Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Przewodnik Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Czwartek, 15.11.2001 00:00

Premierowe kino: "Planeta Małp"

Podziel się Tweetnij Skomentuj (4)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (4)

Marky Mark Walberg jako kapitan Davidson

Jeśli nie byliście jeszcze w kinie na "Planecie Małp" to już najwyższy czas. Dzieło znanego amerykańskiego reżysera Tima Burtona ("Edward Nożycoręki", "Jeździec bez głowy", "Batman" i "Powrót Batmana", "Marsjanie atakują") koniecznie trzeba zobaczyć na wielkim ekranie. Wersja na wideo nie pozwala ocenić wszystkich efektów specjalnych - a nimi właśnie film żyje. W roli głównej podziwiać można atletycznego Marka Wahlberga, od ponad dziesięciu lat gejowską ikonę, obiekt podziwu, westchnień i... nienawiści. Ale o tym za chwilę. Scenariusz "Planety Małp" został w porównaniu do wersji z 1968 roku znacznie zmieniony. I tak, przenosimy się w rok 2029 i obserwujemy, jak do Jowisza zbliża się statek kosmiczny. Młody astronauta, kapitan Leo Davidson (Mark Wahlberg) trenuje szympansy do misji na powierzchni planety. Próba ta kończy się fiaskiem. Zawierająca małpę kapsuła znika z pola widzenia. Davidson rusza na ratunek ulubieńcowi. Również jego mała kapsuła przestrzenna porwana zostaje przez wir czasu i przestrzeni i rozbija się na tajemniczej planecie, którą rządzą małpy. Ich społeczeństwo podejrzanie przypomina nasze, utworzone przez gatunek homo sapiens. Z tą różnicą, że na planecie małp ludzie są prymitywną zwierzyną łowną.

Jeśli nawet pomysły scenarzystów są w filmie bardzo płytkie, to efekty specjalne robią wielkie wrażenie. Tim Burton ma w tej materii ogromne doświadczenie z poprzednich produkcji. Skorzystał też z współpracy słynnego laboratorium "Industrial Light And Magic", którego specjaliści stworzyli wirtualny obraz awaryjnego lądowania pojazdu kosmicznego, pozostawiającego w tropikalnej dżungli kilkukilometrowy pas zniszczenia. Pod maskami małp kryją się znani aktorzy, jak Helena Bonham Carter, Tim Roth i David Warner, którzy poddać się musieli codziennej, pięciogodzinnej torturze charakteryzacji. Jednym z autorów małpich masek jest zdobywca Oskara w swojej dziedzinie, Rick Baker ("American Werewolf"). Profesjonalizm popłaca. Pomimo grubej warstwy lateksu, aktorzy zachowali cechy indywidualne. Kiedy mówią swoje kwestie, widać nawet małpie zęby. Sposobu zachowania się szympansów uczyli się w specjalnej "małpiej szkółce". W filmie najbardziej rozczarowuje spektakularna i finałowa scena powrotu kapitana Davidsona na Ziemię... Ale zakończenia filmu, którego produkcja kosztowała ponad 160 milionów dolarów, nie chcę zdradzać...

Zajmijmy się za to osobą głównego bohatera, czyli grającego tytułową rolę Marka Wahlberga. Trzydziestoletni przystojniak musiał w "Planecie małp" zmierzyć się z legendą Charltona Hestona, kreującego główną rolę w oryginalnej wersji, kiedy Marka nie było jeszcze na świecie. Niewielu czytelników IS pamięta może, że ponad 10 lat temu, Wahlberg znany był pod ksywą Marky Mark i był raperem, członkiem grupy Funky Bunch. Swe niewątpliwe wdzięki udostępnił szerokiej publiczności, występując jako model bielizny Calvina Kleina. Od tej pory właśnie, stał się obiektem pożądania i bezsennnych nocy niezliczonych gejów na całym świecie. Do dziś nie wiadomo, czy prawdą jest, że ulubioną rozrywką Wahlberga w tych czasach było obijanie gejom nosów. Ta wersja pasowałaby do jego życiorysu jak ulał. "Marky" Mark Wahlberg urodził się w biednej i patologicznej rodzinie w Dorchester (USA). Jako 16-latek siedział 45 dni w areszcie za kradzież i napaść na dwóch Wietnamczyków. Z ulicy zabrał go starszy brat Donnie, występujący w boy group New Kids On The Block. Od czasów pamiętnej kampanii reklamowej Calvina Kleina, Mark miał opinię chłopaka chętnie rozbierającego się przed kamerą. Z opinią tą walczy do dziś, choć wykazać się może ciekawymi dokonaniami filmowymi, takimi jak rola w "Przetrwać w Nowym Jorku" (The Basketball Diaries, 1995, reż. Scott Kalvert), gdzie partnerował samemu Leonardo DiCaprio. W 1997 roku skandal wywołał film "Boggie Nights", w którym Wahlberg zagrał 18-letniego gwiazdora filmów porno u boku Burta Reynoldsa i Juliane Moore. Do legendy przeszła scena, w której tytułowa postać, Dirk, wyjmuje z rozporka 32-centymentrowego penisa. Mark opowiada, że wielu gejów wierzy, że filmowy organ jest autentyczny i ścigają go do dziś w toaletach, żeby to cudo zobaczyć. Niestety, prawda jest taka, że Mark wyczarował z rozporka rekwizyt, specjalnie wykonaną protezę, którą odtąd przechowuje w szafie.

