logo Queer.pl Dawniej Innastrona.pl
18.11.2017    STARTSKLEPKONTAKT

...
0
0
1

Zdaniem koosiego: Homofobia inaczej

Ta gejowska, polska wredna mentalność

Dodano: 23.04.2002, Aktualizacja: 23.04.2002

Kiedy miałem piętnaście lat i żadnych doświadczeń, wydawało mi się, że wszyscy geje są tacy sami. Dowodziłem nieraz, że to prawda, więc w zasadzie wszystko się zgadza. Tyle że nie do końca, bo jedyną wspólną cechą wszystkich gejów jest ich upodobanie do własnej płci oraz fakt, że muszą sobie z tą przypadłością jakoś poradzić. Uświadomić ją sobie lub nie, zaakceptować siebie lub nie, ujawnić się wobec rodziny, przyjaciół i znajomych - lub nie, i żyć dalej, każdy na własny sposób. Na tym podobieństwa - o ile w ogóle można je za takowe uznać - się kończą. Nawet sposób rozegrania swojej odmienności bywa diametralnie odmienny. Tymczasem kilkanaście lat temu oczekiwałem, że wystarczy poznać kogokolwiek z "naszych" i już: wszystko się idealnie ułoży. Przecież skoro jest gejem, na pewno myśli tak samo, odczuwa tak samo, słucha tej samej muzyki, je te same czekoladki, fascynują go te same filmy, podobnie całuje i ma identyczne wyobrażenia o mężczyznach i uczuciach, jak ja. Moje nadzieje zaczęły się rozwiewać, ledwie natknąłem się na pierwszego. Im dłużej się znaliśmy, tym bardziej stawało się oczywiste, że o pokrewieństwie dusz w tym wypadku raczej nie może być mowy. Bardzo mnie to zaskoczyło, wtedy byłem jeszcze skłonny uznać, że to przypadek, inni są na pewno podobni do mnie. Cóż mogę powiedzieć po tych latach, kilku mniej lub bardziej udanych związkach? Czego nauczyły mnie zawarte znajomości, przeczytane książki, obejrzane filmy? Każdy łatwo zgadnie. Geje różnią się między sobą. Więc o czym tu pisać i po co? Przede wszystkim po to, żeby przypomnieć sobie i innym, że ta różnorodność podkreśla nasze człowieczeństwo. Jesteśmy tylko ludźmi. Takimi samymi jak heterycy, Indianie czy osławieni cykliści. Słyszę już głosy: to przecież oczywiste, nam tego tłumaczyć nie trzeba, krzyczymy o tym przy każdej okazji, ale - oczywiście - nikt nas nie traktuje poważnie. Toteż właśnie nie to mnie dzisiaj interesuje, nęka mnie raczej pytanie: Czy my sami traktujemy poważnie siebie samych i to co mówimy. Uzbrojeni w hasła tolerancji najczęściej spoglądamy wymownie na drugą, heterycką stronę. To "Oni" naszpikowani są uprzedzeniami wobec inności, ferują wyroki, ignorują naukowe fakty, potępiają, zasklepiają się w swoich ograniczonych horyzontach. "Oni" gnębią nas od stuleci, zamykają w więzien...   ( Pozostało znaków: 9970 )
Autor: Brak informacji

Ten artykuł został przeniesiony do archiwum

Dostęp do archiwalnych artykułów (starszych 4 tygodnie) możliwy jest dla abonentów serwisu »Przyjaciel Queer.pl. Dostęp do pojedyńczych artykułów z archiwum możliwy jest także za pomocą wiadomości SMS.

UZYSKAJ DOSTĘP DO ARCHIWALNYCH ARTYKUŁÓW
» Zostań abonentem Przyjaciel Queer.pl by czytać materiały bez kodów i bez ograniczeń lub...


WPISZ KOD

OK
System mikropłatności SMS-owych dostarczany jest przez:
Logo Mobiltek
UZYSKAJ DOSTĘP DO TEGO ARTYKUŁU

Wyślij SMS na numer 7268 o treści:
IS CZYTAJ 185899   (koszt: 2zł + VAT)
Otrzymasz kod, dzięki któremu uzyskasz dostęp do materiału przez 48 godzin.

Zapisz Zapisz stronę Magazyn+ Magazyn Pełny ekran Pełny ekran
REKLAMA
REKLAMA

© 1996-2017 Prawa autorskie zastrzeżone, ISSN 2299-9019
666
Bądź queer na facebooku