Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Przewodnik Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Piątek, 17.05.2002 00:00

Jestem Gejem (wywiady IS): Artur 20 lat

Podziel się Tweetnij Skomentuj (11)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (11)

Dyrektor szkoły wysłał mnie do psychiatry...

Jest starannie ubrany, jednak nie przywiązuje zbytniej wagi do markowych ciuchów i z pewnością nie zamierza robić na nikim wrażenia gwiazdorskim zachowaniem. Jest bezpośredni i ufny. Dobrze by było, gdyby się trochę częściej uśmiechał. Właściwie - ma dopiero dziewiętnaście lat, bo urodziny obchodzić będzie dopiero za kilka miesięcy. Ale woli mówić że ma 20. Zaś zanim coś powie, przez chwilę się zastanawia. Kiedy spisywałem ten wywiad z taśmy, nie musiałem robić prawie żadnych poprawek... Bez wątpienia: Mimo trudnego startu, Artur da sobie radę w życiu. Wie czego chce i wie ile jest wart. A jego historia jest bardzo ciekawa. Sami się przekonajcie!


Janusz Marchwiński: Mimo młodego wieku zebrałeś już sporo doświadczeń. Skąd pochodzisz?
Artur: Urodziłem się w Beskidzie Sądeckim. To bardzo piękna okolica. Przez 18 lat mieszkałem na wsi.
JM: Czym zajmują się Twoi rodzice?
A: Mama nie pracuje. Wychowuje dzieci. Ojca nigdy nie było.
JM: Czy macie gospodarstwo rolne?
A: Tak, bardzo maleńkie gospodarstwo.
JM: W domu się nie przelewało...
A: Z alimentów nie żyje się dobrze.
JM: Ok. Więc urodziłeś się i przez całe życie mieszkałeś w niewielkiej wiosce. I któregoś dnia zorientowałeś się że jesteś gejem. Pamiętasz jak to było?
A: Przypominam sobie, bo to nie ja się zorientowałem, tylko ludzie, którzy mnie znali. Od szóstej klasy słyszałem za sobą słowo "pedał". To nie było przyjemne. Nie chcę do tego wracać.
JM: Ale skąd wiedzieli...
A: Nie mam zielonego pojęcia. Co dwunastolatek może wiedzieć o swojej seksualności?
JM: Ale przecież ty zachowujesz się zupełnie "normalnie", to znaczy: nie masz żadnej maniery gejowskiej, przegięcia. To dziwne. A czy tak jak inni chłopcy grałeś w piłkę, tłukłeś się, właziłeś na drzewa?
A: No właśnie. Zawsze byłem typem mózgowca, wolałem czytać książki i dobrze się uczyłem. Może dlatego mnie nie lubili.
JM: Może to wyzwisko było rodzajem obelgi? Bo te dzieciaki pewnie same nie wiedziały co to jest: "pedał".
A: Może. Dzieci są okrutne. Ale teraz mogę powiedzieć że jeśli nie jestem pedałem, to na pewno jestem gejem.
JM: A ty sam - wiedziałeś że istnieje coś takiego jak gej?

