrednictwem biura prawnego zaczęliśmy ubiegać się o wydanie dla niego karty czasowego pobytu. I tu zaczęły się prawdziwe schody, nie mówiąc o "kosmicznych" kosztach z tym związanych. Na szczęście prowadzę własna działalność gospodarczą i nie było innej rady, jak uzyskać zgodę na zatrudnienie cudzoziemca, oraz pozwolenie na prace dla niego. Przecież nie mogliśmy powiedzieć, że po prostu chcemy być razem .... bo kogo to interesuje.

Po wielu przeszkodach udało nam się wywalczyć wymagane dokumenty i obecnie regularnie odprowadzam podatek od wynagrodzeń i składki na ubezpieczenie od osoby której de facto nie zatrudniam. Po prostu nie mamy innego wyjścia! Wydawałoby się, że gdy będę regulował wszelkie należne państwu opłaty, traktując je jako formę swoistego haraczu w zamian za "święty spokój", nasze problemy powinny się skończyć  .... Nic z tych rzeczy. Osoba w Urzędzie d/s Cudzoziemców odpowiedzialna za wydawanie kart czasowego pobytu stwierdziła że warunkowo udziela zgody na wydanie takiej karty do końca roku, gdyż "ona nie widzi celowości zatrudnienia cudzoziemca w mojej firmie". Jak mamy ją przekonać, że sprawą pracodawcy jest zatrudnianie pracowników. I jeżeli jest on skłonny odprowadzać wszelkie opłaty należne państwu z tytułu zatrudnienia dodatkowego pracownika, to do niego powinna należeć ocena celowości utworzenia dodatkowego etatu. Jak wytłumaczyć, że nie wydając zgody na dalsze zatrudnienie Kaya nie spowoduje zwolnienia etatu dla Polaka, bo ja po prostu nikogo innego na tym stanowisku nie zatrudnię! Czyli po prostu wyrządzi nam tylko bezsensowna krzywdę, która nikomu nie przyniesie korzyści.

Już same opłaty które teraz ponosimy uniemożliwiają nam odłożenie jakiejkolwiek sumy w ramach zabezpieczenia na przyszłość. Jesteśmy wręcz dobici ponosząc coraz to nowe koszta. A tu jeszcze stajemy przed perspektywą iż jakaś urzędniczka, demonstrując swą władzę, po prostu nam zrobi na złość i wykorzysta swe stanowisko aby uniemożliwić mu dalszy pobyt w Polsce. Co robić?

Szukam osoby która zainteresowałaby się choć w najmniejszym stopniu naszą sytuacją i spróbowała nam pomóc. Ponoć żyjemy w wolnym kraju, gdzie takie pojęcia jak dyskryminacja ze względu na "rasę, narodowość, orientację seksualną" są nieznane. Niestety - to tylko teoria, w praktyce wygląda to zupełnie inaczej. Ostatnio słychać glosy, że prawdziwa demokracja przyznaje słuszność nie większości tylko tym po których stronie stoi racja. Co ciekawe, takie wypowiedzi można usłyszeć w kołach skrajnie prawicowych. Skoro tak, to chyba mamy prawo domagać się poszanowania naszych podstawowych praw obywatelskich. A nie chcemy niczego innego poza prawem do bycia razem i spokojnego zycia. Czy to aż tak dużo? Przecież my nie chcemy aby nam dano cokolwiek z łaski lub za darmo. Wręcz odwrotnie ... Od wielu lat odprowadzam podatki z dwóch rożnych miejsc zatrudnienia, płacę podatki za Kaya, żyjemy cicho nie rzucając się innym w oczy (niechbyśmy spróbowali :)) to by nam pokazano "demokrację" ). Czyli w sumie bilans dla Polski korzystny. Nie chcemy niczego więcej poza tym, aby nas nie rozdzielano na siłę lub nie zmuszano mnie do emigracji. Zresztą może to jest jakiś sposób - stworzyć takie przepisy, ze tu już się w ogóle nie da żyć i problem sam się rozwiąże, gdyż większość z nas wyjedzie byle jak najdalej stąd :) Niestety to czarny humor.

