Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Przewodnik Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Czwartek, 11.04.2002 00:00

"Freek!": George Michael is back!

Podziel się Tweetnij Skomentuj (7)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (7)

Nowy song i nowe skandale

Teatralne błyskawice, teatralne grzmoty i teatralna dekoracja. Genialny George Michael powrócił na scenę całkiem w swoim stylu. Artykuły na temat jego nowego songu "Freeek!" czyta się jak księgę rekordów Guinessa. Pięć lat prób i przygotowań. Koszty produkcji - 1,6 milionów euro. Błyskawiczny awans do Top Ten listy przebojów. "Freek!" wzbudził kolosalne zainteresowanie wielbicieli George Michaela, krytyków i naturalnie całego przemysłu muzycznego. W końcu, od początku swej kariery artysta ten sprzedał ponad 80 milionów albumów i w hierarchii gatunku pop lokowany jest na drugim miejscu - po Michaelu Jacksonie. Nie ma się więc czemu dziwić, że najczęściej stawianym pytaniem jest: Czy jego nowy album zapowiedziany na lato 2002 będzie się równie dobrze sprzedawał jak poprzedni - "Older" z 1996 roku.

Skandal, jaki wywołał teledysk do "Freek!" przypomniał wszystkim, że rzekoma "swoboda seksualna" jest dla wielu stacji telewizyjnych tylko parawanem, za którym skrywają się pruderyjne mieszczańskie fobie. Kilka francuskich kanałów obłożyło "Freek!" całkowitym zakazem emisji. W Niemczech, clip ten pokazywany jest tylko późnym wieczorem, aby obronić niewinne duszyczki nastolatków przed piekłem zepsucia. Powód? 38 letni artysta przedstawia się jako futurystyczny pan i władca stada młodych seksualnych niewolników. Najpierw ubrany jest w kostium jak do sesji sado-maso, potem pojawia się jako He-Man a w jednej ze scen prowadzi na smyczy dobermany, które przemieniają się w ziejące wywieszonymi jęzorami kobiety. W wywiadzie dla rozgłośni BBC, George Michael tłumaczył, że jego intencją było napiętnowanie instrumentalnego traktowania seksu przez reklamę. Teksty takie jak "come on Kids, don't be scared, it's a tits and ass world you gotta be prepared" (Chodźcie dzieciaki, bez obawy, wejdźcie w świat cyców, dupy i zabawy") służyć mają ostrzeżeniu. Ale dziennikarze wiedzą swoje. Twierdzą, że G.M. jest wyłącznie łasy na popularność i szuka skandalu. To samo zresztą pisali kilka lat temu, kiedy w 1987 roku, w szczytowym punkcie histerii wokół AIDS, Michael nagrał swój słynny singel "I want your Sex", co ściągnęło na jego głowę oskarżenia, że promuje rozwiązłość. Wiele stacji radiowych w USA bojkotowało ten tytuł przez całe lata. Zarzuty powtórzyły się w 1996 roku, kiedy ukazał się "Fastlove". Tym razem protestowały środowiska gejowskie, oburzone na to, że artysta popularyzuje promiskuitywność, czyli częstą zmianę partnera. Tymczasem, George Michael musiał doskonale wiedzieć czym jest AIDS, bo w 1993 roku zmarł na tę chorobę jego partner.

Paradoksalnie: Gwiazdą międzynarodowego formatu jest George Michael dopiero od roku 1998. Mimo, że jego kariera trwała już szesnaście lat, wtedy właśnie zaczął być częstym gościem znanych prezenterów talk show na całym świecie. I dopiero wtedy przyznał publicznie że jest gejem. Opowiadał bez większych oporów o aresztowaniu go w publicznej toalecie. Kibelek ten uchodził za gejowski teren polowań. G.M. miał pecha, podrywając faceta, który okazał się agentem policji. Podczas rozprawy w sądzie agent zeznał, że "piosenkarz onanizował się w jego obecności" - co uznano za akt przestępczy. Wyrok brzmiał: Praca społeczna i terapia u psychologa. Ten sam policjant zaskarżył go potem na ogromną sumę za teledysk do "Outside", w którym - jak twierdził - został ośmieszony. W imieniu stróżów porządku wywodził, że poczuł się dotknięty do żywego za pokazanie dwóch całujących się policjantów. Skarga została co prawda oddalona, ale amerykański przemysł muzyczny traktował przez jakiś czas G.M. z dystansem. Duet, jaki nagrał z piosenkarką soul Mary J. Blige wyrzucony został z wersji jej albumu, sprzedawanej w USA. Ale, zgodnie z regułą, niedługo potem nikt już nie pamiętał o skandalu w parku, a popularność George Michaela biła rekordy. "Outside" stał się nieprawdopodobnym hitem. Kiedy w 1999 roku na rynku ukazał się album "Songs from the Last Century" pełen jazzujących wersji coverowych, artysta okrzyczany został "nowym Frankiem Sinatrą."