A: Tak, bardzo dużo czytam i sporo się dowiedziałem z książek. A ponieważ nikt nie ingerował w moje lektury, czytałem też rzeczy nieodpowiednie do wieku.
JM: A czy miałeś jakieś przygody?
A: Może to głupio zabrzmi, ale zawsze odstawałem od rówieśników. A osoby starsze nie interesowały się takim szczeniakiem jak ja.
JM: Co działo się potem?
A: Zacząłem chodzić do liceum w pobliskim miasteczku. I zakochałem się w koledze z klasy. Najpierw powiedziałem mu, że jego kolega jest gejem. To jeszcze mógł jakoś przeżyć. Ale kiedy dodałem że go kocham, to nie był zachwycony. Starał się mnie zniszczyć.
JM: W jaki sposób? Dlaczego?
A: Popełniłem coś w rodzaju listu miłosnego. I on go rozpowszechnił w szkole.
JM: I co na to klasa?
A: Przez dwa miesiące nikt się do mnie nie odzywał. A ja nie miałem pojęcia że wszyscy o mnie wiedzą! A jak się wreszcie dowiedziałem... Wkurzyłem się. I paru osobom powiedziałem co myślę. Klasa odsunęła się ode mnie. Dyrektor szkoły wysłał mnie do psychiatry.
JM: I poszedłeś?
A: Tak. Ale ostatecznie wylądowałem u psychologa, który pomógł mi trochę poukładać to co się wydarzyło.
JM: Zaraz, chwileczkę: Dyrektor wezwał Cię do gabinetu i: Co powiedział?
A: To była długa rozmowa. Wezwał też tego kolegę. W rezultacie dostaliśmy ustne upomnienie, ale tylko ja miałem iść do psychiatry.
JM: Czy to znaczy, że dyrektor uznał że jesteś... zboczony?
A: Pewnie myślał że jestem nienormalny.
JM: A psychiatra?
A: Powiedział że nie musi mnie leczyć. Psycholog tak samo. Po kilku spotkaniach doszedł do wniosku że nie widzi u mnie problemów.
JM: A jak Ty się czułeś? Miałeś jakąś depresję?
A: Kiedy to wszystko wybuchło nie wiem jak się czułem, bo przez jakieś dwa tygodnie byłem całkiem odcięty od świata. Spałem po 17 godzin dziennie. Niewiele pamiętam.
JM: Matka też się o wszystkim dowiedziała?
A: Wolałem żeby dowiedziała się ode mnie niż od pana dyrektora. Więc sam jej powiedziałem.
JM: No i co?
A: Na początku było trochę łez trochę krzyku. "Dlaczego nie powiedziałeś wcześniej, dlaczego dopiero teraz." Teraz jest już normalnie, ale moja orientacja jest tematem tabu. O tym się nie mówi.
JM: Rozumiem. A co działo się potem. Bo chyba tego kolegi już tak bardzo nie kochałeś?
A: Myślę że kocham go do dziś. Ale to już przeszłość. A co potem? Musiałem znaleźć nowych znajomych. Kupiłem pierwszą w życiu gazetkę gejowską.
JM: Gdzie ją kupiłeś?
A: W kiosku, w sąsiednim mieście. Byłem trochę skrępowany, ale dostałem co chciałem.
JM: I przez ogłoszenie w tej gazecie kogoś poznałeś...
A: Tak. Spotkaliśmy się w Krakowie. To był najwspanialszy moment w moim życiu. To był bardzo dobry człowiek. Wspominam go do dziś. Był starszy ode mnie o dziesięć lat, choć wtedy tego nie wiedziałem.
JM: To może dobrze, że trafiłeś na starszego, bardziej doświadczonego.
A: Myślę że tak, Dużo rozmawialiśmy. To mi pomogło.
JM: A dlaczego ten związek się rozpadł?
A: Nie mieliśmy szans. Dzieliła nas odległość 500 kilometrów. On był z drugiego krańca Polski. Najpierw pisaliśmy do siebie. Dopiero potem spotkaliśmy się.
JM: Przepraszam że pytam, ale: poszedłeś z nim do łóżka?
A: Tak.
JM: I jak było?
A: To był pierwszy raz. Można myśleć że jestem łatwy. Ale nigdy w życiu nie dostałem tyle ciepła i czułości. Potem poznałem jeszcze jednego chłopaka w miasteczku, w którym chodziłem do szkoły.
JM: Małe miasteczka kryją w sobie niejedną tajemnicę...
A: Ta znajomość pozwoliła mi przeżyć. Miałem kogoś, z kim mogłem pogadać, kto mnie rozumiał.
JM: Teraz mieszkasz w dużym mieście, studiujesz. Jak sobie dajesz radę?
A: Dużo muszę się jeszcze nauczyć. Utrzymuję się z alimentów, które płaci mi państwo. I wiem, że mogę liczyć tylko na siebie. Myślę o rodzinie, o tym jak im się powodzi bez pieniędzy, które muszę wydać tu na naukę.
JM: Jeden coming out masz już za sobą. Czy żyjesz jako otwarty gej?
A: Trochę tak. Ale ostrożniej. Zbyt boleśnie się sparzyłem. Wiem, że nie warto ryzykować. Jest kilka osób którym ufam. A cała reszta - nie musi wiedzieć.
JM: Dziękuję Ci za rozmowę.