Przecież to jest podstawowe prawo człowieka - kochać i być kochanym. Czy państwo ma prawo decydować, że tę osobę mi wolno kochać a inną nie? Z tą mogę być (mimo marsowych min co poniektórych osób) natomiast z inną mi nie wolno? I w ogóle nie mam prawa głosu gdy w pełnym majestacie prawa chce się ją wydalić z mojej ojczyzny? Bo akurat w świetle obowiązujących przepisów można to zrobić. Zupełnie nie wiemy co dalej robić, gdzie się udać, kogo prosić o pomoc .....

Prawdę powiedziawszy jesteśmy na granicy "czarnej rozpaczy". A mnie dobija jeszcze bardziej to, że na każdym kroku czuje się obywatelem 2-giej kategorii, który musi ukrywać swoje prawdziwe uczucia, musi jak najęty kłamać w urzędach aby wywalczyć każdą drobnostkę. Inni ludzie mają decydować czy mam prawo być z osoba którą kocham ..... Często zadaję sobie pytanie: kim ja właściwie jestem ? Bo pełnoprawnym obywatelem na pewno się nie czuję.  Będziemy wdzięczni, jeżeli ktoś okaże nam na jakąkolwiek pomoc.
 
Pozdrawiamy serdecznie,
 
z poważaniem
 
On i On
 
P.S: Na zakończenie przypomniał mi się stary dowcip, ale jakże pasujący do obecnej sytuacji: 
-wiecie jaka jest różnica pomiędzy "demokracją" a "demokracją socjalistyczną" ?
- ????
- ano taka sama jak miedzy "krzesłem" a "krzesłem elektrycznym"
 (chciałoby się wierzyć, ze ten dowcip był dobry 30-ci lat temu, ale przyznacie, że jest w nim coś takiego naszego, swojskiego ..... no nie?)

Od redakcji: Z uwagi na bezpieczeństwo autorów listu, zmieniliśmy wszystkie szczegóły, umożliwiające ich identyfikację. Kontakt z zainteresowanymi możliwy jest tylko drogą mailową: [email protected]

OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (0)
Nie podoba mi się (0)
Komentarze (21)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
Ikona
05.09.2005 8:36 Andrew
Przeczytalem twoj list. Niestety w Stanach mialbys ten sam problem. Jedynym rozwiazaniem i tu w Stanach i tam w Polsce, w tym "wolnym kraju", bedzie malzenstwo Kaya z Polka. Robi to tysiace gejow w Stanach i niestety beda to musieli robic cudzoziemcy w Polsce. Zycze powodzenia.
cytuj zgłoś 0 0
egankian2003
10.09.2004 22:34 Wojtek (40) Warszawa
Jest to kolejny argument za wprowadzeniem ustawy o związkach partnerskich. Bede go używał podczas dyskusji na ten temat.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
26.10.2003 19:19 pamo
Tak, cudowna Polska, brak slow. Ale chetnych na emigracje do Danii gdzie istnieje mozliwosc legalizacji zwiazkow homo uprzedzam, ze wspanialy dunski rzad wprowadzil niedawno ustawe, ze jezeli obywatel dunski wchodzi w zwiazek z obcokrajowcem musi uiscic oplate w wysokosci 58.000 DKK (=ok. 30.000 PLN), inaczej z pozwolenia na pobyt nic nie bedzie. A wiec jak widzicie w danii juz tez nie jest tak slodko, gdyz ja mieszkam tu na stale i mam chlopaka z Polski, ale dopoki nie wplacimy kasy do urzedu on nie dostanie pozwolenia na pobyt.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
05.04.2003 20:19 qrrara
moze troche nie bardzo namiejscu ale odrazu pszyszło mi to na mysl po przeczytaniu artykułu: www.wiem.onet.pl
i wpisz hasło beznadziejność
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
29.12.2002 0:55 cezbaz
Mieszkam z moim partnerem w Niemczech i podczas gdy tu takie zwiazki maja ok 90% praw normalnych malzenstw, w Polsce moj zwiazek w ogole nie istnieje. Nadal mam stan cywilny "kawaler", nie bylo mowy o zmianie nazwiska, ani nawet o wystawieniu zaswiadczenia o zdolnosci do zawarcia malzenstwa. Chwala Bogu w Niemczech w takich wypadkach wystarczy moje oswiadczenie dot. stanu cywilnego. W konsulacie w ogole zreszta nie wiedziano, ze takie zwiazki tu istnieja!!! A przeciez ci ludzie sa na miejscu i szczeka mi opadla, jak w normalnym USC w polsce dowiedzialem sie, ze w kraju owszem - kazdy USC dostal zekomo pismo na ten temat - tresc oczywiscie wiadoma: NIE bo NIE. Mile zaskoczony bylem zreszta bardzo humanitarna, wyrozumiala reakcja urzedniczki i zapewnieniem dyskrecji z jej strony. Choc i to pewnie nie jest standard.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
08.12.2002 20:07 ...
Nie ty jeden- mam znajomego, ktory zakochal sie w chlopaku ze stanow, ktory chce go tam po prostu utrzymywac. niestety ambasada nie chce dac wizy...Nie wspomne ile ich kosztuje spotkanie sie choc na pare dni. Nie moga byc razem ani tam ani tu!!! Zalama
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
01.10.2002 23:47 szymon
To rzeczywiście smutne i przygnębiające . Oto nasza kochana Polska , pełna korupcji i dyskryminacji mniejszości seksualnych . Czasami zastanawiam się w jakim wieku żyjemy . Bo pod tym względem na pewno nie w XXI .
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
31.08.2002 18:33 monika
Wspolczuje
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
03.08.2002 22:01 Jonathan
I suppose some of you are waiting for one more message from me - well, the jackpot grew to $30 million, there were 2 winners but none of them was me, sorry. You guys are on your own, wish you luck.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
02.08.2002 13:00 sharky
W Anglii dziala organizacja Stonewall-Immigration Group (www.stonewall-immigration.org.uk), ktora zajmuje sie zalegalizowaniem zwiazkow gejowskich w calej Europie. Nie wiem czy interesuja ich kraje kandydackie, ale moze warto sprobowac?
Jestem w podobnej sytuacji: mieszkam w Anglii i mam chlopaka Anglika. Prawo wymaga 2 letniego stazu, czyli po prostu trzeba ze soba mieszkac 2 lata zeby dostac staly pobyt. To prawo zostalo wywalczone wlasnie przez Stonewall.
cytuj zgłoś 0 0
  • 1
  • 2
  • 3
Autor
Redakcja Queer.pl
Pierwszy polski portal ludzi LGBT
Inne tematy
Eurowizja 2026: największy bojkot w historii wydarzenia od 1970 roku. Kto i dlaczego odwrócił się od konkursu? Sobota, 16.05.2026 Eurowizja 2026: największy bojkot w historii wydarzenia od 1970 roku. Kto i dlaczego odwrócił się od konkursu?
Eurowizja 2026: Finlandia faworytem bukmacherów. Jakie szanse ma Polska? Piątek, 15.05.2026 Eurowizja 2026: Finlandia faworytem bukmacherów. Jakie szanse ma Polska?
Prezydent Nawrocki zapowiada weto ws. ustawy o statusie osoby najbliższej. Będzie projekt prezydencki? Czwartek, 28.05.2026 Prezydent Nawrocki zapowiada weto ws. ustawy o statusie osoby najbliższej. Będzie projekt prezydencki?
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na Twitterze Instagram WhatsApp
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościUstawienia prywatnościPrzerwij abonamentOdstąpienie od umowy







🌈
Odkryj więcej na Queer.pl
Zalogowani użytkownicy mogą oglądać zdjęcia innych osób, zakładać profile, komentować artykuły i oceniać filmy.
Dołącz do nas Zaloguj się