Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Przewodnik Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Środa, 27.02.2002 00:00

Temat z brzydkim zapachem: Historia toalety

Podziel się Tweetnij Skomentuj (6)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (6)

Od greckich marmurów po japońską elektronikę

Generał Felicjan Sławoj-Składowski zasłynął z tego, że kazał budować i utrzymywać w czystości klozety, od jego nazwiska nazwane "sławojkami". Było to przed II wojną światową, kiedy na polskiej wsi panował zwyczaj załatwiania potrzeb naturalnych w polu za stodołą. Generał był w wykształcenia lekarzem, w wojsku pełnił funkcję szefa służb sanitarnych, więc wiedział, jakie znaczenie ma higiena. A z tą Polacy zawsze byli na bakier. Niestety, "sławojki" szybko stały się obiektem wielu dowcipów, a satyrycy w niemiłosierny sposób wyśmiewali się z generała, który w latach 1936 - 39 pełnił funkcję premiera. Sławoj przeszedł do historii jako fatalny szef rządu - ale pozostawił po sobie przynajmniej zwyczaj umieszczania przy każdej wiejskiej zagrodzie latryny. Ponieważ zaś nieliczne tylko wsie posiadają kanalizację, stoją one tam do dziś. Polska latryna to zbita z desek budka, ustawiona nad wykopaną w ziemi dziurą. Dalszych szczegółów czytelnikom oszczędzę.
Dość powiedzieć, że polska kultura toaletowa rozkwitła dopiero w ostatnich latach. Rychło w czas Polacy zrozumieli, że brudny i śmierdzący ustęp odstrasza klientów nawet na stacji benzynowej. Przynajmniej w miastach, polskie toalety nie odbiegają już zbytnio standardem od zachodnich. Przed nami jednak jeszcze bardzo długa droga, a zapóźnienia gigantyczne.

Już 2000 lat temu, w Chinach istniały toalety, wyposażone w spłuczkę i solidne siedzisko. Około 1350 lat przed Chrystusem budowano w Egipcie toalety podłączone do kanalizacji. Ponieważ starożytni Egipcjanie byli fanatykami czystości, najczęściej umieszczano je tuż obok publicznych łaźni. W zależności od liczby mieszkańców, nieczystości odprowadzane były do rowów, lub do dołów asenizacyjnych. Starożytni Grecy cenili sobie toalety jako miejsce spotkań. W niektórych ich miastach, archeolodzy odkryli urządzenia, służące nawet 50 osobom na raz. Załatwianie potrzeb fizjologicznych nie było najwidoczniej niczym wstydliwym, skoro na marmurowej ławie z otworami siedziało obok siebie kilkadziesiąt osób. Ta "społeczna" rola toalety przetrwała do naszych czasów. Także i dziś, w każdym szkolnym kiblu spotkać można dyżurujące towarzystwo, popalające papierosy i dzielące się plotkami. Rzymianie udoskonalili technikę budowania sieci kanalizacyjnej. W Wiecznym Mieście oglądać można resztki Cloaca Maxima, czyli kolektora, do którego spływały nieczystości. Kanał ten był w całości przykryty, co eliminowało nieco straszliwy smród, trudny do wytrzymania szczególnie w upalne lato. Cloaca Maxima wpadała do Tybru, więc jakość wody w tej rzece nie była najlepsza. W tej materii, dzisiejsza Polska dorównuje Rzymowi sprzed 2000 lat, bowiem położone wzdłuż biegu Wisły duże miasta - począwszy od Krakowa, przez Warszawę a na Trójmieście skończywszy - w dalszym ciągu wpuszczają do wody ścieki "jak leci."

Średniowiecze było dla rozwoju higieny okresem niezwykle ponurym. Uważano, że kąpiel jest szkodliwa dla zdrowia a Święty Hieronim głosił, że mycie ciała jest profanacją chrztu. Kiedy słynny podróżnik Marco Polo dotarł do Japonii, zaproszony został wraz z towarzyszami do łaźni. Dzielny odkrywca doszedł do wniosku, że skośnoocy gospodarze dybią w ten sposób na jego życie. Co tu dużo mówić - w arcykatolickiej (wówczas) Europie Zachodniej panował brud i smród. A pogański władca Litwy Jagiełło, któremu swatano polską królową Jadwigę, zaprosił wysłannika z Krakowa do... łaźni, by ten mógł przyjrzeć się jego ciału. W warownych zamkach za toalety służyły otwory w podłodze prowadzące gdzieś do podziemi. W najlepszym wypadku instalowano kanał, który kończył się otworem w murze. Resztę drogi, fekalia przebywały w swobodnym locie w dół, zgodnie z prawem grawitacji. Na brak toalet uskarżali się nawet mieszkańcy Wersalu, luksusowej rezydencji królów Francji. Niejeden przyparty potrzebą strojniś opróżniał zawartość pęcherza prosto na ścianę lub framugę drzwi. Damy miały o wiele łatwiej, ponieważ pod potężnym stelażem, na którym rozpięta była suknia nie nosiły majtek. Wystarczyło więc krótko zatrzymać się w miejscu i... Wniosek z tego, że Wersal nie pachniał fiołkami, chyba że służba rozpyliła wonności dla zabicia natarczywego smrodu fekaliów i brudnych ciał.