Wywiad z Arturem przeprowadził Janusz Marchwiński

OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (3)
waldus13
Nie podoba mi się (0)
Komentarze (11)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
Ikona
26.12.2009 19:25 m m
naprawde czytajac to bylem w szoku. Artur ma duzo odwagi. podziwiam to. ja chyba nigdy nie zdobede sie na to aby sie ujawnic. Pozdro
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
24.11.2008 22:11 M
pedał;p
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
07.02.2008 15:13 Łukasz
doskonale go rozumiem:( w zeszłym roku także przeżyłem trudne do opisania zauroczenie w koledze z klasy... a może to właśnie była miłośc?:( w końcu dowiedział się o tym, wprawdzie nie ode mnie, ale wiedział, że ja chciałem żeby się dowiedział, lecz... nie zmienił do mnie stosunku:( nadal był tym samym człowiekiem, na którym mi zależało najbardziej na świecie... ale to już minęło, i nie tylko dlatego że nie utrzymuje juz kontaktu z Nim, lecz dlatego, że poczułem coś do kogoś innego:( także z mojej szkoły aczkolwiek nie z klasy:( myślę o nim bez przerwy a jak tylko go widze w szkole to nie wiem jak mam się zachowac... robi mi sie ciepło a czasem mnie zatyka i nie potrafie nic powiedziec:( nie znam go za dobrze, ale nie moge o nim zapomniec, to jest silniejsze ode mnie... a nie moge mu powiedziec prawdy gdyż wiem, że nie byłoby to mile ani dla mnie ani dla niego, ponieważ on w 100% nie jest ani bi ani gejem i porzuciłem juz wszelką nadzieje:( czy mi to kiedys minie? minie mimo tego iz widze go codziennie i jego widok wciaz mnie raduje?;(
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
30.01.2005 19:17 martin 517
prosze o odrzucenie mojego komentarza poniewaz zle go ująlem stylistycznie i chce aby zostal on odrzucony bardzo o to prosze
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
27.01.2005 12:14 martin 517
wywiad mi sie podobal zresztą jak i wszystkie wywiady tej strony. Ja też jestem gejem i niewstydze sie tego.Wręcz przeciwnie jestem z tego zadowolony aha i lesio to ja.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
26.01.2005 20:55 lesio
czesc bardzo mi sie podobal ten wywiad tez jestem gejem i sie z tego ciesze no to tyle
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
24.09.2004 14:12 szpaku_7g
Mysle ze wiem co przezywal Artur-bo sam jestem w takiej sytuacji:( mam dopiero 15 lat a juz mi jest ciezko:(nie mam z kim pogadac,wyzalic sie,itd.:(i w ogole jest mi zle!!ale bede "walczyl"o to zeby wszyscy mnie zaakceptowali takim jakim jestem:)zyczcie mi pow...papatki;)
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
15.06.2003 14:38 Dorian
Miłość jest bezpłciowa. To najszersze uczucie, jakie człowiek może przeżywać. Szkoda, że większość z nas jest zbyt ciasna, aby to zrozumieć.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
21.01.2003 17:09 ANIA
PODZIWIAM TEGO CHLOPAKA ZE JEST TAKI TWARDY!! W KONCU GEJE TO TEZ LUDZIE !! W POLSCE ZDECYDOWANIE JEST ZA MALO TOLERANCJI!!!!
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
19.05.2002 14:34 kix
podziwiam chlopaka, naprawde! powodzenia tylko zyczyc... bardzo milo sie czyta kiedy ktos ma cos sensownego do powiedzenia i na poziomie.
cytuj zgłoś 0 0
  • 1
  • 2
Autor
Redakcja Queer.pl
Pierwszy polski portal ludzi LGBT
Inne tematy
Eurowizja 2026: największy bojkot w historii wydarzenia od 1970 roku. Kto i dlaczego odwrócił się od konkursu? Sobota, 16.05.2026 Eurowizja 2026: największy bojkot w historii wydarzenia od 1970 roku. Kto i dlaczego odwrócił się od konkursu?
Minister Kierwiński o parach jednopłciowych: "będą korzystać z większości praw, które mają wszyscy polscy małżonkowie" Wtorek, 19.05.2026 Minister Kierwiński o parach jednopłciowych: "będą korzystać z większości praw, które mają wszyscy polscy małżonkowie"
Eurowizja 2026: Finlandia faworytem bukmacherów. Jakie szanse ma Polska? Piątek, 15.05.2026 Eurowizja 2026: Finlandia faworytem bukmacherów. Jakie szanse ma Polska?
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na Twitterze Instagram WhatsApp
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościUstawienia prywatnościPrzerwij abonamentOdstąpienie od umowy







🌈
Odkryj więcej na Queer.pl
Zalogowani użytkownicy mogą oglądać zdjęcia innych osób, zakładać profile, komentować artykuły i oceniać filmy.
Dołącz do nas Zaloguj się