Czy "Freek!" ma być przypomnieniem, że nie ma powrotu kompromisów z wszechpotężnymi magnatami rynku muzyki rozrywkowej? Ponad pięć lat, od 1990 do 1995 roku trwał proces z firmą Sony Music w sprawie warunków zakończenia zawartego z nią kontraktu. Przez cały ten okres, Michael nie mógł nagrywać nowych płyt. Z swoją obecną firmą zawarł umowę, której treść jest rewolucyjna: Jeśli firmie nie uda się sprzedać "Freek!" tak jak na to zasługuje - może ten tytuł opublikować gdzie indziej! Możemy być więc przeświadczeni, że teatralne błyskawice, teatralne grzmoty i teatralna dekoracja to elementy dobrze przemyślanej strategii marketingowej.

KRISZNA

OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (0)
Nie podoba mi się (0)
Komentarze (7)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
Ikona
01.06.2006 18:35 marek1024
Sam George piękny, Piosenki po prostu jeszcze piękniejsze. Twórczość rewelacyjna. :);)
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
19.12.2005 9:26 kicia
on jest swietny i nikt tego na sile nie zmieni...
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
09.08.2004 22:10 MAGE
Skladam gratulacje kobiecie,ktora przedstawila i zawarla wszystkie najwazniejsze fakty w calosc.Uwazam ,ze GEORGE MICHAEL potrafi dotrzec do wnetrza kazdego czlowieka i robi to co potrafi najlepiej .Kto zrozumial JEGO piosenki wie jakim jest wspanialym czlowiekiem.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
16.07.2004 9:26 georgius
zepsuta to jesteś ty
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
09.01.2004 21:04 dora
george michael jest zepsuty i zagubiony
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
11.10.2003 22:09 moonia
George Michael to wspaniały facet i wokalista,ale szkoda że gej. Podoba mi się od dawna, mój mąż jest zazdrosny, ale wie, że kocham tylko jednego faceta zgadnijce jakiego, no dobra powiem wam właśnie mojego męża. Zdziwieni bo ja nie.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
25.12.2002 16:41 Monia
Kocham Georga, chociaż uważam że był lepszy z Andym w Wham. Dla mnie od dawna jest gwiazdą DUŻEGO formatu.
cytuj zgłoś 0 0
Autor
Redakcja Queer.pl
Pierwszy polski portal ludzi LGBT
Inne tematy
Eurowizja 2026: Finlandia faworytem bukmacherów. Jakie szanse ma Polska? Piątek, 15.05.2026 Eurowizja 2026: Finlandia faworytem bukmacherów. Jakie szanse ma Polska?
Eurowizja 2026: największy bojkot w historii wydarzenia od 1970 roku. Kto i dlaczego odwrócił się od konkursu? Sobota, 16.05.2026 Eurowizja 2026: największy bojkot w historii wydarzenia od 1970 roku. Kto i dlaczego odwrócił się od konkursu?
Minister Kierwiński o parach jednopłciowych: "będą korzystać z większości praw, które mają wszyscy polscy małżonkowie" Wtorek, 19.05.2026 Minister Kierwiński o parach jednopłciowych: "będą korzystać z większości praw, które mają wszyscy polscy małżonkowie"
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na Twitterze Instagram WhatsApp
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościUstawienia prywatnościPrzerwij abonamentOdstąpienie od umowy







🌈
Odkryj więcej na Queer.pl
Zalogowani użytkownicy mogą oglądać zdjęcia innych osób, zakładać profile, komentować artykuły i oceniać filmy.
Dołącz do nas Zaloguj się