Ponieważ średniowieczne miasta nie posiadały kanalizacji, istniał w nich ogromny problem z usuwaniem śmieci i nieczystości. Zawartość nocników wylewano prosto na ulicę - czasami w wyższych pięter. Przechodnie musieli więc bardzo uważać, by na głowę nie spadło im coś brzydkiego. Polskie słowo "kibel" pochodzi od niemieckiego "Kübel" i oznacza "kubeł" lub "wiadro". Z czasem, zaprowadzono zwyczaj wyrzucania śmieci na ulicę z wybiciem godziny dziesiątej wieczorem. Działo się tak nawet w oświeconym wieku osiemnastym! Dopiero król pruski Fryderyk Wilhelm I wpadł na pomysł, by obowiązkiem wywożenia śmieci z miast obciążyć chłopów, którzy przybywali rankiem na targ i wracali wieczorem do domu pustymi wozami. Ten właśnie królewski edykt traktowany jest jako początek praktyki wywożenia śmieci na wysypisko. Z pewnością wielu z Was było w Krakowie i widziało na rynku niewielki kościółek Św. Wojciecha. Żeby do niego wejść, trzeba zejść schodkami kilka metrów w dół. Bierze się to właśnie stąd, że nie sprzątane nigdy śmieci znacznie podniosły poziom Rynku.

Nie wiadomo dokładnie kiedy w Europie pojawił się pierwszy sedes wyposażony w spłuczkę. W każdym razie, jego popularna nazwa WC pochodzi z języka angielskiego i oznacza "Water Closet." Przypuszczalnie, pierwsze takie urządzenie posiadał w swoim pałacu chrześniak brytyjskiej królowej Elżbiety I. Było to w roku 1596! Natomiast jest pewne, że pierwszy nowoczesny klozet ze spłuczką skonstruował Thomas Crapper pod koniec XIX wieku. W zasadzie nie ma większej różnicy między nim, a ostatnim krzykiem mody japońskich konstruktorów z firmy Matsushita. Japoński futurystyczny sedes oferuje co prawda w pełni elektroniczny proces usuwania fekaliów, zintegrowany prysznic analny i suszarkę wraz z rozpylaczem substancji dezynfekującej, ale zasada działania pozostała niezmieniona. Dodatkowo, japoński sedes przeprowadza przy okazji kontrolę stanu zdrowia, której wynik komunikuje za pośrednictwem generatora mowy ludzkiej.

Pisząc o "kulturze toaletowej" i rozwoju higieny, warto wspomnieć o historii artykułu tak dziś powszechnego, jak papier toaletowy w rolce. Wynalazł go pracownik banku, Niemiec Hans Klenk. W wynajętych magazynach Urzędu Prowiantowego w Ludwigsburgu rozpoczął produkcję legendarnej "rolki z gwarantowanymi 1000 listkami." Firma HaKle istnieje do dziś, a jej najnowszym produktem są chusteczki toaletowe, nasączone roztworem mydła i środków pielęgnujących. Co było przedtem? Rzymianie używali gąbek, które czekały na użytkowników nadziane na szpikulce. Prosty lud musiał zadowolić się mchem, suchą trawą lub słomą. Nieco bardziej wyrafinowane były rozmoczone w wodzie kaczany kukurydzy. Królowa Maria Antonina posiadała kolekcję koronkowych chusteczek. Wytworna szlachta europejska posługiwała się wełną z merynosów. Papier, jako nieodłączny rekwizyt każdej toalety, pojawił się dopiero wraz z rozwinięciem przemysłowej produkcji celulozy.