Oskar za rolę Dirka przeszedł Markowi Wahlbergowi koło nosa - ale jest przecież jeszcze bardzo młody. Na tyle jednak dojrzały, by dojrzeć do tolerancji i polubić gejów. Z tym skutkiem niestety, że w prasie zaczęły mnożyć się domysły czy przypadkiem on sam nie jest....
"Planeta małp" nie jest pożywką dla intelektualistów. Pewnie ja sam nim nie jestem, skoro lubię oglądać statki kosmiczne, eksplozje, tajemnicze planety, sceny bójek i strzelaniny, a w tym wszystkim ładnych facetów w poszarpanych ubraniach...

Tomek Juszkowski

OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (0)
Nie podoba mi się (0)
Komentarze (4)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
Ikona
20.11.2001 23:23 kika
cóż... w takim razie jesteś nie tylko ambitny, ale też bardzo naiwny :-)
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
17.11.2001 1:44 tzw.ambitny
kika: A SKĄD NIBY MIAŁEM WIEDZIEĆ, ŻE TO TAKIE DNO? Wspaniałe efekty... tak, szczególnie ponowne uruchomienie rakietowego truchła po upływie kosmicznych wieków, bo naturalnie zostało jeszcze trochę benzyny a i komputer pokładowy działał bez zarzutu, trzy wajchy w górę i jazda! Tak, cudna bajka: dla potłuczonych.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
15.11.2001 22:31 kika
tzw. ambitny... przyznam, że film nie należy do wybitnych... ale idąc do kina nie oczekiwałeś chyba wielkiego kina. to po prostu świetnie zrealizowana bajka. dosknałe efekty, wspaniałe kostiumy, scenografia, etc. ja osobiście lubię sobie czasami oglądnąć takie "buble". A jeżeli Ty nie... to po co chodzisz na takie filmy?
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
15.11.2001 19:11 tzw.ambitny
Drogi recenzencie! Nawet tzw. intelektualiści lubią czasem zobaczyć dobry film akcji, natomiast nie lubią, gdy robi się z nich idiotów wciskając im ewidentny bubel. Po prostu żałośnie zły film. Z drugiej strony trudno Ci cokolwiek zarzucić: ostatnie zdanie komentarza jest uczciwym przyznaniem się do własnego (jak dla mnie specyficznego) gustu. Choć podobno gust dyskusji nie podlega, a szkoda... Wyrazy szacunku!
cytuj zgłoś 0 0
Autor
Redakcja Queer.pl
Pierwszy polski portal ludzi LGBT
Inne tematy
Eurowizja 2026: Finlandia faworytem bukmacherów. Jakie szanse ma Polska? Piątek, 15.05.2026 Eurowizja 2026: Finlandia faworytem bukmacherów. Jakie szanse ma Polska?
Prezydent Nawrocki zapowiada weto ws. ustawy o statusie osoby najbliższej. Będzie projekt prezydencki? Czwartek, 28.05.2026 Prezydent Nawrocki zapowiada weto ws. ustawy o statusie osoby najbliższej. Będzie projekt prezydencki?
Minister Kierwiński o parach jednopłciowych: "będą korzystać z większości praw, które mają wszyscy polscy małżonkowie" Wtorek, 19.05.2026 Minister Kierwiński o parach jednopłciowych: "będą korzystać z większości praw, które mają wszyscy polscy małżonkowie"
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na Twitterze Instagram WhatsApp
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościUstawienia prywatnościPrzerwij abonamentOdstąpienie od umowy







🌈
Odkryj więcej na Queer.pl
Zalogowani użytkownicy mogą oglądać zdjęcia innych osób, zakładać profile, komentować artykuły i oceniać filmy.
Dołącz do nas Zaloguj się