Interesujące jest, że toaleta od niepamiętnych czasów była miejscem spotkań, pogawędek i przekaźnikiem informacji. Także w starożytności na ścianach toalet publicznych pojawiały się napisy, wyznania miłosne, ogłoszenia o charakterze erotycznym lub hasła polityczne. W społeczności gejowskiej, służyły one przez długie dziesięciolecia jako miejsca intymnych spotkań. Nie potępiajmy za to naszych przodków. Nie istniały wtedy lokale gejowskie, homoseksualizm był zakazany i karany. A ludzie - tak jak dziś - starali się jakoś ułożyć sobie życie. Nawet w toalecie.

Opracował: ®OME©

OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (0)
Nie podoba mi się (0)
Komentarze (6)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
Ikona
15.12.2005 19:57 ag_krakow
jak można średniowiecze łączyć z Wersalem? Czy autor tekstu wie kiedy zbudowano Wersal? Czy przeczytał choc jedno opracowanie na temat higieny w Średniowieczu? Ona przewyższała higienę Renesansu czy Oświecenia. Powtarzanie niesprawdzonych plotek już nie jest w modzie
cytuj zgłoś 0 0
janusz
02.07.2004 18:24 kris (78) Kraków
Może być - na przykład wujem czy stryjem. Ale słowo "przodek" nie musi odnosić się do bezpośredniego krewnego. Dawni Polacy byli naszymi przodkami - choć nie jesteśmy z nimi wszystkimi spokrewnieni.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
28.09.2003 1:59 alhambwa
No dobrze, a jesli jest krypto-gejem, czyli tak jak calkiem spora część nas, ma zone, dzieci i kochanka?
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
26.05.2003 18:28 Piotrek
Autor artykułu użyl moim zdaniem dość niefortunnego stwierdzenia:"Nie potępiajmy za to naszych przodków(gejów)"Jak gej może być czyimś przodkiem!
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
04.12.2002 8:31 karakari
Chętnie dowiem się czegoś więcej na ten temat, ponieważ piszę doktorat z o ergonomi toalet i zbieram materiały do niego.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
04.03.2002 19:00 Jonathan R.
Tak jak polskie słowo "sławojki" pochodzi od nazwiska generała Felicjana Sławoja-Składowskiego w języku angielskim jest potocznie używne słowo "crap" które pochodzi od nazwiska Thomasa Crappera. Słowo to ma kilka znaczeń:
1.Excrement.
2.An act of defecating.
3.Foolish, deceitful, or boastful language.
4.Cheap or shoddy material.
5.Miscellaneous or disorganized items; clutter.
6.Insolent talk or behavior.
cytuj zgłoś 0 0
Autor
Redakcja Queer.pl
Pierwszy polski portal ludzi LGBT
Inne tematy
Obejrzałem dla Was serial „Proud", żebyście... też musieli Piątek, 12.06.2026 Obejrzałem dla Was serial „Proud", żebyście... też musieli
Rosyjska cenzura blokuje Queer.pl: Roskomnadzor uderza w polski portal LGBTQ+ Czwartek, 27.08.2026 Rosyjska cenzura blokuje Queer.pl: Roskomnadzor uderza w polski portal LGBTQ+
Wójt to p***. Zniszczyli publiczne mienie, aby obrazić włodarza gminy Środa, 12.08.2026 Wójt to p***. Zniszczyli publiczne mienie, aby obrazić włodarza gminy
NSA: Brak zwolnienia z podatku od spadku dla związków jednopłciowych Poniedziałek, 24.08.2026 NSA: Brak zwolnienia z podatku od spadku dla związków jednopłciowych
Nowe wzory odpisów aktu małżeństwa umożliwiają wpisanie małżeństw osób tej samej płci Poniedziałek, 24.08.2026 Nowe wzory odpisów aktu małżeństwa umożliwiają wpisanie małżeństw osób tej samej płci
Katarzyna Kotula w TVN24: Sejm spróbuje odrzucić weto prezydenta we wrześniu Wtorek, 25.08.2026 Katarzyna Kotula w TVN24: Sejm spróbuje odrzucić weto prezydenta we wrześniu
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na X Instagram WhatsApp
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościPolityka cookiesUstawienia prywatnościPrzerwij abonamentOdstąpienie od umowy
Zabronione jest pobieranie treści (web scraping) i eksploracja danych (TDM) z tego serwisu do trenowania systemów AI bez zgody operatora — zob. Regulamin.







🌈
Odkryj więcej na Queer.pl
Zalogowani użytkownicy mogą oglądać zdjęcia innych osób, zakładać profile, komentować artykuły i oceniać filmy.
Dołącz do nas Zaloguj się